Xx Rozdział 11 xX

39 2 0
                                        

Rano ogarnęliśmy do końca mieszkanie jakby to powiedzieć .. Na błysk . Alexowi daliśmy spokój bo pakował od rana swoje rzeczy . Jednak postanowił jechać szybciej . Gdy mieszkanie było ogarnięte a Alex prawie spakowany zrobiliśmy szybki obiad . Elias ugotował makaron , ja zrobiłem sos a Alex nalał napoju i nakrył do stołu . Gdy zjedliśmy i posprzątaliśmy pojechaliśmy do mnie na rozmowę z moją mamą na temat przeprowadzki . Mam nadzieję że się zgodzi . Podjechaliśmy samochodem który prowadził Alex pod mój dom .

- To wy idźcie , potem po was przyjadę .

- A ty gdzie ?

- Musze pożegnać się ze znajomymi i załatwić ostatnie sprawy .

- No spoko , to widzimy się potem .

- Powodzenia .

- Wzajemnie .

Złapałem chłopaka za rękę i splotłem nasze palce .  Po czym ruszyliśmy do domu . Ku mojemu zdziwieniu oboje byli w domu . Świetnie . Uśmiechnęli się gdy nas zobaczyli i przywitali z wielkim uśmiechem .

- Mamo , Tato , musimy pogadać .

- Coś się stało ? Brzmi poważnie .

- Rozumiem jeżeli się nie zgodzicie , ale bardzo cieszyłbym się gdybyście się jednak zgodzili .

- Do rzeczy synu - rzekł ojciec .

- Czy mógłbym zamieszkać z Eliasem ?

Nastała chwila ciszy którą przerwała moja mama stanowczym " Nie " /.

- Nie ? Ale dlaczego ?

- Issac co ty sobie wyobrażasz ?! Ile ty masz lat ? Nie to nie . Koniec tematu .

Poczułem mocniejszy uścisk Eliasa który próbował mnie uspokoić . Nagle chłopak i moi rodzice wybuchli śmiechem . Wtedy wiedziałem co tu się dzieje . Oni już o wszystkim wiedzieli , a to przebiegłe osobniki .

- Od kiedy wiecie ?

- Od wczoraj . Ale zgadzamy się pod jednym warunkiem .

- Jakim ?

- Co najmniej trzy razy w tygodniu macie nas odwiedzać , a już na pewno codziennie dzwonić .

- Myślę że da się zrobić .

- A teraz mów co Ci się stało ? - zapytała mama wskazując na ranę po wczorajszej bójce z Sonnym .

- To nic takiego .

- Z kim się biłeś ?

- Kumpel Alexa .

- Mam tylko nadzieję że jego twarz wygląda gorzej od twojej - westchnął ojciec na co i ja i Elias się uśmiechnęliśmy . Mama próbowała nam wcisnąć obiad ale powiedzieliśmy jej że już jedliśmy wiec dała nam spokój i mogłem w spokoju pójść i zacząć się pakować . W sumie zabrałem prawie wszystkie rzeczy . Nigdy w moim pokoju nie lubiłem mieć dużo rzeczy . Same potrzebne rzeczy . Zero drobiazgów . Prócz mebli typu łóżko , biurko , komoda , szafa ,  półka w pokoju mym znajdowały się książki które czytam , bądź te potrzebne do szkoły , odzież i artykuły szkole typu kartki papieru , długopisy i inne takie . No i oczywiście sprzęt typu laptop , tv , głośniki i w ogóle . Wziąłem walizkę w którą o dziwo  zmieściłem wszystkie ubrania . Zostawiłem jednak kilka na wszelki wypadek . Z nami to nigdy nic nie wiadomo . W stare kartony zapakowałem książki i filmy . Zabrałem drobne artykuły szkole i kosmetyki z łazienki . Oczywiście nie takie jakie maja dziewczyny . Po godzinie byłem spakowany a mój pokój był jeszcze bardziej pusty niż zazwyczaj . Siedziałem na łóżku a obok mnie siedział Elias . W sumie siedzieliśmy i milczeliśmy . Ale była to miła cisza . W pewnym momencie do mojego pokoju przyszła moja mama :

INVISIBLEStories to obsess over. Discover now