W Norze, jak zawsze, panowało ogromne zamieszanie. Trwała Wigilia, wszyscy siedzieli przy stole, a alkohol poszedł w obieg. Wśrod gości znalazła się cała rodzina Weasley, Harry, bliźniaczki Patil, Luna Lovegood z ojcem, Andromeda z małym Teddy'm, a nawet Lavender Brown, która została zaproszona przez Ginny.
Wystarczyło zaledwie trzydzieści minut, żeby Ron porządnie napił się z George'em, przyprawiając tym Molly o ból głowy. I wszystko mogłoby się skończyć naprawdę dobrze, gdyby najmłodszy syn Weasley'ów nie postanowił wstać od stołu.
Złapał Harry'ego za bark i dźwignął niestabilne ciało na nogi. W dłoni trzymał kieliszek z mugolskim alkoholem, który kiedyś załatwiła im Hermiona na czarną godzinę.
- Moja kochana rodzino! - krzyknął, niebezpiecznie chwiejąc się na boki. Gwar rozmów i śmiechów ucichł, a wszyscy wlepili spojrzenia w rudzielca. Jedynie dało się słyszeć dramatyczny szept Molly, błagającą Merlina o pokaźne dozy cierpliwości.
- I kochani przyjaciele! Niestety nie wszyscy, ale no co zrobisz? Nic nie zrobisz. - odchrząknął, posyłając karcące spojrzenie rozchichotanej siostrze i Lunie. Jednak bardziej wyglądał jak zalany w trupa karzeł po wielogodzinnej biesiadzie.
- Chciałbym wznieść toast! Za mojego długoletniego przyjaciela, Harry'ego, bo gdyby nie on, nie byłoby nas tutaj. Dawaj pyska stary! - Ron ucałował oba policzki skrzywionego Pottera, wywołując ogólne rozbawienie. - Za to, żebyśmy zawsze byli tak wspaniała rodziną i przyjaciółmi! I żeby nasi kochani Ślizgoni niebawem dołączyli do naszego zacnego grona! A raczej to my jutro dołączymy do nich, o i znowu najebę się jak księciunio, tak, tak - przez salon potoczył się zbulwersowany krzyk Molly, który został zakłócony kolejnymi salwami śmiechu - I chciałbym wznieść toast za obecne i przyszłe związki! Ginny, skarbie, nie rób takiej przerażonej miny! Luna, nasza ty kochana, jasnowłosa dziewczynko! - chwiejnym krokiem podszedł do rozbawionej Krukonki i potargał jej włosy. - Żebyś jak najdłużej była z Teodorem, miejcie dzieci, rybki i domek w górach! I nie zachowujcie się jak dramione!
- No ciekawych rzeczy się tu można dowiedzieć! - parsknął podchmielony Charlie, gdy jego brat próbował zebrać słowa. Ginny uderzyła głową w stół, błagając o cierpliwość.
- Zamknijcie go gdzieś. - jęknęła, wywołując śmiech u wszystkich gości (oczywiście po za Molly, która była na granicy wybuchu).
- Harry, przyjacielu! Przestań świrować pawiana i zejdź się wreszcie z Pansy! Wszyscy wiemy co się działo w tej klasie - puścił oczko Wybrańcowi, który spłonął rumieńcem - Padma, kwiatuszku, czekam i czekam, aż ogłosicie z Grahamem, że jesteście parą i się chyba nie doczekam! Ja mam już swoje lata! Ile na te wnuki trzeba czekać? Siostrzyczko! - Ginny zakryła twarz rękoma. - A ty jesteś z tym Blaise'em czy, cholera, nie? Nieważne! Mam nadzieję, że się chociaż zabezpieczacie!
-Ron!
-Słucham?!
Molly i młoda Weasley krzyknęły w tym samym czasie, ale Ronald ani trochę się nie przejął. Potargał siostrę po włosach i kontynuował monolog.
- Bill i Fleur, wy już jesteście małżenstwem, także wytrwałości i bla bla bla. A teraz, chciałbym, abyśmy wszyscy wznieśli toast za zdecydowanie najlepszy i najpięknieszy ship wszechczasów, czyli dramione!
- To będzie mocne. - stwierdziła Padma, wypijając kieliszek wódki. Siedzący obok niej Bill, parsknął śmiechem.
- Gdyby ktoś nie wiedział, dramione to połączenie imion Draco i Hermiony! Tak, tak, kochani! Nie róbcie takich zaskoczonych min! Ta dwójka, niegdyś nienawidzących się ludzi, dziś mocno się kocha! Ale jeszcze o tym nie wiedzą, bo są ślepi i głupi! Ale wierzcie mi na słowo, nikt nie patrzy na siebie z większą miłością! Także napijmy się za nich! Za dramione!
- Za dramione! - krzyknęli wszyscy przez śmiech, nie do końca rozumiejąc o co chodzi.
A Ron patrzył na nich jak dumny ojciec, skutecznie ignorując spojrzenie rozwścieczonej matki.
--------------------------------------
dzisiaj będzie jeszcze jeden❤️
CZYTASZ
HOGWART - INSTAGRAM STORY
FanfictionZałóżmy, że technologia poszła tak szybko do przodu, że dotarła do magicznej części świata... Zapraszam do czytania oraz oglądania! Wszelkie podobieństwa do książek czy innych FF są przypadkowe!
