Wydaje się, że życie nastolatki uczącej się i niczym nawet nie różniącej się od innych jest wspaniałe bo za niedługo wkraczamy w dorosłość... otóż nie. Opowieść mówi o nastolatce, której życie nie jest usłane różami i jest jak w bajce. Chcesz się do...
Wstałam i podeszłam do mojej szafy po jakieś ubrania, wszystko mnie boli a najbardziej brzuch bo mam TE DNI (okres xd~OD AUTORKI). Postanowiłam więc założyć to:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
(oprócz okularów i torby)
Gotowa zrobiłam lekki makijaż składający się z kresek eyeliner'em (nw jak się odmienia) oraz tuszu do rzęs i trochę korektora.
Gotowa sprawdziłam godzine i była godzina 7:30 jakim cudem?!
Wzięłam wszystko w pośpiechu i ruszyłam do szkoły aby nie spotkać człowieka który zwany jest moim ojcem.
Naszczęście nie było go w salonie i spokojnie wyszłam z domu.
10 minut potem byłam już pod szkołą, jest 7:45 więc mam trochę czasu i idę poszukać Larott'e i pójdziemy razem na lekcje.
~MAGICZNA ZMIANA CZASU!~
Jest już ostatnia lekcja czyli godzina wychowawcza!
Ciekawe co ciekawego Pani Willson ma nam dzisiaj do powiedzenia. Do sali weszła nauczycielka odpicowana jak na zjazd schadzek, nagle przemówiła:
-Dobra więc dzisiejszym tematem będzie wymiana uczniowska na którą muszę wytypować 5 uczniów którzy wyjadą do Hiszpani na cały tydzień a wzamian przyjedzie ktoś do nas do Londynu i osoby które tu będą przebywać to Josh,Nataniel,Bou,Derek a z naszej klasy do ich szkoły wybiorą się w podróż... hm może Isabella, Larotta, Max, Patrick oraz Paul- zakończyła swoją wypowiedź a mnie i Laro (skrót imienia mojej przyjaciółki) zamurowało mamy taką szansę jechać do HISZPANI!! Piszczałyśmy jak opętane a cała klasa w śmiech ale nie był on w stylu naśmiewania tylko rozbawienia.
-Wycieczka odbędzie się w piątek bardziej wyjazd ale no sami rozumiecie bardzo dobrze- powiedziała z uśmiechem na twarzy.
Całą lekcje opowiadała o protokole wymiany czy jak to się tam nazywa...
Może tam odnajdę brata... nie wiem gdzie ale będę go szukać do skutku...
~Pov. Ashton~
-Ey chłopaki!- zwołałem trójcę świętą do salonu- Wiecie że teraz będzie wymiana uczniowska i ciekawe kto będzie...- zastanawiałem się
-Może wkońcu odnajdziesz siostrę...-odezwał się Luke a reszta zawturowała. Mam nadzieje, że ją znajdę obiecałem jej WSZYSTKO, że wrócę po nią a nie zrobiłem tego i mam wyrzuty sumienia ale ciąglę o niej myślę.
-JAK TEN TYRAN Z KTÓRYM ZOSTAWIŁEM MOJĄ MAŁĄ BELL COŚ JEJ ZROBIŁ NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE!- powiedziałem przez zaciśnięte zęby a oni tak samo nie chcieli dopuszczać do siebie tej myśli, a ponieważ wszystko wiedzą to mnie wspierają jak tylko mogą.