14

225 20 4
                                        

Ja i Sungie byliśmy parą już dobre trzy miesiące. Na szczęście udało mi się pogodzić związek z pracą i wychowaniem syna. Wiadomo, były wzloty i upadki, ale nie zmieniało to faktu, że byłem bardzo szczęśliwy. Zdarzało się nawet, że Han opiekował się Hyunkim, gdy ja byłem zajęty. 

Tego dnia, Ja i Jisung mieliśmy dom cały dla siebie. Hyunki poszedł nocować do kolegi, a ja wykorzystałem tą okazję. Zaprosiłem Hana na kolację z okazji zbliżającej się trzeciej miesięcznicy. Cały dzień spędziłem na gotowaniu, sprzątaniu i ogarnianiu samego siebie. Mimo że, ja i Hannie znaliśmy się bardzo dobrze i czuliśmy się w swoim towarzystwie komfortowo, musiałem wypaść jak najlepiej. 

Miałem plany na cały wieczór. Kolacja, film i on w moich ramionach. Nie potrzebowałem wiele adrenaliny, aby spędzić z nim dobrze czas. Może byłem trochę za stary na to wszystko. Uwielbiałem proste, wspólne spędzanie czasu. Często razem gotowaliśmy. Było to coś niewielkiego, ale sprawiało nam to wiele radości. W szczególności, kiedy pomagał nam Hyunki. 

Naprawdę nie mogłem się doczekać. Potrzebowałem chwili dla siebie i mojego chłopaka. Bycie kochanym to wspaniałe uczucie. Cieszyłem się, że miałem kogoś takiego.

Gdy Han się zjawił, od razu usiedliśmy do stołu. W tle grało radio, niezbyt głośno, żeby nie zagłuszać naszej rozmowy. Świecie, zasłonione rolety i przede wszystkim jego obecność. 

- Wiesz Minho - powiedział - Jestem naprawdę szczęśliwy. Masz złote serce, dziękuję, że pokochałeś właśnie mnie - zaniemówiłem.  Jisung był przeuroczy i zawsze był w stanie wszystko tak pięknie ubrać w słowa. 

- Nie masz mi za co dziękować. To ty sprawiłeś, że nie czuję się już samotny  - uśmiechnąłem się. 

- Może to było przeznaczenie - odwzajemnił mój uśmiech. 

- Myślę, że na pewno. 


Just a (Boy)friendOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz