Może zauważyłście... Może nie. Jednak opis scenariuszy zmienił się, postacie zostały podzielone na zakładkę "The Origins" :0
Jak myślicie, co to dla was oznacza kochani?
•Nerva
Randka z Nevrą byłaby na pewno czymś niezapomnianym, dlaczego? Dobre wino, słodkie jedzenie, oczywiście nie za dużo byś się nie zasłodziła (to jego osoba ma to sprawić), piękne miejsce na górce z dobrym widokiem na horyzont, miękki kocyk oraz kwiaty wokół was. Miejsce jak z bajki.
Chłopak zaskakiwałby cię także swoim nadzwyczaj dżentelmeńskim zachowaniem. Masz problem z otwarciem tej buteleczki? Daj proszę, otworzę ci to. Zaskakujące, prawda? No ale pomimo tej pięknej atmosfery wampir nie mógł zapomnieć o swojej prawdziwej naturze. Flirty także wchodziły w jego grę.
-Dziękuje za spędzenie tak miłego czas razem - powiedziałaś, lekki uśmiech zagościł na twojej twarzy.
-Ależ to było nic takiego~ Jeżeli tylko chcesz, będę mógł dla ciebie zorganizować takie wyjścia codziennie - złapał delikatnie twoją dłoń, by przyłożyć ją sobie do ust, zarumieniłaś się lekko na ten ruch z jego strony.
-To miłe z twojej strony, dziękuje.
-Ależ proszę~ - ucałował twoje knykcie.
•Ezarel
Randka...? Wspólne spędzenie czasu...? Owszem, chciałaś coś takiego przeżyć z chłopakiem, szkoda, że nie widziałaś wzajemności z jego strony. A może to dlatego, że coś już planował? Co, ale jak to? Tak! Elf chciał cię delikatnie zaskoczyć i to tym razem nie sprzątaniem laboratorium.
Przygotował mały kącik w Ogrodzie Muzycznym, gdzie rozłożył mały kocyk i przenośny mały stoliczek, a tam co? Same łakocie oczywiście! W końcu to coś, co sam elf kocha (prawdopodobnie bardziej od ciebie...).
Pomimo tak małego asortymentu to miejsce spotkania naprawdę wszystko uzupełniało. Był upalny dzień, mieliście miejsce w cieniu, gdzie zawsze zawiał delikatny zimny wiaterek, drzewo, pod którym siedzieliście, obrastało jadalnymi owocami, które w każdej chwili mogliście sobie przekąsić.
Tylko... Jak Ezarel zebrał się, by ciebie tam zaprosić?
-[ti] - zaczął niebiesko włosy, podchodząc do ciebie - Masz zadanie.
-Słucham... - westchnęłaś, czując od razu zmęczenie po usłyszeniu faceta.
-W tym momencie masz iść do Ogrodu Muzycznego i szukać tam koca, plus, masz tam na mnie czekać, bo to tam będę potrzebował twojej pomocy.
-Naprawdę? Muszę? Jestem zajęta Ezarel, muszę jeszcze iść do Leiftan'a.
-Jak się nie zjawisz, to uwierz, że załatwie ci dodatkowe godziny pracy w straży - uśmiechnął się szeroko.
Westchnęłaś kompletnie zniechęcona - Dobra - wyszłaś z laboratorium idąc tam gdzie wskazał elf.
Na miejscu byłaś zszokowana widokiem. Może Ez to dla kogoś innego planuje? Nie, on czegoś takiego nie planuje dla nikogo... Pewnie chce się pozbyć tego wszystkiego, by zrobić na złość jakiejś zakochanej parce dzieciaków - pomyślałaś.
Prawie zeszłaś ciałem pod ziemię, kiedy chłopak powiedział, byś usiadła obok niego na kocu i się zrelaksowała.
Cały dzień spędzony z Ez'em był czymś zaskakującym, ale też bardzo miłym. Samo jego zachowanie wtedy się poprawiło, co bardzo ci się spodobało. Posmutniałaś, widząc, że dzień się kończy, a wy będziecie musieli się zabierać do siebie.
-Co masz taki krzywy wyraz twarzy? - spytał chłopak.
-Niee, przez nic - odpowiedziałaś, wygodnie opierając się plecami o murek, przy którym siedzieliście.
CZYTASZ
Scenariusze Eldarya ♡
FanfictionNa Bogato - Czyli Skaczemy Do Grzybowego Kręgu || Scenariusze Eldarya ♡ • • • • • • • • • • • • • • • • • • Oto Scenariusze z naszej kochanej gry, z wróżkami i innymi mistycznymi stworzonkami OwO A więc tak. Postacie, które będą się znajdować : Th...
