17

888 89 9
                                        

Rose pov.

Co to za dziewczyna?

Leżałam na łóżku wciąż wpatrując się na dodane zdjęcie Lisy. W sumie to ładnie wygląda.. Ale dziwnie się czuję.

Zazdrość?

To bez sensu, czemu miałabym być o nią zazdrosna, skoro nasze relacje się posypały. Nie rozumiem siebie. Czemu to wszystko jest tak skomplikowane?

Przyłożyłam telefon do klatki i wpatrywałam się w sufit. Napiszę do Yerim.

do: Yerim

Hej, jesteś wolna?

Po niespełna 5 minutach dostałam odpowiedź.

od: Yerim

Jestem singlem ^_^

do: Yerim

Nie o to mi chodziło..

od: Yerim

Przecież wiem XD. Dzisiaj nie mam żadnych planów, czemu pytasz?

do: Yerim

Nudzi mi się, pomyślałam że może chciałabyś gdzieś wyjść ze mną? Na miasto czy coś.

od: Yerim

Za 2 h na moście obok szkoły?

do: Yerim

Ok, do zobaczenia ^^

To prawda. Czemu mam się nad sobą użalać i się przejmować, ona normalnie funkcjonuje, najwidoczniej nie przejmuje tym wszystkim. Więc czemu ja miałabym?

Czekałam w umówionym miejscu na Yerim, jak zwykle spóźniła się około 5 minut, ale już się przyzwyczaiłam.

- Hej hej! - dziewczyna podeszła do mnie, przytuliłyśmy się na przywitanie.

- Hej, to co gdzie chcesz iść?

- Może Starbucks?

- Okey

Zajęłyśmy miejsca tam gdzie zawsze, obok okna. Często tu bywamy, żeby porozmawiać czy jak to dziewczyny obserwować ludzi. Yerim zamówiła sobie Caramel Macchiato ja natomiast Iced Vanilla Latte. Czekając na zamówienie rozmawiałyśmy o szkole, naszych znajomych. Dowiedziałam się, że Yerim miała przyjaciółkę z dzieciństwa, gdy miała 12 lat musiała wyjechać za granicę i od tej pory jej nie widziała. Miło się spędza czas z Yerim, jest koleżeńską dziewczyną, pomocną i szczerą. To w niej lubię.

- Rose?

- Hmmm?

- Byłaś kiedyś w związku?

Zaskoczyło mnie jej pytanie, jakoś nigdy nie rozmyślałam o tym, znaczy miałam swoją nastoletnią miłość w gimnazjum, ale on nie traktował tego poważnie więc zerwaliśmy, a właściwie to ja z nim.

- Miałam, ale to nie było nic konkretnego, tak powiem.. A ty?

- Tak właściwie to od tygodnia jestem singielką

- C o, i ja o tym nie wiem? No wiesz co.. - odwróciłam głowę udając obrażoną

- Ej no, to również nie było nic konkretnego, chciał się zabawić i mnie rzucił.

- ...Zabawić? - moje oczy w tym momencie wyglądały jakby zobaczyły ducha

- O MOJ BOZE YERIM CZY TY - dziewczyna nie dała mi dokończyć zamykając mi usta dłonią

- Nie, i nawet o tym nie myśl!

Wybuchłam śmiechem, sprawdziłam godzinę na telefonie

- Kurcze, już 20:30. Wybacz Yerim, ale muszę wracać, nie powiedziałam o której wrócę, pewnie mama będzie się martwić..

- Nie ma sprawy, też muszę iść, mam parę spraw do załatwienia.

Wyszłyśmy i szłyśmy równym tempem, Yerim trzymała moje ramię.

- Dzięki za dzisiaj - podziękowałam jej, naprawdę jestem wdzięczna, odstresowała mnie.

- Ja też - uśmiechnęła się lekko patrząc na mnie

Jako, że rozwiązała jej się sznurówka, po prostu kucnelam i związałam.

- Wow, jak szarmancko, może jeszcze bukiet mi kupisz

- Dla Ciebie wszystko ma pani - wysłałam jej lotnego całusa.

- Dobra, dobra wstawaj głupku - powiedziała przez śmiech

Kiedy nasze drogi musiały się rozejść pożegnałyśmy się przytulasem i każda poszła w swoją stronę

Szkoda, że dziewczyna nie zauważyła Lisy siedzącej na ławce niedaleko, która im się przypatrywała

~~~~~~~~~~~~~~
wiem wiem, nie było mnie baaaaaaaardzo długo, nie miałam po prostu weny + doszła choroba i już nie miałam na nic siły więc zostawiłam to, ale chce to dokończyć więc postanowiłam wrócić, omomo za niedługo comeback BLACKPINK, czy to się naprawdę dzieje??



please, love me | chaelisa |Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz