Minął miesiąc, odkąd zacząłem pisać w B&G.W sumie, był to jeden z lepszych miesięcy, znaczy tak mi się wydaje. A może tylko się wydaje? Często spotykamy się z Betty, żeby omówić tematy artykułów, albo poszperać w dokumentach w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Wychodzimy też czasem razem do Pop's. Rudy piernik zaczął się do mnie odzywać. Fakt, B powiedzia, że to załatwi i słowa dotrzymała, ale nie wiem jak ona to zrobiła. Ta dziewczyna ma w sobie coś, co jest nie do opisania. Gdy zaczynam z nią rozmawiać, lżej robi mi się na sercu. Nie wiem, jak to działa, ale przy niej wypełnia mnie jakaś pozytywna energia i czuję, że życie jednak po coś jest. Więc, tak jak mówię, ten miesiąc to jeden z lepszych w moim życiu.
-Jughead!- krzyknęła dziewczyna gdy zobaczyła mnie przy szafce.
-Hej Betty.- powiedziałem, a ona znalazła się obok mnie.
- NIE UWIERZYSZ CO ZNALAZŁAM!
- No pochwal się szerloku.- przewróciłem oczami żartobliwie za co dostałem w ramię.
- Grabisz sobie Jones. Ale skoro nie chcesz zobaczyć artykułu, o śmierci pewnej rodziny i to zaledwie sprzed dwóch lat, twoja strata.- uśmiechnęła się wścipsko.
- Dobra poddaje się.- powiedziałem unosząc ręce w górę.-Co tam masz pokazuj.
- Jug, nie będziemy stali na środku korytarza czytając gazety. Po tej lekcji, w B&G.
- Nie lepiej po prostu nie iść na lekcji? Teraz jest sprawdzian z matmy...
- Nie ma opcji, chyba że chcesz powtarzać rok.
- Dobra.-powiedziałem zawiedziony, fakt faktem ma rację, bo jednak trzeba mieć trochę ocen, żeby zdać. Wtedy zadzwonił dzwonek, więc zaczęliśmy zmierzać w kierunku klasy.
Po zakończeniu lekcji zacząłem iść w kierunku biura. Betty już tam była.
- Jak tam sprawdzian z matmy?- zaśmiała się.
- Liczę w najlepszym przypadku na 3, nic więcej się nie spodziewam.-przewróciłem oczami, bo wiedziałem, że gdybym nauczył się tych durnych pierwiastków było by o wiele ale to o WIELE lepiej.
- Nie przesadzaj, był łatwy.
- Dla ciebie każdy sprawdzian jest łatwy Betty!- powiedziałem z żalem, a ona tylko się zaśmiała.
- Dobra co tam znalazłaś? Spytałem się podchodząc do jej biurka.
- Sprawa rodziny Icsbell sprzed dwóch lat.
- Czekaj. To nie ta rodzina, która ponoć utonęła, ale tak naprawdę policja nie znalazła poszlak i wymyśliła pierwszą lepszą teorię na temat ich śmierci?- dziewczyna pokiwała twierdząco głową.
A zapomniałem powiedzieć, że oprócz pisania zajmujemy się jakimiś starymi tajemnicami. Tajemnicze zgony, nigdy nie wyjaśnione zaginięcia. To to, co nas najbardziej interesowało i łączyło.
- Więc wnioskuje, że chcemy się dowiedzieć co tak naprawdę stało się z tą rodziną tak?
- Dokładnie tak Jug. Brawo za spostrzegawczość.
- Bardzo śmieszne Cooper. Naprawdę świetny żart.
- Dobra teraz pomyślmy gdzie możemy zacząć szukać.
- Czekaj. Czy przypadkiem ich dom nie został sprzedany i stoi przy wjeździe do Riverdale odkąd zginęli?...
CZYTASZ
Nic nie jest pewne...//Bughead
RomanceJughead Jones wiedzie burzliwe życie licealisty pełne rodzinnych i szkolnych problemów. Czy Betty zdoła mu pomóc? A może to on pomoże jej? ❗️przekleństwa❗️ Osiągnięcia: 26.04.2020 #4 w Bughead 27.04.2020 #2 w Bughead 01.05.2020 #1 w Bughead
