Mój Anioł,
oczy ma zakrwawione.
Po policzkach jego
płyną łzy czerwone.
Mój Anioł,
ręce ma złożone
w modlitwie i strachu
serce pogrążone.
Mój Anioł,
jest taki malutki.
Bierze na siebie
wszystkie moje smutki.
Mój Anioł,
oddałam mu co we mnie złe było.
To go bolało... To go zniszczyło...
