[CHAPTER 11]
Blondyn zauważył cię i uśmiechnął się w twoją stronę. Podeszłaś do stolika i się powitaliście.
"pięknie wyglądasz" powiedział blondyn co spowodowało lekkie przyspieszenie bicie twojego serca.
"ty również" powiedziałaś spoglądając na blondyna. Miał ubraną szarą koszulę, której rękawy były podwinięte a do tego czarne luźne spodnie, a na krześle obok wisiała jego skórzana kurtka.
Nie widząc jak się zachować postanowiłaś zacząć rozmowę.
"zamówiłeś coś?"
"jeszcze nic" powiedział i podał ci kartę z napojami.
"zamów co tylko będziesz chciała, ja stawiam" powiedział lekko się uśmiechając co również zrobiłaś.
Chwilę później, złożyliście zamówienie i rozmowa sama się rozkręciła.
"właśnie prawie bym zapomniał, to dla ciebie"
powiedział i dostałaś bukiet kwiatów oraz małą torebkę.
"nie mam nic dla ciebie, nie musiałeś" powiedziałaś a na polikach pojawił się lekki rumieniec.
"to nie problem" powiedział i skupił się na twoich policzkach.
Od zamyśleń przerwał głos kelnerki, którą podała napoje i odeszła.
W kawiarni spędziliście około dwie godziny.
W między czasie dostałaś wiadomość od Soobin'a, który musiał przełożyć wasze spotkanie na wtorek tak aby każdemu pasowało.
Sunghoon zapłacił i zaproponował spacer po pobliskim parku.
Chodząc po parku i podziwiając krajobraz, wasze dłonie czasami się dotykały co powodowało u was speszenie.
Po chwili Sunghoon zebrał się w sobie i chwycił za twoją dłoń, jego dłonie były zgrabne i duże, do tego były fantastyczne w dotyku.
Spacerując zauważyliście ławkę przy drzewie wiśni i zaproponowałaś chwilowy odpoczynek.
Wasze dłonie nadal były złączone, i nie było to problemem.
Niestety widziałaś, że kiedyś się to skończy.
Plan aby zbyć Soobin'a wymagał dużo.
Nie mogłaś być z dwoma na raz, ale wiedziałaś że wasze złączone dłonie będą czymś czego pożałujesz i będziesz tęsknić.
Myśl o tym, że najprawdopodobnie złamiesz serce Sunghoon'owi była mieszaniną emocji.
Nie znałaś go ani on ciebie, a jednak coś was ciągnęło do siebie.
Siedzieliście w bardzo przyjemnej ciszy, którą postanowiłaś złamać i wprowadzić Sunghoon'a do głębszych przemyśleń.
"za niedługo zrobię coś czego bardzo pożałuję, dlatego chcę ci obiecać, że to co zrobię nie jest czymś co chcę" powiedziałaś i uniosłaś mały palec w geście obietnicy.
Blondyn złączył wasze palce, nie rozumiejąc twoich słów ale w tamtym momencie to się nie liczyło.
"nie rozumiem twego przekazu, ale biorę ci za słowo" powiedział i uśmiechnął się.
