15. Last Goodbye

56 1 0
                                        

Zupełnie opadłam z sił. Nie mogę nawet wyjść ze szpitala. W mojej sali nie ma lustra. Zabrali je po tym, jak chciałam je zbić. Nie byłam w stanie patrzeć na swoje odbicie. Moje oczy stały się puste i jeszcze zimniejsze niż były. Wypadły mi włosy. Moja sylwetka stała się niezdrowo chuda. Moja jasna cera znacznie poszarzała. Tracę swoje kolory. Ciotka proponowała mi perukę, mówiła, że nikt nawet nie pozna, że straciłam swoje włosy. Odmówiłam. Pogodziłam się z tym, jak teraz wyglądam. Świadomość bliskiej śmierci sprawiła, że wszystko stało mi się obojętne. Myślę, że jest to pora pożegnań. Najchętniej zrobiłabym to osobiście, ale godność nie pozwala mi, żebyście zobaczyli mnie w takim stanie. Nie będę rozdrabniała się na każdego po kolei. Nie chodzi mi o to, żeby zapisać sto stron o tym, jak bardzo będę tęsknić. Nigdy nie byłam dobra w okazywaniu uczuć. Nie widzę sensu kłamania na temat tego, jak bardzo mi przykro i głupio przez to jak się zachowywałam. Przez moje krótkie życie, nauczyłam się, że przeszłości już nie zmienię. Byłam potworem, ale nic na to już nie poradzę. Nienawidzę pożegnań, ale to teraz jest nieuniknione. Chciałabym podziękować Wam wszystkim, za emocje jakie we mnie wzbudzaliście. Nie ważne, czy były one negatywne czy pozytywne, zimne czy ciepłe. Dla mnie liczyło się to, że w swoim wypranym z uczuć życiu, czułam impulsy. Impulsy, które skrupulatnie motywowały mnie do działania. Dziękuję Wam wszystkim za to, że byliście. Nie ważne czy blisko czy daleko. Nie ważne czy się dogadywaliśmy. Dla mnie liczyło się to, że zwracaliście na mnie uwagę. Uwagę, której tak strasznie się domagałam. Pisząc to, mam ochotę się rozpłakać. Nie wierzę, że to już koniec. Nie chcę w to wierzyć. Kręci mi się w głowie, więc nie mogę dłużej pisać. Żegnajcie, do końca pozostało naprawdę niewiele.


Halo, halo, jest tutaj jeszcze ktoś? Nie ukrywam, troszkę mnie nie było.

Madness// Ambar SmithOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz