6.

4.4K 179 23
                                        

- Czy już mówiłem, że twój tyłek wygląda obłędnie w tych spodniach? – wyszeptał Magnus tuż przy uchu niebieskookiego, podgryzając jego płatek i ściskając za pośladek.


- Jakieś dwadzieścia razy – Alec zaśmiał się i chciał wtopić się w tłum tańczących, ale przyjaciel zatrzymał go łapiąc za rękę.


- Chodźmy zobaczyć jak wygląda bez tych spodni – znacząco spojrzał na chłopaka.


Było w nim coś, co nie pozwalało Alecowi odmówić. Kogo on oszukuje? Przecież nawet nie chciał mu odmówić, miał ochotę na to samo co chłopak, albo na jeszcze więcej. Bane wyglądał dziś zabójczo, dosłownie. Kiedy Alec tylko zobaczył go tego wieczoru serce mu stanęło z zachwytu, a teraz stanęła zupełnie inna część jego ciała.


Lightwood dał się pociągnąć na górę do jednego z pokojów. Magnus zamknął za nimi drzwi na klucz, żeby nikt im nie przeszkadzał.


- Jak szybko chcesz wrócić na imprezę? – zapytał już ściągając z niego koszulkę.


- Wcale. – odpowiedział czarnowłosy zgodnie z prawdą.


Złapał za koszulę Bane i przyciągnął go do siebie. Wpił się z całą swoją pasją i pożądaniem w usta chłopaka pozostawiając go bez tchu. Magnus zaczął majstrować przy jego rozporku, rozpaczliwie próbując go rozsunąć. Gdy już mu się to udało Alec westchnął tuż przy jego wargach, co chłopak wykorzystał do pogłębienia pocałunku. Ręka starszego natychmiast wylądowała w bokserkach niebieskookiego, na co ten jęknął mu w usta. Magnus poczuł jak twardy jest chłopak. Popchnął go w stronę łóżka, a sam zręcznie pozbył się swojej koszuli. Alec zaśmiał się.


- Może zostawię spodnie? – zapytał zawadiacko i odwrócił się tyłem do Magnusa. Przygryzł seksownie wargę i dał sobie klapsa w pośladek patrząc na przyjaciela.


Bane ogarnięty pożądaniem i podniecony do granic wytrzymałości podszedł do niego i objął od tyłu. Przymknął oczy i przez moment sunął swoimi długimi palcami po mięśniach brzucha chłopaka. Zaczął całować jego kark i lekko go podgryzać. Zjeżdżając coraz niżej pieścił oddechem jego ciało wzdłuż kręgosłupa, chwycił za spodnie chłopaka i zaczął zsuwać je razem z bokserkami. Wylądował na kolanach z twarzą przy nagim pośladku, który lekko przygryzł. Jego dłoń powędrowała na wewnętrzną stronę uda niebieskookiego. Alec spojrzał w dół i napotkał wzrok przyjaciela. W jego oczach było pożądanie i coś jeszcze... uwielbienie? Chłopak otrząsnął się ze swoich jego zdaniem nieprawdopodobnych myśli. Jego dłoń nieświadomie powędrowała na włosy Ajaty, wplótł w nie swoje palce i delikatnie pociągnął. Na ten moment czas stanął w miejscu.
Później wszystko potoczyło się szybko, obaj nadzy znaleźli się na łóżku. Alec leżał na brzuchu a Magnus siedząc na jego udach składał liczne pocałunki na wyrzeźbionych plecach. Czuł pod sobą gorące ciało przyjaciela i wiedział, że nigdy w życiu nie widział czegoś równie pięknego.


- Skarbie unieś biodra – wyszeptał przy jego uchu i pomógł mu przyjąć pozycję.


Przez ciało niebieskookiego przebiegł dreszcz. Magnus pochylił się na nim lekko i zaczął delikatnie wsuwać w niego nawilżony śliną palec. Zauważając, że może pozwolić sobie na więcej dołożył od razu kolejny palec nadal zachowując ostrożne ruchy.


- Mogę znieść więcej – powiedział zniecierpliwiony Alec.


Początkowo pozycja na czterech nie przypadła mu do gustu i uważał, że jest to uwłaczające wypinać się przed Magnusem w taki sposób, jednak teraz wypiął pośladki jak najbardziej.

Friends with benefitsOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz