Chapter 11

534 28 0
                                        

W Grecji jesteśmy już tydzień. Większość  czasu spędziliśmy na plaży i imprezach. Największa impreza była w moje urodziny. Dwa dni temu siedząc na plaży spotkaliśmy Lukasa, postanowiłam mu wybaczyć, bo już dawno nic do niego nie czułam. Teraz jesteśmy jakby przyjaciółmi? Coś w tym stylu. Dzisiaj całą naszą grupą jesteśmy z nim umówieni.
***
Zrobiliśmy niezłą imprezę w pokoju chłopaków. Siedzieliśmy w kółku całą naszą grupką z Lukasem
-Ej zagrajmy w butelkę- zaproponował blondyn
-Okej- wszyscy się zgodzili
Ogarnęliśmy butelkę i zaczęliśmy grać. Pierwszy kręcił Tristan, wypadło na Rose
-Wypij butelkę piwa na raz
-Spoko
Po minucie piwa już nie było. Rose zakręciła wypadło na Bradleya
-Pocałuj Cass
-Ale... -Nie zdążyłam skończyć ponieważ Simpson mnie pocałował. Jak on dobrze całuje. Po chwili jego usta oderwały się od moich, a on wrócił na miejsce. Alice zmierzyła mnie wściekłym wzrokiem ja natomiast uśmiechnęłam się do niej . Bradley zakręcił i wypadło na mnie odpowiedziałam na zadane mi pytanie i gra trwała dalej. W pewnym momencie zakręcił Lukas wypadło na Alice. Lukas uśmiechnął się podle i powiedział
-Droga Alice hmm... przyznaj się, że jesteś zwykłą dziwką i dałaś mi wczoraj dupy
-Co?! -powiedziała w tym samym czasie z Bradleyem. A ja śmiałam się jak opętana.
-A ty z czego rżysz szmato?- powiedziała do mnie Alice
-Co ty do niej powiedziałaś?! -Uu Tris się wkurzył
-Powiedziałam prawdę, że jest zwykłą szmatą
-Hah, a ja udowodnię, że ty dziwką, ponieważ pokaże im wszystkie SMS-y- Powiedział Lukas i podniósł telefon Alice
-Pokaż- zabrałam telefon
-O kurde- nie był tam tylko Lukas byli też Logan, Josh, Jack, Cameron, Sean i wiele innych, a w tym propozycje seksu, umówione spotkania. Gdy to zobaczyłam podałam telefon Bradleyowi
-Alice. Wyprowadzasz się z pokoju. Wracasz sama. Z nami koniec. A tak a pro po to nigdy cię nie kochałem. -powiedział to i wyszedł, był to mój przyjaciel dlatego poszłam za nim
-Bradley, Bradley poczekaj!- krzyczałam
-Co?!- odwrócił się w moją stronę i stanął w miejscu
Po prostu podeszłam do niego i mocno go przytuliłam.
-Tego potrzebowałem
-Wiem. Bradley?
-Hm?
-Muszę Ci coś powiedzieć...

Let Me Know || Bradley SimpsonOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz