Tydzień później- 23.41
Chloexx: My się sypiemy, Craze. Mniej piszemy, mniej się spotykamy, za niedługo znikniemy, dobranoc 😥
Brunetka napisała do mężczyzny, który po ostatniej rozmowie gdzie dowiedział się, że Chloe go kocha przestał do niej pisać. Nastolatka próbowała się do niego dodzwonić, ale zmienił numer.
Dziewczyna płakała przez te dni i chciała go zobaczyć, usłyszeć. Ale nie mogła.
Chloexx: Tommy pierwszy napisałeś i ty to zacząłeś
tommy.craze: To i ja to skończyłem.
Chloexx: dlaczego się tak zachowujesz!?
tommy.craze: bo nie chcę byś cierpiała. Im prędzej to skończymy tym szybciej o mnie zapomnisz. Poznasz chłopaka w swoim wieku i go pokochasz. Chloe, ja nie jestem jedynym facetem na tym świecie
Chloexx: możemy się ostatni raz spotkać? Proszę, Tommy...
Dziewczyna zacisnęła mocno powieki czekając na odpowiedź. Chciała go ostatni raz pocałować, przytulić, usłyszeć.
tommy.craze: dobrze, mała. Przyjdę po ciebie za 10 minut
Widząc to dziewczyna miała ochotę zacząć skakać ze szczęścia, a tylko z jej oczu wyleciały łzy. Nie miała się z czego cieszyć, ponieważ będzie go widziała ostatni raz.
Założyła ciepłą bluzę, bo to jednak była już prawie pierwsza rano.
Zeszła po cichu na dół i gdy chciała już wychodzić usłyszała głos swojego ojca.
- A ty gdzie idziesz? - zapytał zapalając światło.
- Umm, boli mnie głowa i chcę się przewietrzyć - odwróciła się w jego stronę.
- Otwórz sobie okno w pokoju, no już! - dziewczyna wróciła do pokoju i otworzyła okno, ale nie po to by się przewietrzyć a przez nie wyskoczyć. Zawahała się, ale skoczyła.
Widziała już mężczyznę z oddali i zaczęła biec, gdy była już bliżej wskoczyła na niego jak małpka i mocno się przytuliła. Płakała.
- Tommy, p-proszę.. - wydusiła, mocniej go przytulając. Owinął ją rękoma wokół pasa i też ją przytulił.
- Mała, spójrz na mnie - powiedział, a dziewczyna na niego spojrzała. Jej oczy były podpuchnięte od łez, a dolna warga jej drżała.
- Posłuchaj, sama dobrze wiesz, że to by się nie udało - szepnął patrząc na jej zaróżowione usta.
- Craze, n-nie wiesz j-jaki sprawiasz mi ból, mówiąc m-mi to - jęknęła i zacisnęła ręce na jego ramionach.
- Wiem, mała, ale... - spuścił wzrok i zaczął kreślić ślaczki na jej plecach.
- ...ale? - sapnęła wycierając łzy.
- Ale wyjeżdżam z miasta. Nie zobaczymy się więcej, Chloe. Tak będzie dla nas lepiej - spojrzał w jej oczy, a serce Chloe rozpadło się na milion kawałków. Nie spodziewała, że mężczyzna chce aż tak się od niej odizolować.
Powoli zeszła z chłopaka i zwiesiła głowę.
- Faktycznie. Tak będzie lepiej - szepnęła ostatni raz rzucając okiem na Tommy'ego i skierowała się do domu.
-----------------------------------------------------------
Jak się podobało? Zostaw gwiazdkę i komentarz! To motywuje 👊
CZYTASZ
Message T.C
Fanfiction- Chyba nie masz zamiaru teraz odpuścić, Tommy? - To nie miało w ogóle miejsca, mała
