-Jeb jeb jeb jeb jeb -o nie to mój budzik. Luzik budzik też cię nienawidzę.
-Zamknij ryj! -jęknęłam zmęczona wyłączając to cholerstwo.
Wstałam leniwym krokiem i wyszłam do łazienki. Odjebałam poranny rytuał i ubrałam się w szary komplet z Calvin'a Klein'a na to ciemno szarą bluzę z nike i tego samego koloru jeans'y z dziurami na kolanach *zdjęcie w mediach*
Włosy wyprostowałam i zostawiłam rozpuszczone, a na głowę założyłam czarną wpierdolkę* z nike.(Kocham wpierdolki) Wzięłam czarny worek ze znakiem nike jebać biede i włożyłam do niego potrzebne zeszyty. Zeszłam na dół, nalałam soku pomarańczowego i go wypiłam. Założyłam standard białe supery i skierowałam się w stronę garażu. Wsiadłam do mojego cudeńka i je odpaliłam.
***
Zaparkowałam przed szkołą, oczy wszystkich jak zwykle były skierowane w moją stronę. No ej? Chyba to już przerabialiśmy. Szłam w stronę wejścia, gdy nagle ktoś zakrył mi oczy. Ja pierdole. Mam się bać?
-Zgadnij kto to? -zapytał mnie hm..niech no pomyślę Luke?
-Jakiś seksowny blondyn o niebieskich oczach? Proszę! -odpowiedziałam.
-Pff, czuję się zazdrosny -ściągnął ręce z moich oczu i pocałował w policzek. To było słodkie.
-Hej Sexi Lukuś z fajnym tyłkiem -też go pocałowałam w policzek.
-Hej Sexi Amiś z fajnym tyłeczkiem -wymruczał. -Mam to zdjęcie na tapecie cipeczko -pokazał mi ekran swojego także ip6s.
-Pizda mała -powiedziałam i szybko go wyminęłam kierując się pod sale 108 na geografie.
Błądziłam.Błądziłam.Błądziłam i jeszcze raz błądziłam. Boże ta szkoła jest pojebana.
-Hejka nowa! Zgubiłaś się? -zapytał mnie jakiś męski głos. Odwróciłam się i ujrzałam jakiegoś typka, który był podobny do Severus'a Snape'a*. O kirwa.
CZYTASZ
unbreakable ➳ amanda steele
Fanficbut i'm super girl and super girls don't cry copyrighted © 2015 palequen