Rozdział dwunasty

994 25 51
                                        

Zaraz miałam go zobaczyć.....

Kiedy jego pojazd podjechał do mojego.  Spojrzałam w okno Aidena.

Nie. To nie może być prawda. W samochodzie siedział...mój brunet.

Otworzyłam szybę by powiedzieć coś do niego.

-Hej nieznajomy. Mógłbyś pojechać z toru? Zaraz mam się ścigać z jakimś amatorem. -powiedziałam z uśmiechem na ustach, bo cieszę że go widzę. Lubiłam go.

-Amator to dość poważne określenie. -powiedział brunet. -Rosalie Brown, to ja jestem Aiden ''amator''. -dodał chłopak.

Zamurowało mnie. Nie mogłam oddychać. Powietrze brało mi się coraz ciężej.

To nie mógł być on. To nie może być on.

Do tajemniczego bruneta czułam sympatię. Do Aidena zaś nienawiść. To nie może być ta sama osoba. Nie. Proszę nie. Nigdy nie czułam takiego uczucia jak do bruneta z zielonymi oczami.

To nie może być Aiden. To głupi sen.

Byłam rozproszona. Nie mogę się ścigać.

-N..nie. Żar..żartujesz? Ej nie wygłupiaj się. -powiedziałam ze łzami w oczach.

-Nie żartuje Rosalie. -odpowiedział brunet i zasunął szybę.

Nie.

Zaraz zacznie się wyścig.

Start.

Ruszyliśmy.

Musisz dać radę Ros. Nie płacz...

Ride Or DieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz