Gdy wszedłem do Pop's zobaczyłem tam Archie'go. Siedział z dziewczynami przy jednym ze stolików. Rozmawiali, śmiali się i pili shake's( nie wiem jak to się odmienia~aut.)
Stwierdziłem, że nie będę próbował z nim gadać przy nich. To byłoby żenujące.
-Cześć Jughead!- usłyszałem znajomy głos Pop'a.
-Dzień dobry Pop.- powiedziałem markotnie.
Cały czas byłem na siebie zły.
-Co się stało młody?- spytał troskliwie podając mi burgera.
-Zjebałem Pop. Po prostu zjebałem jedyne czego do tej pory nie zjebałem.
-SŁOWNICTWO JUGHEAD.- ta. Pop starał się, abym nie klął ale cóż. W mojej sytuacji się nie da.- Co zrobiłeś?
-Tak jakby wygadałem całej szkole dość porządny sekret.- powiedziałem ściągając kurtkę a następnie wieszając ją na krześle.
-Spał z nauczycielką muzyki tak?- wyszeptał do mnie a ja dostałem wytrzeszczu oczu.
-Po pierwsze nic takiego nie mówiłem, a po drugie skąd to wiesz?
-Przychodziły tu dzieciaki a ja niechcący to usłyszałem.
-Cholera przecież on mnie zabije!- schowałem twarz w dłoniach. Wtedy Archie podszedł do lady aby zapłacić, a Pop prawdopodobnie celowo powiedział, że za chwile przyjdzie bo musi coś załatwić w kuchni.
-Arch...- zacząłem, ale widoczne było że mnie ignoruje.
-Czemu mi to zrobiłeś Jughead? Czemu?- powiedział w końcu i spojrzał na mnie.
-Ja...- cholera- Ja nie wiem...
-Myślałem ze jesteśmy przyjaciółmi Jug. Przykro mi ale zjebałeś. Nie mam już siły przyjaźnić się z kimś, kto coraz bardziej psuje mi reputacje. Nie chce żeby ludzie postrzegali mnie jak CIEBIE.- myślałem ze się rozpłacze jak małe dziecko.- To koniec Jughead. Przykro mi zmarnowałeś swoją szanse.- wtedy przyszedł Pop i wręczył mu rachunek. Zapłacił i wyszedł razem z dziewczynami. Byłem tak wkurwiony na siebie, że nawet nie pożegnałem się z Pop'em tylko wyszedłem szybko z baru i począłem zmierzać w kierunku mojego „domu" aż tu nagle zobaczyłem kilka motocyklów. Serpents kurwa jeszcze tylko ich mi było trzeba. Przyspieszyłem kroku byle nie wpaść na...
-Jughead! Nie przywitasz ojca?!- właśnie... na niego...
-Cześć...- powiedziałem przewracając oczami.
-Jak tam życie?!- czy on się kurwa musi tak drzeć?
-Jeszcze żyje.- powiedziałem wzruszając ramionami.- Muszę iść.- powiedziałem i pośpiesznie zacząłem się oddalać. Gdy dotarłem do kina było ok.18. Usiadłem przy projektorze bo tylko taki idiota jak ja mógł go ZNOWU nie wyłączyć. Byłem załamany. Zostałem całkiem sam... Kurwa całkiem sam.
Na dodatek glowa zaczęła bolec mnie jeszcze bardziej. Sięgnąłem po komórkę i wszedłem w SMS'y:
DO: Arch
JA: Archie, przepraszam. Proszę, Przemyśl to jeszcze...
Wyłączyłem telefon i odłożyłem go na stolik.
Położyłem się, wyłączyłem światło i zasnąłem.
CZYTASZ
Nic nie jest pewne...//Bughead
RomanceJughead Jones wiedzie burzliwe życie licealisty pełne rodzinnych i szkolnych problemów. Czy Betty zdoła mu pomóc? A może to on pomoże jej? ❗️przekleństwa❗️ Osiągnięcia: 26.04.2020 #4 w Bughead 27.04.2020 #2 w Bughead 01.05.2020 #1 w Bughead
