Jest wiele osób oraz wiele wydarzeń, które przeciągnęły napisanie tej historii oraz na nią wpłynęły. Największe jednak podziękowania leca do was, czytelników, którzy czekali 2 lata na finał tej historii. W miedzy czasie próbowałam ją uciąć bo miałam ogromne zastoje i wątpliwości bo nie wiedziałam jak to pociągnąć i sama się gubiłam myląc imiona i mnie samej nie podobała sie ta cala historia myśląc ze to jeden wielki ściek, lecz widząc ile osób się nią zainteresowało znaczyło, że jednak coś w niej jest. Zmotywowała mnie mocno do skończenia tej historii moja bardzo bliska osoba. Więc myślę, że gdyby nie on nigdy bym tego nie dokończyła. Bardzo bym też chciała podziękować mojej koleżance z którą mamy aktualnie średni kontakt bo to ona wspierała mnie na pierwszych rozdziałach. Dużo sie miedzy nami wydarzyło ale nie moge jej tu pominąć. Wiem, ze prawdopodobnie nigdy ona tego nie przeczyta ale cóż, dziękuje. Dziękuje tez mojej mamie, która dużo mi podpowiedziała i chce bardzo przeczytać ta książkę. Może kiedyś. Od małego zostawiałam swoją twórczość dla siebie. Większość moich pomysłów bierze sie z nikad i są one świetne ale na drugi dzień ladują w koszu bo nie są takie dobre jak wczoraj. Często wracałam myślami do tej historii i jestem mega z siebie dumna, że dociągnęłam cos do końca. Szybko sie rozpraszam. Mało o mnie wiecie ale dam wam sie poznać przez moja twórczość, która może komuś się spodoba. Wiele emocji i wydarzeń z życia prywatnego również wpłynęły na losy tej książki. Nie wiem czy to dobrze czy zle, to już zostawiam wam do ocenienia. Wiem, ze w książce jest wiele błędów takich jak brak polskiego znaku ale serio kiedyś ja poprawie obiecuję. Cóż to tyle ode mnie. Szczerze mówiąc nie wiem czy zrobie z tego trylogię. To zależy czy będziecie chcieli.
Do następnego!💗
CZYTASZ
Ride or die
RomantikSabine wyjeżdża do Nowego Yorku na studia gdzie czeka na nią starszy brat, który poznaje ją z jego grupą motocyklistów. Dziewczyna od najmłodszych lat jeździła motorem. Wśród Grupy wyróżnia się Aiden chłopak o ciemnych oczach które coraz częściej wę...
