Prawie to słowo klucz. Co nie?
Na moje szczęście czy nie szczęście uratował mnie Aiden.
Wolałabym już leżeć tam na ulicy niż słuchać jego: O znowu cie muszę ratować.
-Znowu Cię muszę ratować? Serio? -zapytał brunet.
Mówiłam.
-Dzięki. -powiedziałam i zamierzałam odejść, ale nie. Musiał mnie zatrzymać.
-Gdzie idziesz? -zapytał Aiden poprawiając sobie włosy.
No tak, on zawsze musi wyglądać idealnie.
Nie.
Ja tego nie powiedziałam.
-W zasadzie to jesteśmy rywalami, więc wybacz że zapytam, ale czemu do mnie gadasz? -zapytałam.
-Aj tam od razu rywalami. -odpowiedział. -Chciałabyś iść dzisiaj ze mną na kolacje? -zapytał mnie, a na jego twarzy pojawił się rumieniec.
On tego nie zrobił.
I CZEMU DO CHOLERY ON JEST CZERWONY?
-Co ty taka czerwona? -zapytał rozbawiony Aiden pokazując palcem na moje policzki.
Pora szykować grób chyba.
Gdzie ta ciężarówka?
-Zimno mi.
-To jak? Pójdziesz ze mną na randkę? -zapytał zakłopotany.
Randkę...
- W zasadzie to nie mam nic dzisiaj do roboty... Mogę iść. -odpowiedziałam chłopakowi.
- Super! Będę po ciebie o 20. -powiedział i odszedł.
Super.
........
Szykowałam się na randkę z Aidenem.
To nawet źle brzmi.
Postanowiłam założyć zwykłe czarne dżinsy i białą koszulke.
Przecież on wie że się nie ubiorę elegancko..
Przeczesałam moje ciemne włosy i związałam w ulizanego kucyka.
O 20 czekałam pod domem.
Podjechał Audi R8.
Audi R8.
Wsiadłam do samochodu i na powitanie przytuliłam chłopaka.
-Fajne auto. -powiedziałam żeby rozpocząć w ogóle jakiś temat.
-A dziękuję bardzo. Kocham Audi. -odpowiedział.
Chłopak był ubrany w sumie jak ja.
Nie elegancko.
Super.
-Pojedziemy na kebaba co ty na to? -zapytał.
Och, jak romantycznie.
-Jasne.
Jechaliśmy około 10 minut.
Brunet otworzył mi drzwi.
Jak on jest miły.
A jego oczy są naprawdę ładne.
Ja tak nie myślę...
Weszliśmy do budynku i zamówiliśmy jedzenie.
Rozmawialiśmy bardzo długo.
Bardzo dobrze spędzało mi się z nim czas. Nie traktowałam go już jak rywala, wroga.
Widziałam w nim kogoś innego.
Ale nie wiem kogo.
Za nim się obejrzałam była 24.
-Muszę wracać, było naprawdę super. -powiedziałam do Aidena.
-Odwiozę cię.
Jadąc również gadaliśmy, dowiedziałam się o nim dużo rzeczy. On o mnie również.
Na przykład powiedziałam mu dużo o mojej mamie, co było dla mnie naprawdę ciężkim tematem.
Ale przy brunecie czułam się swobodnie, czułam że mogę mu powiedzieć dużo i mu zaufać.
Powiedziałam mu nawet jak bardzo nie lubię Stephanie.
A on nazwał ją suką.
Podjechaliśmy pod mój dom. Mam nadzieję że kiedyś to powtórzymy. -powiedział Aiden.
-Ja również. -odpowiedziałam i opuściłam pojazd.
Aiden odjechał.
.......
Jest około 1 w nocy. A ja wspominam randkę.
Nagle dzwoni telefon.
O 1 w nocy?
-Halo? -zapytałam.
-Witam, z tej strony policja. Strasznie nam przykro... Znaleźliśmy dzisiaj pani matkę. Nieprzytomną. Bardzo nam przykro... nic nie udało się zrobić.. -powiedział policjant.
Telefon wypadł mi z ręki.
Mama...ona....nie żyje...
Już nigdy nie zobaczę mamy.
Zaczęłam sobie przypominać wszystkie chwile z nią..
Jak na święta razem z tatą dali mi figurkę samochodu..
A teraz?
Nie mam już nikogo..nkogo...
Zaczęłam się trząść..
Cholernie się trzęsłam..
Nie wiem co robić...
Do mojego pokoju ktoś wszedł...ktoś o pięknych oczach..
Lecz teraz nie widziałam ich. Moje łzy rozmazały wszystko.
Nie widziałam nic.
Dusiłam sie...
CZYTASZ
Ride Or Die
Teen FictionMłodej dziewczyny Rosaline Brown nie kręci makijaż , galerie handlowe , chłopaki , paznokcie ani żadne księżniczki z Disneya . Tą dziewczynę kręci coś innego , coś co każdy uważa że jest tylko dla płci męskiej , coś co jest niebezpieczne . Drifting...
