Ja i Sungie byliśmy parą już dobre trzy miesiące. Na szczęście udało mi się pogodzić związek z pracą i wychowaniem syna. Wiadomo, były wzloty i upadki, ale nie zmieniało to faktu, że byłem bardzo szczęśliwy. Zdarzało się nawet, że Han opiekował się Hyunkim, gdy ja byłem zajęty.
Tego dnia, Ja i Jisung mieliśmy dom cały dla siebie. Hyunki poszedł nocować do kolegi, a ja wykorzystałem tą okazję. Zaprosiłem Hana na kolację z okazji zbliżającej się trzeciej miesięcznicy. Cały dzień spędziłem na gotowaniu, sprzątaniu i ogarnianiu samego siebie. Mimo że, ja i Hannie znaliśmy się bardzo dobrze i czuliśmy się w swoim towarzystwie komfortowo, musiałem wypaść jak najlepiej.
Miałem plany na cały wieczór. Kolacja, film i on w moich ramionach. Nie potrzebowałem wiele adrenaliny, aby spędzić z nim dobrze czas. Może byłem trochę za stary na to wszystko. Uwielbiałem proste, wspólne spędzanie czasu. Często razem gotowaliśmy. Było to coś niewielkiego, ale sprawiało nam to wiele radości. W szczególności, kiedy pomagał nam Hyunki.
Naprawdę nie mogłem się doczekać. Potrzebowałem chwili dla siebie i mojego chłopaka. Bycie kochanym to wspaniałe uczucie. Cieszyłem się, że miałem kogoś takiego.
Gdy Han się zjawił, od razu usiedliśmy do stołu. W tle grało radio, niezbyt głośno, żeby nie zagłuszać naszej rozmowy. Świecie, zasłonione rolety i przede wszystkim jego obecność.
- Wiesz Minho - powiedział - Jestem naprawdę szczęśliwy. Masz złote serce, dziękuję, że pokochałeś właśnie mnie - zaniemówiłem. Jisung był przeuroczy i zawsze był w stanie wszystko tak pięknie ubrać w słowa.
- Nie masz mi za co dziękować. To ty sprawiłeś, że nie czuję się już samotny - uśmiechnąłem się.
- Może to było przeznaczenie - odwzajemnił mój uśmiech.
- Myślę, że na pewno.
CZYTASZ
Just a (Boy)friend
Fanfiction27-letni Lee Minho jest samotnym ojcem. Łączy prace z wychowaniem cztero letniego synka. Za namową siostry , zakłada konto na portalu randkowym gdzie poznaje Han Jisunga. Jak potoczy się ich relacja ? Czy Minho w końcu znajdzie swoją bratnią dusz...
