- Charlie ale ja już sobie nie radze - powiedziałam płacząc w ramie blondyna
- On z tego wyjdzie zobaczysz - przytulił mnie mocno
- Idzie lekarz - podszedł do faceta
- I co z Leo? - nadal płakałam
- Jest w śpiączce już pół roku. Ta noc będzie docydująca. - robiliśmy wszystko żeby go ratować
Popłakałam się jeszcze bardziej. Oparłam się o ściane. Poczułam ramiona Charlsa. Wyrwałam się z jego objęć i wybiegłam ze szpitala. Pobiegłam do domu. Moja matka się mną nie przejmuje. Ma na mnie wyjebane. Nawet nie wie co się dzieje z Leo. Nie wie o tym, że mam depresje. Wbiegłam do pokoju wyciągnęłam karjtę i zaczęłam pisać.
" Leo. Gdy to piszę jesteś nadal w śpiączce. Od pół roku leżysz w szpitalu. Jestem u Ciebie cały czas. Ta noc będzie decydująca. Wierze, że dasz radę. Wierzę, że kurwa z togo wyjdziesz. Dziękuję Ci za każdy uścisk dłoni. Dziękuję za każdy pocałunek. Za każdą wspólną noc i każdy wspólny dzień. Dziękuję za najlepsze urodziny. Za każdą kłótnie i za każde "przepraszam". Za miłość którą mnie obdarowałeś. Za to co dla mnie zrobiłeś i za to, że zawsze mnie rozumiałeś. Dziękuję za Twoje wsparcie mimo wszystko. Dziękuję. Nasza miłość nigdy nie przestanie być prawdziwa i szczera. Kocham Cię mimo wszystko i za wszystko. Dziękuję, bo to dzięki Tobie byłam szczęśliwa. Nie daje już rady.
Przepraszam
Twoja Jess "
Zabrałam list. Wsiadłam w taksówkę i pojechałam do szpitala. Weszłam na salę do chłopaka. Było około 22. Pielęgniarki nie chciały mnie wpuścić ale jakoś je ubłagałam. Złapałam go za rękę, włożyłam list do szuflady i powiedziałam poraz ostatni:
- Kocham Cię. Leo wracaj... - rozpłakałam się
- Ja Ciebie też - usłyszałam cichy głos gdy zaczęłam wstawać z krzesła
- Leo - przytuliłam go - Doktorze! - krzyknęłam i nagle wbiegli lekarze.
Kazali mi wyjść. Wybiegłam z sali i zadzwoniłam do Tills, Victorii i Charliego. Byli po 5 minutach. Wszyscy płakaliśmy. Leo musiał odpoczywać. Musieliśmy jechać. Nie pozwalali nam wejść do niego. Pomachałam mu przez szklane drzwi, otarłam łzy u wyszłam ze szpitala.
CZYTASZ
Please.. Don't go.. | L.D |
Fiksi Penggemar14 letnia Jess poznaje 16 letniego Leondre. Znają się od kilku dni a ufają sobie jak nikomu innemu. Już na samym początku mają swoje wzloty i upadki. Czy to tylko przyjaźń? Czy 16 latek powie jej co do niej czuje? Sprawdż czytając "Please.. Don't go...
