Minęły trzy dni od tamtego wydarzenia.Od tej pamiętnej nocy, gdzie myślałam, że nasze stosunki się polepszyły.Ale w jakim ja byłam błędzie.Gdybym wiedziała, jak to się potoczy, nigdy bym tak nie pomyślała.
Przez te 3 cholerne dni znowu zaczął ze mnie drwić w szkole. Niestety dziewczyny były na wycieczce i byłam kompletnie sama.W obecności chłopaków dalej traktował mnie jak zwykłego śmiecia.Byłam zła, złamał naszą obietnice, że już nie będzie tego robić .Ale także z tego powodu że mu niepotrzebnie zaufałam.Narobił mi nadzieji na to że może się polubimy.
Postanowiłam nie odpisywać mu.Zupełnie go ignorowałam.Musiałam to skończyć raz na zawsze, byłam głupia, że brnęłam w to dalej.
kretyn.
Przyszłam spóźniona do szkoły i zmierzałam w kierunku klasy, ale nagle poczułam kogoś dłoń na swoim nadgarstku.Ktoś zaciągnął mnie do łazienki.Nikt inny jak pieprzony Bartek Kubicki.
-Tym razem co mi zrobisz? może teraz mnie pobijesz co?-założyłam dłonie na piersi i zapytałam pretensjonalnym głosem.-Gdzie twoi koledzy , dziś ci nie pomogą?hm?-on tylko popatrzył na mnie smutno.
-Faustyna przestań to nie tak.-chciał się wytłumaczyć.
-Jak nie tak?-uniosłam głos bo byłam już naprawdę zła.Nie miałam ochoty na niego patrzeć.-złamałeś obietnicę-warknęłam a on spojrzał na mnie niczym zbity pies.
-Faustyna to kurwa nie tak!-krzyknął i przyciągnął mnie do siebie.Odrazu się odsunęłam.-to co ci ostatnio mówiłem , ja tak nie myślę ,musiałem przed nimi to zgrywać-powiedział, a ja popatrzyłam na niego wrogo. Z nadmiaru emocji nawet się zaśmiałam.
-Oh nie tak?Więc wyśmiewanie mnie w szkole tez zaliczasz do zgrywania się?-zapytałam zdenerwowana.
Tym razem chłopak spuścił głowę
-Tak myślałam.-wyrwałam swój nadgarstek i zagryzłam wnętrze policzków.-wiesz co? nie musisz mi się tłumaczyć i tak jesteśmy dla siebie nikim, my nawet się nie lubimy-burknęłam, a Bartek znów na mnie popatrzył. Tym razem w jego oczach był zauważalny ból.-po prostu zrób coś dla mnie i daj mi spokój.Nie wiem jak ty, ale ja przynajmniej mam uczucia.-warknęłam , po czym wyszłam z łazienki, zostawiając go tam samego.
Nie mogłam iść na lekcje, byłam zbyt zdenerwowana, więc wróciłam do domu i poszłam spać.
Kilka godzin póżniej dostałam wiadomość od wiktorii, w sumie od dziewczyn na grupie
Wika: @fausti mam nadzieje ze jesteś w dobrym humorze bo za godzine będę po Ciebie z dziewczynami <33
Fausti: damnn akurat dziś?
Miałam już dość dzisiejszego dnia..
Hania: oj nie marudź ,bądź gotowa za godzinę, idziemy na imprezę yeeeeaahss
Fausti: zwariuje z wami krejzolki . Idę się szykować :))
W sumie cieszę się ze wkońcu wróciły i nie będę już sama w szkole..Nie będę im opowiadać o tym co się stało kiedy ich nie było...lepiej dla nich,poza tym , nie ma już o czym mówić
A impreza dziś może mi dobrze zrobi...
Zobaczymy...
WPADAJCIE DO MN NA IG:WHOKAROS (NOWE KONTO) TAM BEDZIE INFO ODNOSNIE ROZDZIAŁÓW .NARAZIE JEST KAPLICA ALE OBIECUJE ZE KOLEJNY ROZDZIAŁ TO BEDZIE BOMBA.KCKC POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH I DZIEKUJE NAPRAWDE ZA TAKI DOBRY ODZEW POD KSIAZKA<333BUZIOLEEEE
sorki za ortografie..
CZYTASZ
that's fucking insane
Fanfiction[fartek][faustynaxbartek] jeśli chcesz to zerknij,bedzie mi miło jeśli zostawisz coś po sobie.**
