Gukie: znaczy się... skąd wiesz?
Tae: po dacie i godzinie. wiem już, że musiał mieć transmisję w sobotę od około 21 do 24! :D
Wysłano 22:46
Wyświetlono 22:49
Gukie: cholera. niezły jesteś
Gukie: ale jak ci się to udało?
Tae: miałem laptopa
Tae: zajęło mi to chyba z dziesięć godzin, ale znalazłem w historii odpowiednią transmisję!
Tae: to znaczy dwie, bo wypatrzyłem, o której ji eun zalogowała się na stronę i kiedy ja się z niej wylogowałem, to znaczy kiedy wyłączyłem komputra
Tae: a w tym czasie transmisję mogła mieć tylko dwójka z nich :D
Gukie: a na pewno masz odpowiednią datę?
Tae: tak, zgadza mi się z następnym dniem, kiedy rozmawialiśmy B)
Tae: nie cieszysz się? :c jestem już tak blisko!
Gukie: cieszę się tae, po prostu nie jestem co do tego wszystkiego pewny. mogłeś coś źle popatrzeć
Tae: na pewno wszystko jest dobrze!
Tae: pomóż mi tylko z tym, którego mam wybrać. na transmisję którego się zapisać?
Tae: bo godziny im się zgadzają, pieniądze mam i z tego co widzę, starczy mi na transmisję u każdego. miałem zapisać się dopiero jak będę pewny, który jest mój, ale nie dam rady już nic ustalić. więc?
Gukie: może poczekaj jeszcze na więcej szczegółów?
Tae: nie!
Tae: ja chcę teraz! w końcu będę pewny
Gukie: to nierozsądne, tae
Tae: wiem, ale nie jestem tobą, żeby się nad wszystkim zastanawiać się po dziesięć tysięcy razy -, -
Gukie: i właśnie szkoda. wiesz ile mogłeś już popełnić błędów?
Tae: no ciekawe -, -
Gukie: zaraz ci powiem
Tae: ale nie zmieniaj znowu tematu noooo
Gukie: dobra, ale nie miej do mnie później pretensji -, -
Tae: nie będę miał, spokojnie
Gukie: a może to żaden z nich?
a/n:
a może może? B)
kontynuując moją porywającą opowieść o przygodzie z włosami, powiem wam, że zrobiłam im drastycznie ostre cięcie
YOLO YOLO YOLO YO
CZYTASZ
The gBoy || taekook
Fanfiction✨zakończone✨ Taehyung próbuje znaleźć zamaskownego chłopaka z rozbieranych transmisji, nie wiedząc, że ma go na wyciągnięcie ręki. Głównie czat, ale później pojawiają się też opisowe rozdziały. Rozwiąż zagadkę razem z Taehyungiem. fluff NSFW come...
