Ashton;;
Calum; baRDZO SUBTELNIE ASH
Ashton; ??
Calum; 'ASHTON CHCE ŻEBY LUKE MU OBCIĄGNĄŁ'
Ashton; no homo?
Calum; serio tego chcesz?
Ashton; um widziałeś tego dzieciaka, oczywiście że chcę
Calum; okay okay, musisz zrobić pierwszy ruch
Calum; Luke jest ślepym idiotą
Ashton; da się zrobić ;)
+
Ashton; wpadnij, idziemy na plażę i mama powiedziała, że mogę wziąć kogoś ze sobą, więc oczywiście ty jesteś tym wybrańcem
Luke; jestem w sklepie z babcią :-(( możecie poczekać jakieś 30 minut?
Ashton; Tak myślę
- Kochanie, jesteś gotowy- Ashton, powiedziałam ci że masz się zbierać już jakieś dziesięć minut temu! - Anne go skarciła.
- Co do tego, możemy poczekać jakieś trzydzieści minut?
- Czemu, Ashton? - Kobieta westchnęła, kiedy Ashton uśmiechnął się do niej głupkowato.
- Z powodu Luke'a?
- Luke'a, mówisz? W porządku, ale kiedy Harry się spyta, czemu wychodzimy tak późno, wina spadnie na ciebie, on chciał wychodzić już o dziesiątej.
Ashton tylko skinął głową, podekscytowany i jeśli Anne zauważyła zachwycony wyraz na jego twarzy, kiedy tylko rozmawiał o tym chłopcu, zatrzyma to dla siebie.
- Mamo! - Harry zawołał z góry, przeciągając ten wyraz. - Max już jest, kiedy idziemy?
- Jak tylko przyjdzie przyjaciel Ashtona, w tym czasie możesz odrobić zadanie.
- Jest przerwa wiosenna, nie będę robić tej rzeczy zwanej zadaniem – Harry zadrwił, schodząc ze schodów i piorunując wzrokiem Ashtona.
Jeśli Ashton by chciał, mógł po prostu zawieźć tam Luke'a swoim samochodem, ale to znaczyło używanie benzyny, używanie benzyny znaczy pieniądze, pieniądze znaczą pracę, a praca to coś, czego Ashton nie ma.
Dwadzieścia minut później ktoś zapukał do drzwi i Ashton poszedł przywitać przyjaciela.
- Lauren! Zejdź na dół, wychodzimy! - Anne zawołała i w odpowiedzi usłyszała chichot dwóch nastoletnich dziewczyn.
- Hej Ash. - Blondyn uśmiechnął się szeroko, co Ashton odwzajemnił.
- Chwila, to Luke idzie z nami? Bo to znaczy, że powinnam mu przedstawić Emilee – powiedziała Lauren w drugim pokoju, najprawdopodobniej mówiąc do Anne. Odkąd Lauren poznała go osobiście, była nieco zadurzona w niebieskookim chłopaku.
- Jesteśmy ciągle jej OTP? Bo zdecydowanie jesteśmy moim – powiedział Luke z uśmieszkiem i uwiesił się na ramieniu Ashtona.
- Myślę, że teraz ty i ona jesteście jej OTP.
- Emilee, to jest Luke, który niestety jest zakochany w moim bracie. - Lauren westchnęła, stojąc za chłopcami, przedstawiając Luke'a niskiej brunetce.
- Nope, ciągle jesteśmy jej OTP. - Luke poruszył brwiami patrząc na Ashtona, szturchając go.
Emily zmarszczyła nos i wydała z siebie dziwny dźwięk, patrząc na Lauren. - Wszyscy słodcy chłopcy są gejami.
- Jest też dla ciebie za stary – Anne przypomniała jej, wchodząc do pokoju z dwiema torbami i przenośną lodówką, Harry podążał za nią.
- Ale mamo, to tylko trzy lata różnicy! - Lauren zaprzeczyła.
- To jest też nielegalne, on ma 17 lat, wy obie macie 14 – Anne powiedziała z dezaprobatą, a jej ton mówił, że ta rozmowa musi się skończyć.
Harry spojrzał na Ashtona, na mamę i na samochód, a potem znowu na Ashtona. - Shot gun! - wykrzyknął, biegnąc do siedzenia pasażera.*
+
- Myślę, że powinieneś iść kupić nam lody.
