Violetta to wesoła 17-latka. Ma kochającego chłopaka Leona. Chłopak na jej 18-naste urodziny chce jej zrobić niespodziankę. Najlepszy dzień jej życia stanie się najgorszym. Dlaczego? Dowiecie się czytając to opowiadanie.
Violetta Był słoneczny dzień. Jak zawsze rano mój budzik zadzwonił o 7:00. Oznaczało to kolejny dzień w stud!o. Cieszę się bo bardzo lubię do niego chodzić. Gdy wkońcu zdecydowałam się wstać z łóżka podeszłam do mojej szafy. Wybrałam ubrania i poszłam ubrać się do łazienki, gdzie wykonałam również resztę porannych czynności. Po 10 minutach wyszłam ubrana w to:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Po opuszczeniu łazienki zeszłam na dół gdzie reszta domowników jadła już śniadanie. -Dzień dobry!- krzyknęłam schodząc po schodach. -Dzień dobry córeczko.- podszedł do mnie tata i pocałował mnie w czoło.-jak się spało? -Bardzo dobrze- odpowiedziałam z uśmiechem. Po tym jak zjadłam śniadanie pożegnałam się z tatą i Angie i ruszyłam do stud!a. O godz. 7:53 dotarłam na miejsce. Przy szafkach zauważyłam moje przyjaciółki Fran i Camile. Gdy tylko mnie zobaczyły uśmiechnęły się i zaczęły iść w moją stronę. Na przywitanie jak zawsze zamknęłyśmy się w grupowym uścisku. -Hejka Fran, Hejka Cami!- powiedziałam z uśmiechem. -Cześć Violu!- powiedziały w tym samym czasie. Wybuchnęłyśmy śmiechem. Gdy zadzwonił dzwonek na lekcje udałyśmy się pod salę taneczną. Jedyne co zdziwiło mnie dzisiejszego dnia to brak Leona. Zawsze przychodził przed czasem a dzisiaj o godz. 8:04 jeszcze go nie było. Do sali wszedł Gregorio i zajęcia się zaczęły. Po kilku minutach do sali wbiegł spóźniony o 15 min. Leon. -Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie.- powiedział Leon. -Dzień dobry. Nie traćmy więcej czasu, zaczynamy!- powiedział Gregorio. Po skończonej lekcji podszedł do mnie Leon. -Cześć skarbie.- powiedział i skradł mój pocałunek. -Cześć. Dlaczego się dzisiaj spóźniłeś?-zapytałam go. -Musiałem coś załatwić.- odpowiedział spokojnie i z uśmiechem. Jejkujakjakochamtenuśmiech.* -Idziemy? Zaraz lekcja śpiewu. -Tak, tak. Chodźmy. Leon Ide właśnie z Violetta pod salę śpiewu. Dzisiaj spóźniłem się dlatego, że załatwiałem jeszcze parę rzeczy na przyjęcie niespodziankę dla Violetty. Viola ma za 3 dni swoje 18-naste urodziny i organizuje jej przyjęcie niespodziankę. Wiedzą o tym tylko nasi przyjaciele i rodzina Violi. Impreza odbędzie się za 3 dni. Dokładnie w jej urodziny. Nim się obejrzałem doszliśmy pod salę śpiewu. Violetta Reszta lekcji minęła bardzo szybko. Leon zaproponował, że odprowadzi mnie do domu. Oczywiście zgodziłam się. Cała droga minęła w bardzo przyjemnej atmosferze. Rozmawialiśmy na różne tematy. Gdy dotarliśmy pod drzwi mojego domu pocałowałam Leona w policzek i weszłam do środka. Zjadłam obiad i poszłam na górę do siebie. Cały dzień minął mi na sprzątaniu pokoju. O godzinie 22:00 położyłam się do łóżka. Już miałam wyłączać lampkę nocną gdy na mój telefon przyszedł SMS. Chwyciłam telefon do ręki i odczytałam wiadomość: Od: Leoś ❤ Dobranoc kochanie 💕 Mimowolnie się uśmiechnęłam. Taki mały gest a mnie zawsze uszczęśliwiał. Postanowiłam mu odpisać: Do: Leoś ❤ DobranocLeoś ❤ Gdy odpisałam mu na wiadomość odłożyłam telefon na szafkę nocną i zasnęłam.