Tydzień później
Brian do mnie wydzwania, piszę sms'y. Jezu muszę mu odpisać... Mam dość kurwa. Nie wyglądam super. Schudłam przez tydzień 4 kilo. Znowu nic nie jem. Tak jak kiedyś.
Biorę telefon do ręki i piszę wiadomość:
do Brian: Spoko, nie wysilaj się. Wiem jak jest. Przecież nie było okazji, żebyś mi ją przedstawił. Nie ma znaczenia to już:)))). Jeszcze raz chciałabym podziękować Ci za mieszkanie jest cudne. Wydaję mi się, że się więcej nie zobaczymy. Mam przynajmniej taką nadzieję. Nowy York to duże miasto. A my mieszkamy 5 kilometrów od siebie. To nie dużo, ale i tak mam nadzieję, że będzie po mojej myśli. Mam twoją bransoletkę i parę różnych rzeczy. Wyślę Ci to pocztą, a przelewem pieniądze za mieszkanie. Za bardzo Cię polubiłam Brian, a nie powinnam. Jeszcze raz chciałabym Cię przeprosić. Do nigdy Brian.
Minęło parę minut i dostałam odpowiedź
od Brian: Jezu dziewczyno tak się cieszę, że odpisałaś. Nie mów, że się nie spotkamy. Zrobimy to choćbym musiał zapłacić życiem. Jesteś dla mnie bardzo ważna. Muszę Ci wyjaśnić wszystko. Proszę Cie. Przyjadę do Ciebie za chwilę. Proszę otwórz drzwi jak będę.
Ja pierdolę. Nie chcę go widzieć mogłam mu nie odpisywać. Yh. Już na tą wiadomość mu nie odpisałam. Po prostu czekałam na niego. Zdążyłam jedynie rozczesać ubrania, umyć zęby i zmienić koszulkę. Wyglądałam strasznie przez moje tłuste włosy. Miałam na sobie czarne leginsy i crop top w biało- pomarańczowe paski. Ale poczułam, że moja sylwetka się poprawiła. Nic nie jadłam, ale nie czułam głodu. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Uchyliłam je i spojrzałam na chłopaka. To był Brian.
- Car! Y, co się stało?- zapytał, a ja miałam tyle pytań i odpowiedzi w głowie...
- Co masz na myśli?- bez uczuć odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Co się stało z tobą, z twoim wyglądem? Jadłaś coś. Car naprawdę nie wiem co się wydarzyło, ale wiem, że to przeze mnie. - odpowiedział, a w jego błękitnych oczach ujrzałam ból.
- Tak mi lepiej. Chociaż i tak muszę schudnąć jeszcze trochę.-znów bez uczuć. Chłopak przełknął ślinę i rzucił się na mnie z uściskiem.
Car przepraszam za to wszystko wpuść mnie, a wszystko Ci wyjaśnię. - szepnął mi w ucho trzymając mnie w uścisku. Jak powiedział tak zrobiłam. Wpuściłam go.
Usiadłam na mojej idealnej kanapie.
- Car twoje nogi to same kości. - usiadł obok mnie po turecku i dotknął moich nóg. Wstał i podszedł do lodówki. Której ani razu nie otworzyłam. - Tu jest kurwa pusto! Nic tu nie ma! Nic nie ja... - nie do słyszałam.
Pamiętam tylko to, że zrobiło mi się gorąco i zakręciło w głowie. I nagle poczułam ból w głowie.
CZYTASZ
My escape
Teen FictionDziewczyna ucieka z domu. Wplątała się w wiele kłopotów. Zostawiła wszystko, miała tego dość.
