04. HOZIER / angel of small death & the codeine scene
w tym miejscu zawsze jest zima, nawet w sierpniu; autumn
Usiadł na środku swojego łóżka przyciskając nagie stopy do siebie, po czym ułożył dłonie na kolanach i westchnął cicho. Wyprostował się powoli, przez co mógł usłyszeć ciche strzykanie w kręgosłupie. W nocy nie mógł zasnąć, co było spowodowane zbyt dużym natłokiem myśli. Jimin znowu zaczął się stresować i obawiał się, że zacznie przechodzić to samo, co rok temu. Naprawdę nie chciał walczyć ze sobą drugi raz. Nie chciał, żeby emocje takie jak niepewność, strach i brak wiary siebie przysłoniły mu wszystko inne. Jednak ta sytuacja była nieco inna niż wtedy, kiedy przygotowywał się się do egzaminów końcowych i podejmował decyzję o życiu z dala od rodzinnego miasta. Teraz rudowłosy faktycznie był z dala i uświadomił to sobie w stu procentach dopiero w tym momencie; o siódmej rano i w swoim nowym pokoju, z którego wkrótce musiał wyjść, żeby zdążyć na swoje pierwsze zajęcia. Był sam.
Chwycił telefon dłonią, która delikatnie drżała i przełknął ślinę powtarzając sobie w myślach, że wszystko będzie dobrze. Próbował wmówić sobie, że będzie, bo to faktycznie mu pomagało. Negatywne nastawienie nie przyniosłoby nic dobrego, a jeśli już, to byłyby to same minusy, których teraz nie potrzebował.
- Odtwarzacz muzyki. - Powiedział cicho, kiedy już nacisnął kciukiem na ekran. Telefon szybko włączył to, o co poprosił Jimin. Sięgnął jeszcze pod poduszkę, gdzie leżały białe (różowe) słuchawki, które kiedyś kupił mu Taehyung. Jimin chciał białe, ale starszy stwierdził, że różowe są słodkie, więc Jimin nosił je myśląc, że są w kolorze, o który poprosił. Małe kłamstwo nie było szkodzące, a rudowłosy wyglądał w nich rozbrajająco.
Włożył słuchawki do uszu i włączył piosenkę, która towarzyszyła mu już przez pewien czas. Każdy ma taki utwór, dzięki któremu jego zmartwienia nie są już tak duże, a samo nastawienie aż tak złe. Pomagał mu, tak samo jak wszystkie te zapewnienia, że wcale nie jest taki okropny i beznadziejny, jak mu się wydawało. Jimin był po prostu dzieciakiem, który starał się za bardzo, właśnie dlatego doszedł do dokładnie tego punktu w swoim życiu. Przymknął oczy, kiedy angel of small death and the codeine scene popłynęło z początku leniwie w różowych słuchawkach. Potrzebował niecałych czterech minut, aby całkowicie wstać i przywitać nowy dzień.
Wszystko robił mozolnie, niemal anemicznie. Jednym z powodów było to, że nie chciał obudzić śpiącego jeszcze współlokatora, a drugim, że nadal nie był pewny, gdzie co jest. Nie chciał nawet sprawdzać, ile czasu spędził w łazience na myciu włosów, dostosowywaniu temperatury powietrza w suszarce i tego, żeby nie chodziła aż tak głośno. Już i tak narobił sporo hałasu w kuchni, gdzie chciał zrobić sobie kawę, a czujnik cieczy odzywał się nieco dłużej, niż zwykle. Najszybciej zajęło mu oczywiście wybranie stroju. Jimin miał posegregowane rzeczy w taki sposób, aby wiedział, co faktycznie ma na sobie. Taehyung dobrał dla niego wszystkie te stylizacje i ułożył w określonej kolejności obok siebie w szafie chłopaka. Dlatego Jimin wiedział, że zestaw drugi składa się z czarnych spodni, lekkiej, beżowej koszuli i czarnego paska. Jednak dziś nie miał nastroju na latanie w koszulach, więc wybrał zestaw piąty; luźne jeansy i czarny golf. Płaszcz miał jeden, a jesiennych butów dokładnie dwie pary, więc o nic więcej się martwić nie musiał.
Pociągnął ostatni łyk swojej zbyt słodkiej kawy, kiedy usłyszał ciche kroki. Yoongi ziewnął głośno i uniósł brwi w zdziwieniu, kiedy zobaczył wyszykowanego Jimina siedzącego przy blacie kuchennym. Wyglądał, jakby spędził przed lustrem przynajmniej godzinę, a włosy układał pół. Na razie niezbyt wiedział, jak to u niego działało, ale z początku głupio było mu pytać o rzeczy, które cały czas same nasuwały mu się na usta.
CZYTASZ
you smell like winter
FanficJimin jest niewidomym studentem pierwszego roku matematyki, który próbuje znaleźć sobie mieszkanie do wynajęcia. Kiedy już zaczyna wątpić, że się to uda, nagle zjawia się Yoongi, zdesperowany student prawa, który na gwałt potrzebuje współlokatora. ...
