Trzydziestoletnia kobieta o kasztanowych włosach i jasnoniebieskich oczach siedziała przy biurku i pisała list. Obok biurka stała kołyska, w której spało niemowlę.
" Kochany Maximusie,
Jeżeli czytasz ten list to znaczy, że nie ma mnie już na świecie" - Kobieta spojrzała na dziecko, które smacznie spało sobie w kołysce. Po chwili kontynuowała pisanie listu. -"Nie wiem jaki będziesz miał stosunek do swojego ojca. Mam jednak nadzieję, że podejmiesz mądrą decyzję i będziesz widział to jaki jest naprawdę. Za trzy dni, Tom wyrusza do Doliny Godryka aby zabić Harry'ego Pottera. Mam nadzieję, że nic się nie stanie temu dziecku. Twój ojciec ubzdurał sobie, że Harry ma jakąś moc i może go pokonać. Kiedy byłam w Hogwarcie dowiedziałam się, że mój ojciec jest jednym z nauczycieli. Był największym wrogiem Toma. Zawsze będziesz mógł liczyć na swojego dziadka. Taką mam nadzieję. Mój ojciec nie popierał tego, że byłam z Tomem. Mam także nadzieję, że kiedy dorośniesz, przeczytasz ten list i poznasz całą prawdę." - Kobieta spojrzała na pierścień rodziny Riddle, który znajdował się na jej palcu serdecznym. Zdjęła go i położyła na biurku - " To będzie Ci przypominało o mnie"
Na zawsze kochająca cię mama.
Kobieta zgięła pergamin na pół i włożyła go do koperty, a następnie włożyła pierścień.
~°~
Max wraz z panem Weasley'em wszedł do domu Syriusza. Miał mieszane uczucia.
- My przyjedziemy za jakieś pół godziny - powiedziała pan Weasley - Ale zapewniam, że na ten czas będziesz miał tu dobrą opiekę - Max uśmiechnął się i podziękował panu Weasley'owi po czym ten wyszedł, a Max wraz ze swoją walizką podążał korytarzem. Zobaczył jak po schodach schodzi Syriusz Black.
- Witaj na Grimmauld Place 12! Zapewne jesteś Max - powiedział Syriusz, witając się z synem Toma Riddle'a - Jak się miewasz?
- Mogło być lepiej - powiedział Max - Profesor Dumbledore opowiadał mi o tym, że oskarżyli pana niesłusznie.
- Mów mi Syriusz - Black wziął od Max'a kufer i zaniosł go na górę. Potem pokazał mu pokój, w którym Max będzie spać - Jesteś w Grffindorze?
- W Slytherinie - powiedział niechętnie Max - Żałuję, że tam trafiłem. Nienawidzę siebie i wszystkich z tego domu.
- W Slytherinie? - powtórzył Syriusz - Dlaczego siebie nienawidzisz? - Black usiadł na krześle, a Max na łóżku.
- Profesor Dumbledore nie wspominał kim jestem? - spytał zaskoczony Max - Nie mówił Ci jak się nazywam?
- Nie - powiedział Syriusz.
- No tak - Max spojrzał w okno - Zapewne gdyby Ci powiedział nie przyjąłbyś mnie pod swój dach, ale ja musiałem znaleźć jakąś kryjówkę. Nie chcę, aby mnie znaleźli - Max zdjął kurtkę. Miał czarną koszulkę. Jego ręce były owinięte bandażami.
- Kto cię szuka? - spytał Syriusz. Najwidoczniej w ogóle nie był w temacie.
- Śmierciożercy - odpowiedział Max i schował kurtkę do szafy - Nazywam się Max... Max Riddle.
- Czekaj! - zaczął Syriusz - Jesteś... jesteś synem Voldemorta?
- Wymowiłeś jego imię - powiedział zdziwiony Max - Nikt prócz mnie, Dumbledore'a i Harry'ego nie wymówił jego imienia - Max był zaskoczony, że nazwał Pottera po imieniu - Zaraz! Powiedziałem Harry'ego, a nie Pottera? To już jakiś postęp.
- Nie chcesz poznać ojca?
- Nie - powiedział stanowczo Max - Po tym jak zabił rodziców... - Riddle westchnął - Harry'ego podejrzewam, że zabił także moją matkę więc nie. Dziękuję bardzo za takiego ojca - Syriusz Black był pod wrażeniem.
CZYTASZ
Destiny |HP
Fiksi PenggemarHistoria Max'a Riddle czyli syna Czarnego Pana. Początkowo chłopak widzi w swoim ojcu prawdziwy wzór do naśladowania i z utęsknieniem czeka na jego powrót, lecz gdy nareszcie do tego dochodzi Maximus ucieka z Dworu Malfoy'ów i przyjmuje pomoc dyrekt...
