Rano ogarnęliśmy do końca mieszkanie jakby to powiedzieć .. Na błysk . Alexowi daliśmy spokój bo pakował od rana swoje rzeczy . Jednak postanowił jechać szybciej . Gdy mieszkanie było ogarnięte a Alex prawie spakowany zrobiliśmy szybki obiad . Elias ugotował makaron , ja zrobiłem sos a Alex nalał napoju i nakrył do stołu . Gdy zjedliśmy i posprzątaliśmy pojechaliśmy do mnie na rozmowę z moją mamą na temat przeprowadzki . Mam nadzieję że się zgodzi . Podjechaliśmy samochodem który prowadził Alex pod mój dom .
- To wy idźcie , potem po was przyjadę .
- A ty gdzie ?
- Musze pożegnać się ze znajomymi i załatwić ostatnie sprawy .
- No spoko , to widzimy się potem .
- Powodzenia .
- Wzajemnie .
Złapałem chłopaka za rękę i splotłem nasze palce . Po czym ruszyliśmy do domu . Ku mojemu zdziwieniu oboje byli w domu . Świetnie . Uśmiechnęli się gdy nas zobaczyli i przywitali z wielkim uśmiechem .
- Mamo , Tato , musimy pogadać .
- Coś się stało ? Brzmi poważnie .
- Rozumiem jeżeli się nie zgodzicie , ale bardzo cieszyłbym się gdybyście się jednak zgodzili .
- Do rzeczy synu - rzekł ojciec .
- Czy mógłbym zamieszkać z Eliasem ?
Nastała chwila ciszy którą przerwała moja mama stanowczym " Nie " /.
- Nie ? Ale dlaczego ?
- Issac co ty sobie wyobrażasz ?! Ile ty masz lat ? Nie to nie . Koniec tematu .
Poczułem mocniejszy uścisk Eliasa który próbował mnie uspokoić . Nagle chłopak i moi rodzice wybuchli śmiechem . Wtedy wiedziałem co tu się dzieje . Oni już o wszystkim wiedzieli , a to przebiegłe osobniki .
- Od kiedy wiecie ?
- Od wczoraj . Ale zgadzamy się pod jednym warunkiem .
- Jakim ?
- Co najmniej trzy razy w tygodniu macie nas odwiedzać , a już na pewno codziennie dzwonić .
- Myślę że da się zrobić .
- A teraz mów co Ci się stało ? - zapytała mama wskazując na ranę po wczorajszej bójce z Sonnym .
- To nic takiego .
- Z kim się biłeś ?
- Kumpel Alexa .
- Mam tylko nadzieję że jego twarz wygląda gorzej od twojej - westchnął ojciec na co i ja i Elias się uśmiechnęliśmy . Mama próbowała nam wcisnąć obiad ale powiedzieliśmy jej że już jedliśmy wiec dała nam spokój i mogłem w spokoju pójść i zacząć się pakować . W sumie zabrałem prawie wszystkie rzeczy . Nigdy w moim pokoju nie lubiłem mieć dużo rzeczy . Same potrzebne rzeczy . Zero drobiazgów . Prócz mebli typu łóżko , biurko , komoda , szafa , półka w pokoju mym znajdowały się książki które czytam , bądź te potrzebne do szkoły , odzież i artykuły szkole typu kartki papieru , długopisy i inne takie . No i oczywiście sprzęt typu laptop , tv , głośniki i w ogóle . Wziąłem walizkę w którą o dziwo zmieściłem wszystkie ubrania . Zostawiłem jednak kilka na wszelki wypadek . Z nami to nigdy nic nie wiadomo . W stare kartony zapakowałem książki i filmy . Zabrałem drobne artykuły szkole i kosmetyki z łazienki . Oczywiście nie takie jakie maja dziewczyny . Po godzinie byłem spakowany a mój pokój był jeszcze bardziej pusty niż zazwyczaj . Siedziałem na łóżku a obok mnie siedział Elias . W sumie siedzieliśmy i milczeliśmy . Ale była to miła cisza . W pewnym momencie do mojego pokoju przyszła moja mama :
YOU ARE READING
INVISIBLE
Teen FictionOpowiadanie o postrzeganiu świata oczami chorych nastolatków . Opowieści o ich ciężkim życiu , ignorowaniu ich problemów przez ludzi . Opowieść o utracie celu życia , ciężkich przeżyciach , samobójstwie . Opowiadanie o nas . O nastolatkach . Ale...
