8

641 20 2
                                        

-Kurwa!

Zrzuciłam kordłę i szybko podeszłam do szafy i wzięłam byle co. Umyłam zęby i rozczesałam włosy. Założyłam białe dżinsy i wyciągnęłam w nią czarną bluzkę na ramiączka. Wzięłam plecak i spakowałam do niego portfel. Założyłam czarną bluzę i buty. Zbiegłam na sam dół i otworzyłam samochód, muszę nim jechać bo i tak jestem spóźniona.
Rzuciłam plecak na miejsce pasażera i odpaliłam auto.
Zgasiłam samochód i wyjęłam kluczyki ze stacyjki. Zamknęłam go kluczykiem automatycznym i wbiegłam do szkoły. Poszłam do sali od matmy i weszłam do sali. Przeprosiłam za spóźnienie i chciałam już iść do ławki ale zatrzymała mnie facetka.

-A o której to się przychodzi?- spytała Wierzba
-Zaspałam
-Budzików nie ma na świecie?
-Zapomniałam ustawić- warknęłam
-A co to za warczenia?!- krzyknęła i wstała a ja odwróciłam się w jej stronę
-Wiesz kto warczy? Pies
-Do derektora!

Westchnęłam i poszłam za Blondynką. Zeszliśmy na pierwsze piętro, weszliśmy do gabinetu. A wiecie kto tam był oprócz dyrka? Oczywiście trener, żadna niespodzianka.

-Witaj ponownie Blanka, o co chodzi pani Wierzbowska?- derektor zdjął okulary i spojrzał na mnie
-Blanka pyskowała i powiedziała do mnie na TY
-Boże, pani Amelio, czemu pani zawsze przychodzi z takimi pierdołami? Wystarczy wytłumaczyć i prowadzić lekcję dalej- westchnął i kontynuował- zapraszam panią za drzwi, a ty Blanka zostań

Usiadłam za biurkiem i wyjęłam telefon.

-Co pan tu robi?- spytałam
-Rozmawiałem z dyrektorem
-Aha, o czym?
-O tobie
-Mhm, napewno, ciekawe o czym
-O tym, dlaczego kiedyś się nachlałaś i pomalowałaś tyły szkoły z Paulą,Adamem i Bugajczykiem.
-Aha, to tyle?
-Nie, dziwi mnie, dlaczego to zrobiłaś
-Byłam nachlana, okej? Nie panowałam nad sobą
-Najlepsze wytłumaczenie- Prychnął
-A ty się nigdy kurwa nie schlałeś?
-Oczywiście że się schlałem, ale nie zrobiłem takich rzeczy
-I po chuj mi to mówisz
-Żebyś do cholery zrozumiała, jak ma być- warknął
-Nie Chcę, aby moja uczennica tak się zachowywała
-Nie jesteś moim wychowawcą
-Eureka, widzimy się później

Wstał i zamknął drzwi z chukiem.

._._._._._._._._._._._._.

Sory że nie było wczoraj rozdziału, był niezły zapierdol

trust me || RezigiuszOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz