pov. Rose
Przez parę dni nie pisałam z Lisą, sama się zastanawiałam z jakiego powodu. Po prostu odczuwałam lęk po tym incydencie z moimi ,,koleżankami,, z klasy, nie chciałam nic palnąć co by spowodowało pogorszenie naszej relacji..
(sobota 19:50)
@lisanalisa jest dostępny/a
@rosegirl: lisa
@lisanalisa: hmm?
@rosegirl: czy ty.. gniewasz
się na mnie?..
@lisanalisa: czemu tak
myślisz?
@rosegirl: nie pisałam do ciebie
przez ostatni czas, przepraszam
@lisanalisa: rose, nie gniewam się
@lisanalisa: tak szczerze,
to czekałam aż napiszesz
@rosegirl: naprawdę?..
@lisanalisa: rose
@rosegirl: tak?
@lisanalisa: spotkamy się?
@rosegirl: okeeej, w sumie czemu
nie, gdzie się spotkamy?
@lisanalisa: może za 30 minut
przed galerią?
@rosegirl: to do zobaczenia
Czekałam na dziewczynę w umówionym miejscu. Ubrałam na siebie bluzę koloru pudrowego różu, czarne legginsy i sportowe buty.
Przeglądałam social media w telefonie, gdy podniosłam wzrok dostrzegłam zbliżającą się sylwetkę Lisy, uśmiechnęłam się na jej widok, dziewczyna również.
- Cześć Rose - dziewczyna gdy się zbliżyła przywitała się ze mną i mnie przytuliła. Zaskoczyło mnie to, ponieważ nigdy wcześniej tak się nie witałyśmy.
- Hejka - odwzajemniłam gest.
- To co, może poszłabyś ze mną na chwilę do sklepu? Obczaiłam fajną sukienkę ale musisz mi doradzić bo sama nie zdecyduje..
- Okej, chodźmy - odpowiedziałam krótko.
Szłyśmy wolnym tempem, bez pośpiechu rozmawiając o naszych zainteresowaniach.
- Uwielbiam tańczyć, kiedy byłam młodsza chodziłam na zajęcia taneczne, a ty?
- Eee.. no nie wiem.. - zaczęłam się jąkać, nigdy nikomu nie mówiłam o tym że śpiewam.
- Z pewnością masz jakieś hobby, dawaj.
- Śpiewam - powiedziałam ledwo słyszalnym głosem.
- Serio? Nigdy bym nie przypuszczała, że śpiewasz, myślałam, że jesteś raczej nieśmiała.
- Bo jestem, dlatego nikomu o tym nie mówię - zaśmiałam się nerwowo.
- Spoko, nikomu nie powiem - puściła mi oczko.
Gdy znalazłyśmy się już w sklepie Lisa odrazu wzięła wybrany ciuch i poszła do przymierzalni, już przebrana odsunęła zasłonę żeby mi się pokazać. Wyglądała idealnie.
- I co? - spytała
- Jest świetnie - odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
- Skoro tak mówisz to biorę.
Kiedy Lisa kupiła to co miała kupić postanowiłyśmy, że pójdziemy się przejść nad stawy. W końcu Seul to duże miasto, a chciałysmy chwilę odetchnąć od tego całego pośpiechu.
Siedziałyśmy na ławce, spojrzałam na ekran telefonu - 21:23. Na niebie powoli pojawiały się gwiazdy, odchyliłam głowę do tyłu i wpatrywałam się w ciemne już niebo. Zauważyłam, że dziewczyna co chwilę zerka na mnie kątem oka. Spojrzałam na nią i się uśmiechnęłam.
- Fajnie dzisiaj było - odezwała się.
- Też tak uważam - odpowiedziałam.
Dziewczyna trochę się trzesła, przykuło to moją uwagę.
- Zimno Ci? - spytałam.
- Troszkę ale to nic, nie przejmuj się.
- Jak to nic, nie chce żebyś się przeziębiła.
Przysunęłam się i ją objęłam. Lisa widać była zaskoczona tym co zrobiłam. Po chwili ją puściłam.
- Lepiej?
- Z tobą zawsze jest lepiej.
Spuściłam głowę by nie widziała moich policzków, które dosłownie się paliły.
- Tak w ogóle.. Pytałaś się mamy co do wycieczki klasowej?
- Jeszcze nie, ale pewnie pojadę skoro ty jedziesz.
- No i to mi się podoba - przybiłyśmy sobie piątkę.
- Idziemy już?
- Tak, już w sumie długo tu siedzimy - odpowiedziała
Jak się okazało moja przyjaciółka idzie w tą samą stronę co ja. Więc jeszcze chwilę szłyśmy razem rozmawiając i się śmiejąc.
- Skręcam tutaj, szkoda, że tak szybko zleciał czas.. - powiedziała dziewczyna trochę smutnym tonem.
- Jeszcze się spotkamy, don't worry.
- Z pewnością.
Już odchodziłam w przeciwną stronę, wtedy jeszcze usłyszałam.
- Rose - dziewczyna złapała mnie za rękę i odwróciła, po czym przytuliła mnie tak mocno jakby miało być to nasze ostatnie spotkanie.
- Dziękuję za dzisiaj..
CZYTASZ
please, love me | chaelisa |
Fanfictionco się stanie gdy nieśmiała dziewczyna zacznie pisać z jej zupełnym przeciwieństwem?
