DESCRIPTIVE CHAPTER

3.8K 185 154
                                        

- Nie wierzę, że na prawdę to zrobiłyście.
- warknął Draco, wychodząc z kominka. Przeczesał włosy w geście frustracji, starając się ułożyć wszystko w głowie . Był zły. Piekielnie i niepodważalnie zły. Tuż za nim podążały Hermiona i Tracey. Teoretycznie nie powinni podróżować w ten sposób, nawet jako Prefekci. Teoretycznie.

- Co wam strzeliło, do cholery? Jeszcze to ukrywałyście! Czy wy używacie mózgów?

Davis westchnęła tylko, otrzepując ramiona z kurzu. Draco nigdy nie zrozumie, jak się czuła. Nigdy nie będzie nosił pod sercem niechcianego dziecka, będącego owocem jednej głupiej, nastoletniej przygody. Nigdy nie zrozumie tego bólu, pochodzącego ze świadomości rozbicia przyjaźni i związków i wstydu odczuwanego przed samym sobą.

- Nie powiedziałyśmy Ci, bo dokładnie tak byś zareagował i zamknął nas w składziku na miotły! - krzyknęła Granger, tracąc cierpliwość. Malfoy złapał je w klinice i urządził awanturę. Na nic zdały się prośby i próby uciszania - chłopak robił im wyrzuty, chociaż ta sprawa w ogóle go nie dotyczyła. Ostatecznie zostali wyrzuceni, a ich wizyta i grube pieniądze w nią włożone - przepadły.

- Dziwisz mi się? Tracey chciała usunąć dziecko. DZIECKO. Żywy organizm. Nawet jeśli to dziecko tego przygłupa Pottera, nie mogę na to pozwolić.

- To jest płód, Draco. P ł ó d. Nie dziecko. Płód. A to znacząca różnica. Druga sprawa, nie ty decydujesz o tym, co się dzieje z Tracey, jasne? To jej ciało i nie możesz ingerować w to, co robi!

- A co gdybyś ty zaszła w ciążę? - zapytał nagle blondyn, dezorientując obie dziewczyny. - Usunęłabyś? Poszłabyś do kliniki bez mojej wiedzy lub pozbyła się dziecka w inny sposób?

- Draco... - zaczęła Gryfonka, zciszając ton głosu. Podeszła do Malfoya, kładąc mu dłonie na policzkach. Spojrzała w jego błękitne oczy, zatracając się bez pamięci. Kochała ich głębię i chłód. Nigdy nie widziała tak fascynujących tęczówek, które zawsze pozostawały obojętne. Jedynie w jej towarzystwie, wieczorami, gdy wszystkie maski opadały, odznaczały się w nich gamy różnych emocji z miłością na czele. - To zupełnie inna sytuacja. Nie możesz mnie pytać o takie rzeczy. Nie wiem, jakbym postąpiła. Teraz mogę powiedzieć, że chciałabym je wychować, ale kto wie czy nie spanikowałabym, gdyby faktycznie rozwijało się we mnie nowe życie. - odetchnęła cicho opuszczając ręce i zagryzając wargę. Błądziła wzrokiem po twarzy Ślizgona, w końcu spotykając jego spojrzenie. - A ty co byś zrobił, Draco? Co byś zrobił, gdybym była w ciąży?

Na twarzy Ślizgona pojawił się delikatny uśmiech, gdy przyciągnął do swojego ciała ciało dziewczyny. Objął ją, maksymalnie zmniejszając odległość i zanurzył nos w jej miękkich włosach. Zaciągnął się przyjemną dla nozdrzy wonią. Jak zawsze pachniały migdałami i kokosem.

- Gdybyś teraz zaciążyła, zrobiłbym wszystko, absolutnie wszystko, żeby dzidziuś urodził się zdrowy i miał wszystko, rozumiesz? Przyniósłbym mu gwiazdkę z nieba, a dla ciebie przeniósł góry i przepłynął wpław ocean. Kocham Cię, najmocniej na świecie. - mruknął, przyciskając jej dłonie do ust. Złożył na nich delikatne pocałunki. Szatynka wtuliła się w jego klatkę piersiową, z trudem powstrzymując napływające łzy. Nie spodziewała się takiego wyznania.

- Sprawiacie, że mam ochotę skoczyć z wieży. - cichy jęk Tracey przerwał tę intymną chwilę. Malfoy zaśmiał się cicho, wyciągając dłoń w jej stronę. Brunetka podeszła do pary i wtuliła w bok przyjaciela, jednocześnie obejmując Hermionę.

- Wszystko będzie dobrze, okej? Zadbam o ciebie i dziecko. Nasze komnaty i Malfoy Manor stoją dla ciebie otworem. Nigdy mnie nie zostawiłaś, więc i ja tego nie zrobię.

Blondyn złożył delikatny pocałunek na czubku głowy przyjaciółki. Cała trójka stała na środku salonu Prefektów w zupełnej ciszy, napawając się swoją obecnością. Pierwszy raz od dawna, Tracey zaczęła wierzyć, że wszystko się ułoży.

------------------------------
ha nie ma dramy😂

nie jest to rozdzial wybitny, ani specjalnie dlugi, zadowolona tez max nie jestem ale ta scenka jaka wywiazala sie powiedzy naszymi bohaterami sjjs

wszyscy znamy draco jako dupka bez emocji etc etc a tutaj pokazalam ze to tak naprawde dobry chlopiec o jeszcze lepszym serduszku<3 dobranoc!

HOGWART - INSTAGRAM STORY Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz