Rozdział 13

796 33 30
                                        

Wszystkie maszyny zaczęły wydawać dziwne dźwięki. Wszystko zaczęło piszczeć, a na jednej z nich pojawiła się ciągła linia... o nie!
-Lekarza szybko!-Wykrzyczałem jak najgłośniej mogłem. Mojej księżniczce nie może się nic stać. Gdy tylko lekarz przybiegł odsunąłem się, by mógł robić swoje.
-Proszę wyjść!-Powiedziała pielęgniarka, popychając mnie tym samym w stronę drzwi. Zobaczyłem przez ich szybę, jakieś sprzęty. Tak bardzo się o nią boje.
-Leon co się dzieje, co z Violettą?-spytał German, który pojawił się znikąd.
-Siedziałem u niej, gdy nagle wszystkie maszyny zaczęły wydawać dziwne dźwięki. Na jednej z nich pojawiła się ciągła linia...-nie dane było mi dokończyć.
-Słucham?!-krzyknął German. Podbiegł szybko do drzwi, a ja zaraz za nim. Tam zobaczyłem jak lekarze ratują życie Violetty. Spojrzałem kątem oka na Germana, który oczy miał już całe zapłakane. Przyznaje sie, że moje wyglądają podobnie. Swój wzrok przenosze ponownie na lekarza. Widze, że idzie w naszą stronę, więc szybko odsuwam się od drzwi.
-Serce znów zaczęło bić-choć troche sie uspokoiłem.-ale nie jest dobrze. Pańska córka była głodzona i bita wiele razy. Jej organizm jest osłabiony, ale walczy. Serce źle zareagowało na taką ilość leków. Podaliśmy lek, który powinien pomóc. Przewidujemy, że może obudzić się jeszcze dziś.-zakończył to zdanie z uśmiechem. Czy ja sie przeszłyszałem?
-Naprawde dzisiaj?!-wykrzyczałem radośnie. Widziałem, że twarz Germana również sie rozpromieniła.
-Tak. Taką mamy nadzieje. Przepraszam musze iść do reszty pacjentów.-poklepał mnie po ramieniu i odszedł.
-Słyszałesz German? Słyszałeś?!-on odrazu mnie przytulił. Może jeszcze dzisiaj porozmawiam z moją księżniczką. Takiego szczęścia nie opisze żadne słowo.
-Jedźmy odpocząć do domu.-zaproponował German. Kiwnąłem głową na znak zgody. Zadzwoniłem do mamy i wszystko jej opowiedziałem. Była równie szczęśliea jak i ja. Bardzo lubi Violette i życzy nam jak najlepiej. Taka mama to skarb.

Jesteśmy już w domu Germana i pijemy kawe. Wiadomość o możliwym wybudzeniu sie Violetty, była najlepszą wiadomością w tym tygodniu. Ucieszyła ona wszystkich domowników.
-Musze wam powiedzieć coś bardzo ważnego..- zacząłem i nastała martwa cisza.-ja.. Zamierzam oświadczyć aię Violettcie, gdy tylko dojdzie do siebie.-szczerze? Boje sie ich reakcji.
-Naprawdę?-zapytała Angie. Ja tylko pokiwałem głową na tak.-to kolejna świetna wiadomość!-wykrzyczała radośnie.
-German?-zapytałem niepewnie.
-Jestem z ciebie dumny synu. Moja córka nie mogła lepiej trafić.-czy ja widze łzy w jego oczach? Tak, napewno. Angie widząc to przytula go. Patrze na zegarek i widze, że jest już osiemnasta. Za dwie godziny kończą sie godziny odwiedzin w szpitalu.
-Obrazicie sie, jeśli pojade jeszcze do Violetty? Za dwie godziny kończą sie odwiedziny a chce ją jeszcze zobaczyć.-zapytałem, choć tak naprawdę znałem odpowiedź.
-A obrazisz sie jak walnę cię w łeb?-zapytał German.-nie pytaj głupio tylko jedź.-zaśmiałem sie pod nosem. Wyszedłem i pojechałem.

Droga do szpitala zajęła mi 10 minut. Skierowałem sie do sali, w której leży Violetta. Od razu usiadłem przy jej łóżku i ucałowałem jej dłoń. Jak zawsze zresztą.
-Nie moge sie doczekać, kiedy znowu usłysze twój głos kochanie.-powiedziałem do niej.-to sie wydarzy już niedługo. Zaśpiewam ci coś na dobry sen.-powiedziałem z uśmiechem. Zacząłem śpiewać "Podemos", gdy nagle stała się najlepsza rzecz na świecie. Violetta ona.. Obudziła się! Otworzyła swe piękne oczy. Rozejrzała się po sali.
-Kochanie tak sie ciesze.-przytuliłem ją od razu cały zapłakany.
-Kim jesteś?-czy to jakieś żarty?!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Możecie mnie zabić.
Przepraszam za tak długą nieobecność. Jedyne wytłumaczenie, to brak weny. Ale nagle mnie nadeszła. Rozdział nie jest idealny wiem. Ale mi sie podoba i mam nadzieje, że wam również. Wybaczycie mi? Nie wiem kiedy będzie następny rozdział, to zależy od was 😏 kiedy chcecie? Mam już na niego pomysł, więc napiszcie tylko kiedy chcecie.
A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE!
Z całego serduszka chce wam podziękować za ponad już 4 tysiące wyświetleń. Dziękuje każdemu kto czyta moje rozdziały. To wspaniałe uczucie czytać takie miłe słowa od was 💞. Jeszcze raz dziękuje wam z całego serduszka ❤❤
Dziękuję też Sad_Mendes_Blanco oraz Tinixqueen1 za wsparcie w trudnych dla mnie chwilach ❤
Do następnego!
Mrs_Blanco27 ❤

Zaginiona~Leonetta ❤  Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz