-OBSESSION-
San zajmuje się sprawą morderstwa młodego mężczyzny, a podający się za partnera ofiary Wooyoung jest jedyną osobą, która może jakkolwiek pomóc w postępowaniu śledztwa.
Start: 29.12.2023
Koniec: 15.12.2024
-ADDICTION-
Kiedy San już myślał...
San w tym też momencie zdał sobie sprawę, że kompletnie zapomniał porozmawiać z Wooyoungiem o zbliżającym się ślubie przyjaciela, na który zamierzał wybrać się razem z nim. Temat ucichł, bo Yunho nie przepadał za Jungiem, a potem do tego doszło porwanie Jihoona i późniejsze problemy ze zdrowiem Wooyounga. Był tak tym wszystkim zaaferowany, że wyleciało mu z głowy, by potwierdzić przyjacielowi swoją obecność wraz z Jungiem i oczywiście Jihoonem. Choć doskonale zdawał sobie sprawę, że chłopiec potowarzyszy im przez co najwyżej kilka godzin, po czym pojedzie do dziadków. Tego oczywiście rodzicom Suryeon jeszcze nie powiedział, ale wolał unikać zbędnych kłótni. A i tak wiedział, że się zgodzą.
Wszystko, byleby zabrać chłopca choć na chwilę od "nieodpowiedzialnego" ojca.
- Nie wspominałem ci, że Yunho się żeni...? - podrapał się po głowie nerwowo, doskonale wiedząc, że owszem, nie wspomniał. - Ale rozumiesz, ostatnie tygodnie były dość chaotyczne.
- No a... Nie będą się na nas krzywo patrzeć? - zapytał Wooyoung, czym zdziwił pozostałą dwójkę. - Wiesz. Dwóch facetów z dzieckiem.
- I co z tego? - wzruszył ramionami San. - To nasz sprawa, ich nie powinno obchodzić kto kogo kocha.
- Uwierzcie mi, że poza emerytowanym towarzystwem, nikt nie będzie miał z tym większego problemu. - zapewnił Yunho. - Zresztą, uwagę na weselach i tak zawsze zgarnia panna młoda... - westchnął teatralnie.
- Oj tam, pan młody też będzie niczego sobie - przyjaciel poklepał go po ramieniu. - Jak tam twoje ćwiczenie walca?
Yunho odwrócił wzrok. To była wystarczająca odpowiedź i San już wiedział, że choć jego przyjaciel niegdyś rozkręcał każdą imprezę swoimi tanecznymi zdolnościami, w tańcu w parze już nie jest taki niepokonany.
- Żeby tylko stopy miała całe - dodał po chwili San.
- Bez przesady! To ona najwięcej po mnie depcze! - obronił się Jeong, na co pozostała dwójka zaśmiała się cicho.
I wtedy Wooyoung pomyślał, czy jemu i Sanowi też było pisane szczęśliwe zakończenie.
Wiedział, że stanięcie wspólnie przed ołtarzem raczej nie wchodziło w grę, ale nieoficjalnie mogli to zrobić... Symbolicznie, intymnie, prywatnie... Aż zarumienił się na swoje beztroskie marzenie o obrączce na swoim palcu, kiedy przecież San wciąż posiadał swoją...
Ale starszemu nie umknął jego speszony wzrok i palce pocierające miejsce, gdzie nie tak dawno jeszcze on nosił złotą biżuterię.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Pod koniec tygodnia Wooyoung miał zjawić się na komendzie, więc razem z Sanem postanowili, że weekendowy pobyt Jihoona u dziadków rozpocznie się już w piątek. Nie chcieli go męczyć znowu pobytem na posterunku, choć chłopiec, gdyby mógł, na pewno znalazłby tam sobie zajęcie.
Wszystko, co Wooyoung powiedział Yunho już słyszał, ale dla formalności musieli to usłyszeć inni funkcjonariusze, którzy tą sprawą się zajmowali. Bo Jeong tak naprawdę nie miał z nią wiele wspólnego poza tym, że dotyczyła jego bliskich i angażował się w nią tylko dlatego, że chciał im pomóc. Rozmowa więc przebiegła sprawnie, a zeznania Wooyounga zostały zapisane. Wszyscy odczuli ulgę, że ten cały chaos wreszcie dobiega końca. Przede wszystkim San, który cieszył się, że po wielu latach mógł zaznać spokoju.