- Granger!
Hermiona podskoczyła, słysząc głośny krzyk i trzask zamykanego obrazu. Odłożyła Portret Doriana Greya, gdy Graham i Padma weszli do salonu.
- Mogłabyś wyjaśnić, co tu się, do cholery, dzieje? - spytał wyraźnie wzburzony Montauge, wymachując smartfonem.
- Najpierw Potter i Weasley, potem Zabini i Parkinson, a teraz jakaś śmieszna drama.
- Uspokój się... - zaczęła szatynka, ale zamilkła, widząc ostrzegawczy wzrok chłopaka. Najwidoczniej jeszcze nie skończył swojej tyrady.
- To miał być nasz najlepszy rok. Imprezy, zabawa, koniec bezsensownych konfliktów... Jeśli tak pójdzie dalej, to wszyscy przestaniemy ze sobą rozmawiać. Już teraz Ginny unika Blaise'a, Blaise unika Harry'ego, Harry unika Pansy, a Pansy unika Ginny. Pomijam fakt, co rozpętała Brown, bo to jest porażka. Jeszcze do tego ktoś usiłował cię otruć. Co za bagno.
Opadł zrezygnowany na pobliski fotel i utkwił spojrzenie w wesoło trzaskającym ogniu. Ostatnie tygodnie były naprawdę ciężkie dla wszystkich. Na początku września spotykali się wielką grupą, choć jeszcze nie do końca za sobą przepadali, a teraz? Rozdzielali się na małe grupki lub w ogóle rozmawiali tylko na lekcjach. Kłótnia Lavender i Hermiony wywołała lawinę niepowodzeń w ich życiu towarzyskim jako grupy znajomych.
Luna i Teodor woleli spotykać się sami, ale nikt tak naprawdę ich o to nie obwiniał.
Ginny i Harry odcięli się od wszystkich i wymieniali zwyczajne grzeczności.
O Lavender i Parvati nie było nawet co wspominać.
Ron został łącznikiem pomiędzy Gryfonami, a Ślizgonami i przesyłał najważniejsze informacje, tudzież narzekał na związek swojej siostry z najlepszym przejacielem.
Pansy ukrywała ból po "stracie" Pottera i zżyła się z Astorią, więc obie ponownie stały się królowymi Slytherinu.
Blaise niby nadal pozostawał Blaise'em, ale wszyscy widzieli, że przygasł.
Adrian i Miles patrzyli na to wszystko z politowaniem i walili soczyste face palmy, widząc te wszystkie posty na instagramie i dramy.
Tracey i Dafne zaczęły znikać, ale nikt nie zwracał na to uwagi.
Padma i Graham spędzali razem więcej czasu, odcinając się od całego zamieszania.
A Draco i Hermiona pełnili obowiązki Prefektów Naczelnych i robili za terapeutów. W ciągu ostatniego miesiąca w ich salonie powstał gabinet psychologiczny, gdzie przychodzili ich znajomi i przyjaciele, wyrzucając smutki i zmartwienia.
Cóż, to było przytłaczające. Zwłaszcza, że mieli swoje problemy w postaci uczuć, jakie zrodziły się pomiędzy nimi na przestrzeni tygodni. Ale obydwojgu ucierpiałby honor, gdyby choć spróbowali się przyznać.
Padma położyła dłoń na ramieniu Grahama we wspierającym geście i spojrzała zmartwionym wzrokiem na koleżankę z domu lwa. Nigdy nie były ze sobą blisko, a jedyne co je łączyło, to wspólni znajomi i przynależność do Gwardii Dumbledore'a. Dopiero w te wakacje załapały świetny kontakt i okazało się, że mają wiele wspólnego.
-Słuchajcie - zaczęła Hermiona, poprawiając bordowy koc, którym miała okryte nogi. - dla mnie to wszystko też nie jest komfortowe, ale nie możemy ingerować w życie prywatne naszych znajomych. To nieetyczne.
-Pierdolenie. - prychnął Montuage, niespokojnie poruszając się na fotelu. - Ja nie chcę nie wiadomo czego, po prostu... Po prostu to wszystko to jedno wielkie gówno. Inaczej tego się nazwać nie da, a...
CZYTASZ
HOGWART - INSTAGRAM STORY
FanfictionZałóżmy, że technologia poszła tak szybko do przodu, że dotarła do magicznej części świata... Zapraszam do czytania oraz oglądania! Wszelkie podobieństwa do książek czy innych FF są przypadkowe!
