dziękuję wam wszystkim,
po prostu.
od teraz już nie będę w siebie wątpić ❤️
Gukie: dlaczego się rozłączyłeś, mały?
Tae: tak mi łatwiej
Tae: i lepiej dla nas obu
Tae: ja nie będę płakał, a ty nie będziesz się już złościł
Gukie: i tak będę, głupiutki
Tae: :(
Tae: przyjedź do mnie w końcu. proszę
Gukie: przyjadę. na pewno przyjadę.
Tae: naprawdę?
Gukie: tak, nie bój się. w końcu muszę nakopać komuś do dupy
Tae: kiedy?
Gukie: jak przyjadę
Tae: ale kiedy przyjedziesz no
Gukie: ach. niedługo, tae
Wysłano 05:28
Wyświetlono 05:28
Gukie: już lepiej?
Wysłano 05:41
Wyświetlono 05:42
Tae: nie bardzo, ale przynajmniej jesteś ze mną
Gukie: no pewnie, mały
Tae: co ja mam zrobić? te zdjęcia są okropne
Gukie: te zdjęcia to zwykłe gówno. masz się tym wszystkim po prostu nie przejmować. przecież każdy o zdrowych zmysłach wie, że nie są prawdziwe
Tae: ale oni się ze mnie śmieją
Gukie: to niech się śmieją, przejdzie im
Tae: jasne, łatwo ci mówić
Gukie: taehyung, zdajesz sobie chociaż sprawę z tego, z kim piszesz? jestem jeon jeongguk, ten sam, co siedem lat temu, pamiętasz?
Tae: tak, guk. pamiętam. niestety
Gukie: no właśnie, wtedy to ty musiałeś pocieszać mnie, więc nie mów więcej, że nie wiem co to znaczy być pod ostrzałem
Gukie: zamiast tego, uspokoiłeś się już trochę?
Tae: chyba tak
Tae: i jeongguk, wiem, że tamto wcześniej, z twoim przyjazdem, było tylko po to, aby mnie pocieszyć
Tae: ale niedługo naprawdę będziesz musiał przyjechać, tak czy siak
Gukie: dlaczego?
Tae: dziadek. on jest coraz słabszy
Gukie: nie rozmawiajmy o tym tae, dobrze? po prostu zostawmy już to wszystko i spróbujmy się wyluzować
Tae: tak tylko napisałem
Gukie: no to nie pisz ;)
Gukie: szkoda, że nie widziałeś jaką minę miała matka seokjina, kiedy mówił jej o rzutniku
Gukie: albo kiedy dawała mu pieniądze na zapłatę jego części
Tae: dziękuję, guk
Tae: a ty jak zapłacisz?
Gukie: zarobię, tae. od tego mam siłę w rękach
Tae: ale ta sztanga...
Gukie: to było całkiem dawno temu, tae i nic mi tu teraz nie wypominaj
Gukie: ty sam jesteś silny, jak komar na jesień
Gukie: muszę się teraz skupić i łapać wszystkie okazje, a dzięki uprzejmości wiedźmy mam na to całe dwa tygodnie! wow!
Tae: a nie może ci ktoś pożyczyć? przecież masz przyjaciół
Gukie: pfffh
Gukie: namjoon się wyprowadza, więc nie da rady, seokjin też jest spłukany, a jimin wyjeżdża do dziewczyny
Tae: no a co z jungiem?
Gukie: a hoseok to wredny element. on sobie na wakacje jedzie
Taehyung nie miał powodu, żeby uśmiechać się do telefonu, ale to właśnie robił.
Bo to Jeongguk, nie kot, nie Cud Chłopak, ani troskliwy ojciec czy też ukochany dziadek, zawsze był w stanie mu pomóc. To zawsze był on.
Taehyung żałował tylko, że, kiedy to Jeongguk naprawdę go potrzebował, nie potrafił odwdzięczyć mu się tym samym.
a/n:
a jak wam minął dzień? ❤️
ja, wraz z klasą, gotowałam dzisiaj obiad jak dla wojska, napisałam dwa sprawdziany i kartkówkę, a na jutro mam już przygotowane: kolejny sprawdzian, rozprawkę, kartkówkę... no i będę pytana :))) słodziutko
CZYTASZ
The gBoy || taekook
Fanfiction✨zakończone✨ Taehyung próbuje znaleźć zamaskownego chłopaka z rozbieranych transmisji, nie wiedząc, że ma go na wyciągnięcie ręki. Głównie czat, ale później pojawiają się też opisowe rozdziały. Rozwiąż zagadkę razem z Taehyungiem. fluff NSFW come...
