{33}

1.3K 148 13
                                    

1/?

Jimin, widzący minę starszego, który od paru minut był atakowany przez Marka, postanowił przerwać jego cierpienie, pytając o to, czy mają na coś ochotę. Min odetchnął z ulgą, dając swoją dłoń dziecku, które zaczynało się nią bawić. Rozumiał, że w ich rodzinie występowały raczej małe łapki, co wyjaśniało fascynację małego chłopca. 

-Może nie skuszę się na jedzenie, ale herbata byłaby czymś cudownym- powiedział spokojnie, delikatnie się uśmiechając. - Pomogę ci ją zrobić, co? - Jimin tylko kiwnął głową, łapiąc blondyna za rękaw i ciągnąc w stronę kuchni. -Dziękuję. Nie byłem przygotowany na taki potok słów. Myślałem, że mali ludzie mówią mniej- westchnął, opierając się o blat. 

-Bo generalnie, to mówią mniej- zachichotał. - Mark jest po prostu bardzo... Specyficzny. Ostatnio jak tak nawijał, to przysnąłem a... Jak się obudziłem, to wciąż gadał- pokręcił głową, śmiejąc się. 

-Jest przeuroczy. Trochę mnie przytłoczył i tyle- wzruszył ramionami.- Kiedy wracają jego rodzice? Nie, żeby twój brat mi przeszkadzał, ale obiecałeś mi dać prywatny koncert. 

Słowa Yoongiego wywołały na twarzy Jimina niemały szok, ponieważ całkowicie zapomniał o wyśpiewaniu piosenki. 

-Za jakąś godzinę powinni wrócić. Na szczęście dziś mam dużo wolnego- odpowiedział, podając studentowi kubek z gorącym napojem. 

-Wow, nawet nie pytałeś jaką lubię- powiedział, odbierając napój z rąk nastolatka. Pochylił się nad gorącą herbatą, wąchając ją. - Skąd wiedziałeś, że zielona to moja ulubiona?- uniósł brwi. 

-Intuicja, kochanieńki- odpowiedział z wymalowanym na ustach zadziornym uśmiechem. 

-No, to "Panie Intuicjo", dobrze panu idzie- upił pierwszy łyk ulubionej herbaty. -Jeszcze raz przepraszam za mój koreański. Bardzo rzadko go używam i czasem wstawiam beznadziejne, niepasujące słowa w zdania. 

-Ej, Yoon, mówię ci. Możesz spokojnie mówić po angielsku. To nie jest żaden problem- położył dłoń na ramieniu starszego. Min pokręcił szybko głową. 

-Jeżeli jesteś w stanie mnie zrozumieć, gdy mówię jak debil, to wolałbym jednak mówić po koreańsku. Daj mi ze dwa dni, to się przestawię i będzie dużo lepiej i przestanę gadać takim mokrym ulepem- zaśmiał się. - Nawet z Namjoonem rozmawiam po angielsku, żeby nie zamykać się na innych ludzi- wypił trochę więcej herbaty. - A rozmowa w ojczystym języku dobrze mi zrobi. W końcu będę musiał uczyć moją fasolkę. 

-A... Masz zamiar w ogóle wracać do Korei? -zapytał, ponieważ od dawna nurtowało go to pytanie. 

-Najpierw muszę skończyć studia. Wtedy będę mógł się zastanawiać nad powrotem- westchnął. - Zależy jak potoczy się kariera. Musiałbym zyskać sporą popularność w Korei, żeby jakkolwiek mi się to opłacało- podrapał się po brodzie, na chwilę przerywając swój wywód.- Wybrałem sobie uczelnię artystyczną, to teraz mam - prychnął. Prawdą było to, że znalezienie dobrze płatnej pracy w zawodzie było dość problematyczne. 

-Sam jeszcze nie wiem. Mam po prostu milion pomysłów, ale żaden nie wydaje się wystarczająco dobry. 

-Mętnik w głowie? 

-Mętlik, Yoon i tak, właśnie o to chodzi- zaśmiał się cicho, kręcąc lekko głową. 

-Mhm. Chciałbym ci tylko powiedzieć, jako starszy kolega, żebyś robił to, co kochasz- wziął głęboki wdech, siadając na krześle. - Sam siedzę w jakimś gównianym rapie, zamiast grać na pianinie i zajmować się sztuką. 

-Chciałbym robić coś związanego z tańcem albo fotografią, ale ciężko jest się wybić- westchnął, spoglądając na Yoongiego. -Mam coś na twarzy? - zapytał ze śmiechem. Starszy jedynie zamrugał, kompletnie nie wiedząc co tak rozbawiło Jimina.  - Czy mam coś na twarzy?- powtórzył. 

-Nie, nie, nic nie...- zaśmiał się. - Po prostu lubię na ciebie patrzeć, nie dowierzam, że mam cię przed sobą i przepraszam, ale chyba cię nie słuchałem, bo się zagapiłem i.. Czy mógłbyś powtórzyć? - spytał szybko, przekładając kubek między dłońmi. Młodszy machnął tylko ręką, mówiąc przy tym, że to wcale nie było istotne. Zaraz po tym skierował się w stronę salonu, ponieważ nagle zrobiło się wyjątkowo cicho. Min wychylił się lekko z kuchni, nie chcąc narazić się na potok słów ze strony chłopca. Dla własnego bezpieczeństwa wolał zostać bezpiecznie ukryty, jedynie ukradkiem kontrolując przebieg wydarzeń. 



---
ATENCJA!

Dziękuję za 10k, dziś wstawię parę rozdziałów idk kiedy i jak, ale wstawię. 
Będę je numerować, żeby nikomu nic się nie pojebało. 
Buziolki elo melo 

lovkiKISSki 

Dance Central [ yoonmin ] Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz