~Rozdział 5~

107 7 0
                                        

~Oczami Ashtona~

Kurwa mać! Jak ja nie nawidzę tego skurwysyna Emila działa mi na nerwy i całemu naszemu gangowi a do tego postrzelił mi siostrę! Zabije go jak go dorwe!

-Okej gotowe- powiedział nasz lekarz który jest dobrym znajomym i pracuje u nas w gangu.

-Dzięki za pomoc John bez ciebie się nie obędzie brachu- zaśmiałem się z nim.

-Bella jest okej?- spytałem gdy nic nie mówiła.

-T...tak- powiedziała a po jej policzkach spłynęła samotna łza

-Ale dlaczego płaczesz aniołku?- podeszła do niej Laro, naprawdę moja dziewczyna ma dobre serce i jestem jej wdzięczny za opiekę nad moją siostrą.

-B...bo ja nie chce aby nam się coś stało rozumiecie?!- wykrzyczała przez płacz, Larotta ją w tym momencie przytuliła i szepnęła jej na ucho

-Oni nie pozwolą nas skrzywdzić, okej?- spytała, a moja siostra potwierdziła i wtuliła się w przyjaciółkę.

-Ekhm...- odchrząkną Luke i wszyscy na niego spojrzeli.

-Bella księżniczko...- podszedł do mojej siostry i uklękną przed nią- Kocham cię, i nie pozwole aby cię ktoś skrzywdził...

~Oczami Isabell~

"KOCHAM CIĘ" te 2 słowa odbijały się w mojej głowie jak bumerang.

-Możesz powtórzyć?- powiedziałam cała zaskoczona tą sytuacją jak reszta

-Kocham cię- powiedział, a ja złączyłam nasze usta w pocałunku. W tle można było słyszeć tylko oklaski mojego brata i naszych przyjaciół.

-Zostaniesz moją dziewczyną?- spytał z niepewnością w oczach i nutką strachu.

- Oczywiście że tak!!- wykrzyczałam a wokół nas słychać było ponownie oklaski i gwizdy.

-Kocham cię wariacie- powiedziałam całując go.

-Ja ciebie też księżniczko- powiedział opierając czoło o moje.

Wszyscy zaczęli nam gratulować i na końcu podszedł do mnie i mojego chłopaka mój brat.

-Gratulacje, ale pamiętajcie ja wujkiem nie chce jeszcze zostać- zaśmiał się przybijając piątkę Luke'owi i zamykając mnie w szczelnym uścisku a po chwili zaczęliśmy się wszyscy śmiać.

Jest już godzina 00:00 więc postanowiłam że jestem zmęczona i pójdę spać.

-Ja idę już spać dobranoc wszystkim!- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy a reszta pożegnała się ze mną szczelnym uściskiem. 

Gdy weszłam na górę do swojej łazienki umyłam się pod prysznicem żelem oliwkowym i umyłam włosy szamponem truskawkowym.

Wyszłam właśnie z łazienki przebrana w za dużą koszulkę Luke'a i zauważyłam że okno było otwarte a jak wchodziłam do łazienki było zamknięte a na łóżku ładnie złożoną kartkę na której było coś zapisane.

Lecz gdy ją rozłożyłam jej treść mnie totalnie zmroziła...

" I tak w końcu cię znajdę i będziesz tylko moja, dzisiaj mi się to nie udało ale obiecuję, że wrócę ja NIGDY nie odpuszczam skarbie,a gdy cię będę miał będę robić z tobą CO ZECHCĘ...

                                                                             "E"

Osunęłam się po drzwiach i zaniosłam się płaczem, dopiero ok. 1:15 mogłam położyć się spać...

Rano pokaże to reszcie...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I jak wam się podoba rozdział? :D

Jak myślicie czy coś się stanie naszej Isabell?

Na to musicie cierpliwie czekać wiem że rozdział trochę krótki ale chciałam coś wam dodać z tej książki :)


Pozdrawiam Róża♥♥♥

Odszukać brataOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz