Xx Rozdział 9 xX

39 2 0
                                        

Szukałem go wszędzie . Byłem w każdym możliwym miejscu . Nigdzie go nie było . Bałem się coraz bardziej . W pewnym momencie poczułem wibrację telefonu . Miałem cicha nadzieję , że był to Issac . Niestety to nie był Issac . Dzwoniła Nora :

- Nora ? Alex Ci powiedział ? Jest u ciebie ? Może wiesz gdzie mógłby pójść ?

- Elias przykro mi ale nie ma go u mnie , nie wiem też gdzie mógłby pójść . Może parki ? Lubi spacery .. Albo jakieś jeziora ? Opuszczone budynki ? Tam gdzie może być sam ..

- Sprawdziłem chyba wszystko . Nigdzie go nie ma . Nora tak cholernie się boję . Nie chcę , nie mogę go stracić . Od rana wiedziałem że coś jest nie tak , mogłem od razu do niego iść .

- Obwinianie się nic Ci nie da . Teraz musisz się ogarnąć i jeszcze raz pomyśleć czy aby na pewno byłeś wszędzie . Może coś Ci umknęło ?

- Poczekaj .. Wiem , jesteś genialna . Wiem gdzie jest Issac .

- Gdzie ?

- W szkole .

- W szkole ? Przecież on ma indywidualny tok nauczania i są wakacje .

- No właśnie , ma indywidualny tok nauczania więc nikt się go tam nie spodziewa a są wakacje więc nikogo tam nie ma . Muszę kończyć . Jak coś to jesteśmy w kontakcie .

- Dobra , leć ! Ratuj go !

Rozłączyłem się szybko i nawet nie szedłem . Biegłem do tej szkoły . Kilka minut później byłem przed głównym wejściem do szkoły . Zakradłem się na tyły i wszedłem przez uchylone okno . Chwilę potem byłem już w szkole . Przeszedłem przez główny korytarz i na sprawdziłem czy ktoś tu jest . Pustka . Sprawdziłem godzinę . Dochodziła godzina 17:00 . Gdy upewniłem się że nikogo nie ma poszedłem na piętro . Przeszedłem przez korytarz i na końcu korytarza zobaczyłem go . Był tam . Stał zapatrzony w okno . Myślał . Byłem na niego cholernie wkurwiony . Chciałem palnąć go w ten głupi łeb . Tak potwornie się o niego bałem . Nie tylko ja . Ale gdy podszedłem do niego bliżej chłopak odwrócił się i spojrzał na mnie z takim smutkiem w oczach . Nie mogłem . Cały wkurw i żal zniknął . Patrzałem na jego zakrwawione oczy od łez . Na jego drżące ciało . Przybliżyłem się tak że stykaliśmy się czołami . Chłopak zamknął oczy i kilka łez spłynęło po jego policzku , szybko je wytarłem i pogładziłem palcem miejsce gdzie przed chwilą były łzy . W końcu chłopak otworzył oczy i trochę się ode mnie odsunął mówiąc :

- Wiesz , że jedynym sposobem by mieć coś na zawsze jest to stracić .

- Nie mów tak .

- Kocham Cię . Chcę Cię mieć na zawsze .

- I będziesz . Nie musisz mnie tracić by mieć mnie na zawsze.

- Uwielbiam twój optymizm ale mylisz się  .

- Dlaczego uważasz że zatrzymasz mnie na zawsze gdy mnie stracisz ?

- Bo wtedy będę myślał o tobie każdego dnia , będę wyobrażał sobie jak cię przytulał, całuję , jak się uśmiechasz , śmiejesz z moich głupich kawałów , jak razem gotujemy i tańczymy  ..

- Ale nie będziesz mógł mieć tego fizycznie . A teraz możesz . Możemy to wszystko robić . Przecież nigdy nie Cię nie zostawię . Zawsze będę przy tobie . Obiecuję .

- Ja po prostu uświadomiłem sobie że ja na ciebie nie zasługuję . Przez moje zachowanie tylko Cię będę ranił .

- Ranisz mnie tylko wtedy gdy mówisz że będzie lepiej jak nie będziemy razem . Nawet nie masz myśleć że na mnie nie zasługujesz bo to gówno a nie prawda . Jesteś dla mnie stworzony .

- Raczej ty dla mnie bo jestem o miesiąc starszy .

- Oh przymknij się teraz . Nigdy więcej masz tak nie robić . Wiesz jak wszyscy się o ciebie martwiliśmy ? Nora i Alex to chyba Ci nogi z dupy powyrywają !

- Aż tak źle . To może ja tu zostanę .

- Ani mi się wasz . Wracamy do domu .

Złapałem chłopaka za rękę i splotłem nasze dłonie . Wyszliśmy ze szkoły i poszliśmy do domu . Na wejściu przywitała nas jego mama , Alex i Nora . Widocznie dziewczyna nie mogła usiedzieć w domu .

- Zanim na mnie nawrzeszczycie do chciałem was przeprosić . Wiem , moje zachowanie było nie przemyślane i przepraszam że narobiłem wam takiego stracha . Po porostu potrzebowałem chwili dla siebie . Musiałem na spokojnie pomyśleć i w ogóle . Przepraszam .

- Masz szczęście że to Elias tam po ciebie poszedł bo jakbym ja tam była to bym ci chyba nogi z dupy wyrwała i dopiero mógłbyś mieć powód do zmartwień . Serio - powiedziała wkurzona Nora po czym podeszła i przytuliła chłopaka  . Alex milczał a potem tylko uśmiechnął się i w sumie zaczął się śmiać . Natomiast jego mama podeszła tuląc go i mówiąc by już nigdy nie robił takiego czegoś na co w odpowiedzi chłopak przytula ją mocniej .

Gdy zła atmosfera opadła poszliśmy do  pokoju chłopaka  i włączyliśmy jakiś film .

- No to nieźle zaczynamy ostatni tydzień wakacji . Za tydzień będziemy już w szkole - zaczął Alex .

- A ty w Londynie . Ale będziesz na odwiedzał co nie ? - zapytał Issac .

- Jeżeli wy będziecie mnie odwiedzać to biorę taką opcję pod uwagę .

- To jesteśmy umówieni . Trzeba jeszcze zrobić jakąś grubą imprezę na koniec .

- No nie wierze , Issac chcę gruby melanż ? No to już na pewno musimy coś zrobić . Skoro ma być to gruby melanż proponuję piątek . No bo w sobotę będziemy leczyć kaca a w niedzielę każdy będzie się lenił bo ostatni dzień wakacji , odpoczynek , szkoła i takie tam .. Po za tym w niedzielę z rana wyjeżdżam by ogarnąć mieszkanie i w ogóle .

- Dasz radę w jeden dzień ?

- Tak , Mieszkanie mam już kupione i umeblowane . Rodzice się tym zajęli . Wysłałem już kilka rzeczy a ze sobą zabiorę resztę . Oczywiście wara tykać mojego pokoju bo będę tu wracał i musze mieć na w razie czego . To się was chłopaki tyczy .

- Ależ oczywiście .

- No to ustalone . Nora mam nadzieję że przyjdziesz ? - zapytał Alex

- Myślę że tak , ktoś musi nad tym panować .

- Uważaj jak sama będziesz balować .

- Ale na pewno nie będę pić ani palić .

- Bo ?

- Bo tego nienawidzę i mnie do tego nie zmusisz ?!

- No już spokojnie bo się pozabijacie . Nikt nikogo do niczego nie zmusza ale fajnie było by gdybyś przyszła , tylko tyle - powiedział Issac by załagodzić sytuację .

- Co wy na to by w końcu obejrzeć ten film ? - zapytałem

Wszyscy skinęli głową na " tak " więc włączyliśmy film i zaczęliśmy go oglądać .


INVISIBLEStories to obsess over. Discover now