Taehyung: ej
Joo Hyuk: Czego kurwa?
Taehyung: z tobą też miło się wreszcie skontaktować, cieciu. mam sprawę
Joo Hyuk: To idź do sądu. Nic ode mnie nie dostaniesz. Chyba że kopa w dupę.
Taehyung: ale o co ci chodzi?
Joo Hyuk: O gówno. Dobrze wiesz i nie ściemniaj półgłówku.
Taehyung: chciałbym jednak zauważyć, że:
Joo Hyuk: jesteście popieprzeni.
Taehyung: -, -
Taehyung: ach, ojeeeny. wciąż cię to trzyma? to nie moja wina, on mi kazał
Joo Hyuk: No tak, zawsze się go słuchasz.
Joo Hyuk: Jak ten głupi pies. Nic się nie zmieniło.
Taehyung: bo to mój jeongguk. najlepszy przyjaciel, bratnia dusza i te sprawy. pamiętasz jeszcze?
Joo Hyuk: A ja to co do cholery?
Taehyung: gówno. ty jesteś moim bratem. niestety.
Joo Hyuk: A no właśnie, więc do chuja zwracaj się do mnie z szacunkiem.
Taehyung: -, - ok. Hyung?
Joo Hyuk: Już lepiej. Czego?
Taehyung: mam sprawę
Joo Hyuk: CZEGO?
Taehyung: potrzebuję trochę hajsu
Joo Hyuk: Przecież, o ile mi wiadomo, dostajesz kieszonkowe.
Taehyung: tak, ale nie takiego hajsu.
potrzebuję, żebyś przesłał trochę pieniędzy na takie jedno konto, oddam ci
Joo Hyuk: Chyba sobie ze mnie kpisz XD.
Taehyung: no proszę, hyung
Joo Hyuk: Po co ci to?
Taehyung: nie mogę powiedzieć
Joo Hyuk: To ja nie mogę płacić.
Taehyung: ugh, no dobra!
Taehyung: jest taka dziewczyna
Joo Hyuk: O, nasz mały Kim w końcu się zakochał?
Taehyung: spadaj -, -
Joo Hyuk: Zakochał się, zakochał się!
Taehyung: ale z ciebie bachor
Joo Hyuk: zakochał się.
Taehyung: po prostu chciałbym jej coś załatwić na urodziny!
Taehyung: to nie ją kocham!
Joo Hyuk: Moje serce.
Taehyung: pożyczysz mi czy nie?!
Joo Hyuk: Ale chwila moment, cukiereczku, nie tak szybko. Zostaje nam jeszcze jedna sprawa. I czekałem na to cały miesiąc.
Taehyung: czego?
Joo Hyuk: Dlaczego do cholery zadzwoniliście do babci Minju?!
Taehyung: ach to... no weź
Taehyung: to było dawno i nieprawda
Joo Hyuk: Ty. Mnie. Nie. Denerwuj.
Taehyung: no dobra dobra. pomyślmy.
.. może dlatego, że się nie lubimy? hm?
Taehyung: pamiętasz jak powiedziała, że jestem bezczelnym gówniarzem, kiedy pomagaliśmy wyprowadzić się Minju, tylko dlatego, że wlazłem jej do domu z gównem na bucie?
Taehyung: do cholery mogła zamknąć tego swojego brzydkiego psa albo chociaż po nim sprzątnać!
Joo Hyuk: Ale czy to jest powód, żeby do niej wydzwaniać i podawać się za proboszcza, który widział jak ukradła kontener ze śmieciami i ciągła go pod Łysą Górę???
Joo Hyuk: Przecież kobieta tak cholernie się upokorzyła, jak poleciała go następnego dnia przepraszać, bo myślała, że jest na nią zły. Mimo że przecież niczego nie ukradła, a tym bardziej nie ciągła. To stara rura, nawet słoiki muszę jej odkręcać.
Taehyung: właśnie zrobiłem screena:)
Taehyung: więc zapytam jeszcze raz.
wyślesz komuś trochę kasy?
Taehyung: a tak w ogóle to nie byłem ja
Taehyung: nie wiem o czym mówisz
Wysłano 22:03
Wyświetlono 22:04
a/n:
miłego dnia ❤️
wstawię dzisiaj jeszcze jakieś części, tylko nie wiem ile ;D
CZYTASZ
The gBoy || taekook
Fanfiction✨zakończone✨ Taehyung próbuje znaleźć zamaskownego chłopaka z rozbieranych transmisji, nie wiedząc, że ma go na wyciągnięcie ręki. Głównie czat, ale później pojawiają się też opisowe rozdziały. Rozwiąż zagadkę razem z Taehyungiem. fluff NSFW come...
