minął dopiero miesiąc od publikacji, a "The gBoy" już jest na 89 miejscu w fanfiction :')
dziękuję ❤️
///
Taehyung wytrzymał dokładnie jedenaście godzin niemal całkowitej samotności, zanim zdecydował się w końcu coś ze sobą zrobić. Tak jak obiecał, nie odzywał się do Jeongguka już cały dzień. Był na niego zły i czuł się całkiem zażenowany, a nawet trochę upokorzony.
Natomiast jego humor, jeżeli chodzi o samopoczucie po wydarzeniach ze zdjęciami, a nie ten moment, poprawił się, chociaż minęły raptem trzy dni. To pewnie za sprawą Jeongguka, który skutecznie odwrócił jego uwagę od przykrości, ale swoją rolę na pewno miały w tym pocieszne zwierzęta, litość rodziny i Yoongiego, który przynosił mu lekcje od koleżanek z klasy, ponieważ przez ostatnie dni nie chciał chodzić do szkoły.
I być może źle robił. Być może pozwolił jego wrogom poczuć się wygranymi, ale miał to gdzieś. Zmierzy się z nimi. Wiedział, że kiedy całe zamieszanie już trochę ucichnie, to przyjdzie czas na zemstę, a wtedy odpłaci im się pięknym za nadobne. Aż im w pięty pójdzie. Ale to nie teraz, poczeka na odpowiedni moment.
Więc tak, to była jedenasta godzina nie pisania z jego najlepszym przyjacielem, podczas których wymienił tylko kilka wiadomości z Minem, skarżącym się na przyszłotygodniowe odwiedziny kuzynki, która przyjedzie do babci ze swoim chłopakiem. A dziewczynie tej dużo brakuje do lubianej przez Yoongiego osoby.
Taehyung nie był przyzwyczajony do takiego stanu rzeczy, bo zawsze miał z kim rozmawiać. Zazwyczaj był to Jeongguk, najpierw twarzą w twarz, a potem, po wypadku, pisali przez internet codziennie od przeszło czterech lat. Nic więc dziwnego, że teraz mu się nudziło i czuł się samotny. Mimo to, obiecał sobie w południe, że da Jeonowi nauczkę, więc ciągle powstrzymywał się przed napisaniem do niego chociaż głupiego "co robisz?". Okazało się to jednak naprawdę ciężkim zadaniem, bo miał wrażenie jakby w głowie biegało mu całe stado małych Jeongguków, które tylko czają się na to, aby zniweczyć jego starania i złamać postanowienia. Czuł pilną potrzebę odwrócenia swojej uwagi od jego osoby. Na szczęście miał czym, bo w jego głowie, skryta w kącie umysłu, wciąż cicho siedziała jedna, nierozwiązana sprawa.
Niestety w tym właśnie miejscu pojawiał się problem. Czuł się trochę dziwnie na samą myśl, że miałby wrócić do zapalczywych poszukiwań Cud Chłopca tuż po tym wszystkim. Niedawno jeszcze płakał przyjacielowi do słuchawki, a teraz miałby wgapiać się w nagich facetów? Coś ciągle mu w tym nie pasowało.
Z jakiegoś powodu brakowało mu tej ekscytacji, towarzyszącej mu od samego początku, ale wmawiał sobie, że to przez ostatnie wydarzenia.
Chociaż z drugiej strony węszenie za tajemniczym gBoyem na jego ulubionej stronie, wydawało się mu teraz niesamowicie kusząca opcją, dlatego czuł się wewnętrznie rozdarty.
Na warunki do poszukiwań też nie mógł narzekać, bo przez kilka dni wagarów nie robił praktycznie nic, a że niemal nie wychodził z pokoju przez ostatni czas, to zdążył zaniepokoić rodzinę i teraz każdy się o niego troszczył i martwił, więc starsza siostra nie widziała nawet przeciwwskazań do częstego pożyczania laptopa celem poprawienia mu humoru. Już mu to nawet proponowała, ale był wtedy zbyt załamany żeby skorzystać.
Teraz jednak coraz bardziej skłaniał się do tej opcji, przybity ciężką nudą i samotnością.
Dlatego wstał w końcu z łóżka i wyszedł z pokoju, niemal przytrzaskując w drzwiach ogon czarnej kotki, która najprawdopodobniej chciała wyjść razem z nim w poszukiwaniu szczęścia, czyli miski.
- Ach, jesteś taka sama jak on. - powiedział, podnosząc puszystą kulkę z podłogi. - Zawsze pod nogami.
Uśmiechnął się do zielonookiej i wsadził ją sobie pod pachę, ruszając w stronę pokoju siostry.
Raven była prezentem od Jeongguka. Dał mu ją na pożegnanie, z czerwoną obrożą w komplecie, na której nabazgrał krzywą dedykację markerem. Kotka chadzała jednak w innej, żółtej obroży, bo Taehyungowi szkoda było trzymać pamiątkę po nim na kocie. Ta czerwona wciąż leżała w jego szufladzie. Czasem nawet nosił ją na ręce.
To było głupie, wiedział o tym, ale przynajmniej czuł, że ma go bliżej.
a/n:
co u was?
jak żyjeta?
CZYTASZ
The gBoy || taekook
Fanfiction✨zakończone✨ Taehyung próbuje znaleźć zamaskownego chłopaka z rozbieranych transmisji, nie wiedząc, że ma go na wyciągnięcie ręki. Głównie czat, ale później pojawiają się też opisowe rozdziały. Rozwiąż zagadkę razem z Taehyungiem. fluff NSFW come...
