07. MODERN TALKING / brother louie
miłość do samego siebie jest pierwszą formą wolności; autumn
Nie rozumiał, dlaczego Yoongi był tak zimny. Czując jego dłoń znowu przypominał sobie płatki śniegu, które nie mogą się roztopić, bo temperatura na zewnątrz jest zbyt niska. Czarnowłosy mocno i pewnie chwycił jego dłoń. Trzymał ją aż nie wsiedli do samochodu, który miał zawieźć ich na wyczekiwaną domówkę. Po puszczeniu jej Jimin znowu poczuł wszechobecną jesień, ale na razie nie potrafił określić, jak się z tym czuje. To było coś innego, niż dotychczas, coś innego, niż bawełniany dotyk Taehyunga, czy ten okazyjny Seokjina, który trochę go kłuł.
- Najważniejsze, żebyś się nie stresował, możesz nawet nie być w imprezowym nastroju, bo wtedy imprezy faktycznie są najlepsze, słuchaj, ja wszystko popieram przykładami, więc musisz mi wierzyć. - Powiedział brunet, który zajął miejsce od prawej strony, nie pozwalając pozostałej dwójce nawet wygodnie usiąść. Jimin i Yoongi byli krótko mówiąc ściśnięci, bo Jeongguk kompletnie nie potrafił dzielić się przestrzenią, w przeciwieństwie do jego niepotrzebnych słów, tym lubił się dzielić aż za bardzo. - No i to nie ma znaczenia, że nie znasz ludzi, razem z Yoongim nieźle bawiliśmy się kilka lat temu, kiedy wbiliśmy się na jakąś pięćdziesiątkę. Dopiero wtedy odkryłem, że potrafię nieźle bajerować.
Czarnowłosy skrzywił się delikatnie, bo najwyraźniej jego przyjaciel był dzisiaj w zbyt dobrym humorze i nie zamierzał zatrzymać potoku słów. Wykorzystał to, że Jeongguk zamiast na nich patrzy w okno i zwrócił się do Jimina, który siedział mocno spięty na swoim miejscu.
- Rozluźnij się, nie traktuj tego jako egzaminu, który musisz zaliczyć. - Pochylił się nad nim całkowicie ignorując to, że Jeon nadal mamrocze. Rudowłosy wzdrygnął się, kiedy tak niespodziewanie usłyszał obok siebie ten specyficzny głos, ale z jakiegoś powodu dzięki niemu faktycznie potrafił się rozluźnić. - To tylko zabawa.
Dla Yoongiego to była tylko zabawa, ale wiadomym było, że Jimin odbierał to nieco inaczej. Nie było nic dziwnego w tym, że się stresował. Właśnie pozwolił swojemu nowemu współlokatorowi zaopiekować się sobą podczas imprezy, na której są różnego rodzaju używki, a on sam wydawał się typem, który nie szczędzi sobie rozrywki i przyjemności. Z marszu mu zaufał, choć wcześniej miał z tym niemałe problemy. Jimin nie znał jeszcze zbyt dobrze Yoongiego i prawda była taka, że mogło zdarzyć się naprawdę wiele rzeczy, choćby to, że w pewnym momencie młodszy mógłby zostać całkowicie sam, a to już byłby powód do płaczu i paraliżującego stresu. Nagle przypomniał sobie, że bycie zbyt ufnym do ludzi nigdy nie popłaca.
Jednak skoro Yoongi wyraźnie powiedział mu, że się nim zajmie, to Jimin wyrzucił negatywne scenariusze ze swojej głowy. Miał tylko nadzieje, że tym razem się nie zawiedzie, bo ich znajomość zaczynała się jak na razie zaskakująco dobrze i szkoda byłoby to nadszarpnąć. Postanowił, że dzisiaj pozwoli wyjść sobie ze strefy komfortu, a strach nie przejmie nad nim władzy.
- Będziesz moimi oczami, hyung?
Wstrzymał chwilowo oddech, aby uśmiechnąć się po upływie kilku sekund i najzwyczajniej w świecie ścisnąć jego ramię w pocieszającym geście.
- No jasne, zobaczysz wszystko w najwyższej rozdzielczości.
Yoongi nie był facetem, który nie dotrzymywał danego słowa. W jednej sekundzie spróbował przypomnieć sobie jak najszerszą paletę kolorów i przeróżne epitety, bo przecież nie chciał się powtarzać i opisywać rzeczy w nudny sposób. Możliwe, że pragnął, aby Jimin wyobraził sobie wszystko odrobinę lepsze, niż jest naprawdę, ale niech chłopak myśli, że świat w którym żyje jest po prostu kwiecisty i nacechowany artyzmem. Co z tego, że w rzeczywistości był szary i brzydki, a ładnych rzeczy było niewiele. Czymś ciekawym byłoby zacząć porównywać normalne sytuacje do dzieł sztuki, ale Yoongi zbyt nie znał się na sztuce, tak samo, jak nie znał się na ładnych słowach. Jego entuzjazm nieco opadł, bo jak widać pozostała mu prostota, nuda i niska rozdzielczość, a przez chwilę naprawdę chciał mu zaimponować umiejętnością posługiwania się słowem.
CZYTASZ
you smell like winter
FanfictionJimin jest niewidomym studentem pierwszego roku matematyki, który próbuje znaleźć sobie mieszkanie do wynajęcia. Kiedy już zaczyna wątpić, że się to uda, nagle zjawia się Yoongi, zdesperowany student prawa, który na gwałt potrzebuje współlokatora. ...
