[stary projekt]
Dziś nie jest mi mocno smutno ale chce pisac..
Kiedys ktos mnie zapytala czy kocham. Odpowiedzialam wtedy ze nie nie zastanawiajac sie nad tym dlugo. Ale taeraz pomyslalam o tym glebiej. Moze nie kocham osoby ale kocham
Kocham w nocy otwierać okno siadać na parapecie sięgnąć bo papierosy a nastepnie po zapalniczke potem odpalam jednego patrze na księżyc ktory oswietla caly teren i patrze. Patrze na dachy moich sasiadow od ktorych sie odbija swiatlo ksiezyca patrze na drzewa ktore wygladaja niesamowicie o tej porze dnia. Ksiezyc jest piekna gwiazda kocham na niego patrzec kiedy jest w pełni jest jeszcze piekniejszy. Wszysto jest takie inne wyjatkowe takie mroczne ale za razem imponujace. Nie mam pojecia czy ktoś tez tak ma ze patrzac na swiat noca plonie zachwytem i kocha sie w tym niezwyklym ciemnym świecie. W tym pedzie zycia wszsyscy patrza ale nikt nie widzi. A ty co kochasz?