- Myślę, że powinieneś zamknąć swoją dziwkarską mordę.*
Luke wydął wargi, kiedy odpowiadał. - Nie jestem dziwką. - Zaraz potem dźgnął go brutalnie w jego goły bok, powodując, że Ashton pisnął.
- Oooh, masz łaskotki, to ważna informacja na przyszłość.
Ashton tylko zaskamlał w odpowiedzi, podnosząc się z piasku i sięgając po ręce Luke'a, chcąc pomóc mu wstać. - Chodź Lucas, idziemy po lody.
Luke oparł się na łokciach i spojrzał na niego, ciemne okulary zasłaniały jego oczy. - Wiesz, żartowałem...
Ashton unikał patrzenia niżej niż na jego twarz, co było lekkim problemem, bo widok jego gołej klaty był czymś bardzo kuszącym. - Cóż, sprawiłeś, że mam ochotę na lody, więc podnieś swój leniwy tyłek i przestań się w końcu opalać.
Luke zdjął okulary i zmrużył oczy patrząc na Ashtona, chwytając jego ręce. - Jestem dla ciebie za dobry.
- Pospiesz się i szanuj starszych.
- Masz mentalność ośmiolatka – Luke przypomniał, na co Ashton tylko szeroko się uśmiechnął i poszedł poprosić mamę o pieniądze.
- Więc, jak to jest móc chodzić na plażę kiedy tylko ma się na to ochotę, odkąd jest ona praktycznie na końcu waszej ulicy? - Luke spytał i polizał swojego miętowego loda z kawałkami czekolady.
Ashton nienawidził mięty z czekoladą, był totalnie zadowolony ze swojej zwykłej czekolady. - To całkiem fajne, oprócz tego, że często musiałem zabierać tu Harry'ego i Lauren, kiedy nie bardzo mi się chciało – powiedział mu, zahaczając swoje stopy o te Luke'a.
Siedzieli naprzeciwko siebie w klimatyzowanej lodziarni i Luke bardzo chciał, żeby to była randka. - Mogę spróbować twoich lodów?
Ashton rzucił mu obrzydzone spojrzenie. - Wtedy będą miały na sobie twoje miętowo-czekoladowe usta, fuj.
- Czemu jej tak bardzo nienawidzisz, przecież ona nic ci nie zrobiła. - Rozbawienie było widoczne na twarzy Luke'a, kiedy ten lizał swojego loda.
- Okay Luke, posłuchaj, to mięta, mięta nie łączy się z czekoladą, to nieludzkie. Przykro mi z powodu twojego przyszłego chłopaka, będzie musiał całować ciebie i twoje obrzydliwe, miętowo-czekoladowe usta. – Ashton wygłosił przemowę, marszcząc nos na widok Luke'a cieszącego się z jedzenia tego loda.
- Wygląda na to, że będziesz musiał się do tego przyzwyczaić – Luke wymamrotał cicho, Ashton nie do końca mógł zrozumieć to, co powiedział. - Co?
- Co? - Luke zapytał o to samo, jego policzki miały teraz lekko różowy kolor.
- Co powiedziałeś? - Ashton zmrużył oczy, patrząc na młodszego chłopaka.
- Powiedziałem co – Luke odpowiedział bezczelnie.
Rozbawiony dźwięk wyszedł z ust Ashtona. - W porządku, dupku – powiedział i nie drążył już tego tematu.
T/N
Jeny, to chyba jak dotąd najdłuższy rozdział, ale ja go bardzo lubię, choć autorka nie jest z niego zadowolona. Co sądzicie?
*- Anglicy krzyczą shot gun, kiedy chcą zająć miejsce pasażera
*- whore mouth
Umieraaaam ;-;
Do następnego x
CZYTASZ
Connection [Lashton pl]
Fanfiction"puk puk" "kim jesteś?" "co z tobą nie tak gościu, miałeś odpowiedzieć 'kto tam'" lub gdzie Luke lubi pisać do przypadkowych osób, a Ashton postanawia mu odpowiedzieć * tłumaczenie, oryginał autorstwa @lashtonbros *
![Connection [Lashton pl]](https://img.wattpad.com/cover/57522088-64-k983083.jpg)