Cała prawda.

38 8 0
                                        

Obudziłam się. Spojrzałam na telefon 10:40. Wstałam i z prędkością światła zbiegłam na dół. Jak zwykle w kuchni tylko karteczka "na stole leży 100 złotych. Kup sobie coś. Wróce jutro". Oczywiście było to od mojej mamy. Nigdy nie ma jej w domu wiecznie chodzi do pracy. Nie ma dla mnie czasu no, ale co tam.. Już się przyzwyczaiłam.
Zrobiłam sobie śniadanie zjadłam i poszłam do pokoju.
Wyciągnęłam z szafy białą koszulke z napisem "Nothing", czarne spodnie z wysokim stanem, czystą bieliznę i poszłam wziąć prysznic. Po 20 minutach rzuciłam się na łóżko i wzięłam do ręki telefon.

10 nieodebranych połaczeń od Leoś💟.

Odrazu do niego zadzwoniłam..
- Coś się stało? - zapytałam gdy chłopak odebrał telefon
- Nie.. - odpowiedział niepewnie
- Leo mów!
- Możemy spotkać się troche wcześniej?
- Jasne. Za 20 minut będę pod twoim domem. Musisz mi wszystko powiedzieć. Nie myśl sobie, że dam Ci spokój. - oznajmiłam
- Okej. - powiedział i się rozłaczył

Zrobiłam szybki make-up, zbiegłam na dół, założyłam czarne Vansy i wybiegłam z domu zamykając go. Biegłam w strone domu chłopaka. Po 17 minutach byłam już w jego pokoju.

- Przepraszam, że się spóźniłam. Ale wiesz make-up i te sprawy - powiedziałam ze śmiechem
- Spoko księżniczko - uśmiechnął się odkładając telefon
- Więc? Co się stało?
- Nic. Poprostu chciałem szybciej zobaczyć moją księżniczke i dowiedzieć się dlaczego to zrobiła - popatrzył mi prosto w oczy
- Leo!
- No co? - zapytał
- Jesteś nienormalny! - odwróciłam się udając obrażoną, a tak naprawde miałam ochotę go przytulić
- Oj wiem. No przepraszam skarbie. No ale co ja mogę na to poradzić? Nic już taki się urodziłem. - zaczął się śmiać
- Nie śmieszne
- Jess.. Powiedz mi wkońcu dlaczego to zrobiłaś. Martwię się!
- Nie ma o kogo. - pojawiły mi się łzy w oczach
- Jest! Bo jesteś... - przerwał
- No kim jestem? Idotką, którą ciągle wyzywają, której nikt nie lubi i która jest 14-latką w której nikt się nigdy nie zakocha! - krzyknęłam a po policzkach zaczęły mi spływać łzy
Przytulił mnie przez chwile nic nie mówiąc. Nagle usłyszałam szept
- Nie jesteś. Właśnie przytula cię chłopak, który się w Tobie zakochał.
- Ll.. - poczułam jego usta na moich
- Ja w Tobie też - powiedziałam gdy ten przestał mnie całować

Ten rozdział to jakiś przegry hahah 😂 353 słówka ! Postępy hahah 💞 

Please.. Don't go.. | L.D | Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz