15

163 11 8
                                        

Była noc. Ja i Jisung  wtuleni w siebie. Nic innego się nie liczyło. Tu nawet nie chodziło o relaks fizyczny, a o komfort psychiczny, który mi towarzyszył. Chciałem nacieszyć się każdą sekundą tej chwili. Spokojne bicie serca, jego głowa na moim ciele i cisza. Nic dodać nic ująć. Niestety nic nie trwa wiecznie i z roli ojca nigdy się nie wychodzi. Słysząc odgłos mojego telefonu podniosłem się. Byłem lekko zdezorientowany gdyż była to kobieta, pod której opieką był mój syn. Odebrałem. 

Z początku kobieta brzmiała na bardzo spanikowaną. Według jej opisu Hyunki miał okropnie spuchnięte oczy oraz niekończący się kaszel. Uspokoiłem ją wspominając o alergii mojego syna. Zwykle gdy mały spędzał czas poza domem był świadomy swoich alergenów. Tym razem 100% swojej uwagi przeznaczył na zabawy ze swoim kolegą. Na szczęście Hyunki miał ze sobą swój zestaw leków. 

W tym samym czasie, pół śpiący Jisung wpatrywał się we mnie ze zdziwieniem. Było to jednak wytłumaczalne, kto dzwoni o tej godzinie ?

- Kto to był ? - zapytał cichym i szorstkim głosem.

- Matka kolegi Hyunkiego, nic poważnego. Młody znowu najadł się orzechów - usiadłem obok niego i znów przytuliłem do siebie. 

Han od razu się do mnie przykleił. Uwielbiałem to jak blisko ze sobą byliśmy. Tak jak czyny i słowa, kontakt fizyczny w związku był dla mnie bardzo ważny. Od zawsze wiedziałem, że ja i Jisung pod względem okazywania miłości, dogadamy się bez problemu. 

- Nie jesteś zmęczony ? - znów przerwał ciszę. Czułem jak jego dłonie powoli masują moją talię.

- A czy wyglądam ci na zmęczonego ? - powiedziałem spoglądając na niego z charakterystycznym, dowcipnym uśmiechem. Spojrzałem lekko w dół i obserwowałem jak jego dłonie idą coraz wyżej. 

- Mogę ? - słysząc jego pytanie po prostu oddałem mu kontrolę. Chwilę po tym leżałem pod nim pół nagi. 

Just a (Boy)friendOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz