Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Rozdział 1.

150 13 1
                                        


Niebo było cudownie niebieskie. Słońce chyliło się ku zachodowi, lecz niebo pozostało takie samo jak zawsze. Moo Li Yoo siedziała na huśtawce i bujała się lekko odpychając stopami od podłoża. Czuła powiew wiatru na twarzy i ostatnie promyki słońca na skórze. Była szczęśliwa. A przynajmniej na taką wyglądała. Jej myśli nie rozpraszał strach ani lęk. W tym momencie była sobą. Znała to straszne uczucie gdy się pogrążała i traciła samą siebie. Wtedy nie myślała logicznie. Była jak nie ona. Czuła, że jest kimś innym, jakby w jej ciele mieszkały dwie osoby. Dziewczyna zamknęła oczy na chwilę. Nie było łatwo żyć w ten sposób. Podwójna osobowość, dezorientacja. Czasami chciałaby być kimś innym. Może byłoby jej łatwiej. Przez to jaka była nie miała żadnych przyjaciół, była sama. Jestem zupełnie sama, pomyślała i odepchnęła się mocniej. Robiło się chłodniej, lecz nie dbała o to. W takich chwilach była swobodna. Nikt na nią nie patrzył, nie oceniał. Czuła się dobrze. Ale to tylko kwestia czasu, aż pojawi się kolejny atak. Wiedziała, że tak będzie. Zawsze było.

Moo Li Yoo dobrze się uczyła. Starała się ze wszystkich sił. Rodzice byli dumni, że jest taka pilna i wytrwała. Wiedzieli, że nie jest jej łatwo. Ale posłali ją do szkoły z internatem, bo tam nauczyciele mogli mieć na nią oko i w razie jakiś kłopotów interweniować. Pomimo jej sytuacji nie dawali jej żadnego wytchnienia i traktowali jak zwykłą uczennicę. Była im za to ogromnie wdzięczna. Dzięki temu czuła się normalnie. Uczniowie nie znali jej przypadku, nie chciała aby wiedzieli i współczuli jej. Tego nie mogła znieść. Tych współczujących spojrzeń w poprzedniej szkole. Wiele wycierpiała z tego powodu. Ale też spotkało ją wiele przykrości. Nie chciała pamiętać. Wzięła oddech i huśtała się w stronę słońca.

Han Sang Hyuk wyszedł z budynku i skierował się w stronę huśtawek. Wiedział, że tam będzie. Zawsze była. W pobliżu internatu był piękny ogród oraz mały plac zabaw, lecz zachowały się tylko huśtawki. Uśmiechnął się i zbliżył powoli w ich stronę. Stanął przy niedużym drzewie i spojrzał na huśtającą się dziewczynę. Od jakiegoś czasu zwrócił na nią uwagę. Była taka cicha i małomówna. Nie wyróżniała się niczym specjalnym i właśnie z tego powodu ją zauważył. Zawsze chodziła ze spuszczoną głową, a jej długie czarne włosy wpadały do oczu jakby specjalnie próbowała ukryć wzrok. Może tak było. Hyuk długo na nią patrzył i któregoś dnia w końcu udało mu się zauważyć jej lekki uśmiech oraz piękne, smutne oczy. Był poruszony tym widokiem. Nie mógł zapomnieć tej wrażliwej, kruchej dziewczyny. Próba zbliżenia się do niej nie była łatwa. Gdy już zbierał się na odwagę uciekała mu. Postanowił więc dać sobie czas i poznać ją z daleka. Nie żałował tego. Dziewczyna nie obserwowana przez nikogo była sobą w każdym calu. W końcu dostrzegł prawdziwą ją.

Hyuk oparł się o drzewo i westchnął. Szkoła miała w sobie wady i zalety. Plusem było to, że mógł do woli patrzeć na brunetkę, a ona o tym nie wiedziała. Podczas lekcji, w stołówce, na huśtawce. Było tak wiele sytuacji dzięki którym mógł ją poznać. Ale wahał się. Bo jeśli ona nie jest taka jak myśli? Jeśli ta dziewczyna jest zupełnie inną osobą? W myślach wyobraził sobie jaka jest naprawdę, a teraz musi poznać prawdę. Co będzie, jeśli ta prawda mu się nie spodoba? Wiedział jak brunetka ma na imię. Moo Li Yoo. Ale ona z pewnością go nie zna. Zauważył, że ucieka od ludzi. Może się bała? Jaką tajemnicę skrywa w sobie Li Yoo?

Hyuk postanowił, że spróbuje. W końcu nie miał nic do stracenia. Odetchnął głęboko czystym powietrzem i ruszył w jej stronę. Patrzył uważnie na Li Yoo gdy się bujała, a potem jego ciało opanowało przerażenie. Brunetka zatrzymała huśtawkę i chwiejąc się lekko upadła na podłoże. Hyuk myślał, że to pewnie nic takiego i tylko zasłabła, lecz ona nie ruszała się długą chwilę. Strach wypełnił jego serce. Nie czekając dłużej podbiegł do niej. Moo Li Yoo leżała na plecach, a jej oczy były zamknięte. Nie oddychała.

-Nie...-wyszeptał chłopak.-To się nie dzieje naprawdę....


Moja gwiazdaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz