2 Przypał;-;

658 26 40
                                        

Obudziłam się w swoim pokoju ze strasznym bólem głowy, zerknęłam na telefon w celu sprawdzenia godziny 21:45 ehhh powinnam coś zrobić ze swoim życiem. Z trudem wstałam z łóżka i ruszyłam w stronę kuchni aby poszukać jakiś leków . Schodząc zauważyłam brata na  kanapie oraz Rosję wraz z kolegami, starałam się bardzo żeby mnie nie zauważyli jednak drewniane schody mają to do siebie że lubią skrzypieć. Znowu wszyscy się na mnie patrzyli... nienawidzę być w centrum uwagi zwłaszcza we własnym domu ;-;

W- POLSKA BOŻE WSTAŁAŚ MARTWIŁEM SIĘ TAK NAGLE ZNIKŁAŚ POTEM ZADZWONIŁ AMERYKA ŻE ZEMDLAŁAŚ I-I- poczułam się okropnie patrząc jak brat zaczynał płakać, to wszystko moja wina mogliśmy od razu wracać do domu t-to moja wina...

P- Przepraszam t-to moja wina- Jezu czuję napływające łzy do moich oczu jak mogłam tak bardzo zamartwiać braciszka..

W- O CZYM TY PIERDOLISZ!? TO MOJA WINA ŻE CIĘ ZGUBIŁEM! JUŻ NIe popełnię tego samego błędu, już cię nigdy nie zostawię, już cię nigdy nie wypuszczę...- ostatnie słowa wypowiedział tak cicho że ledwo co go usłyszałam, były to dość przerażające słowa a-ale na pewno coś przekręciłam już mnie nie zostawi ? Przecież to nie możliwe...

R- ummm taa, Polsha nieźle nas wystraszyłaś myśleliśmy że nam tam zaraz wykitujesz Ameryka już prawie się rozbeczał, a Niemcy cóż masz szczęście że jest strasznym sztywniakiem i zadzwonił na pogotowie.

P- J-Ja przepraszam że przeze mnie się w-wystraszyliście- nie dość że płakałam to jeszcze byłam czerwona jak pomidor....co za wstyd >\\\\<

A- well zrobiłaś niezłe przedstawienie w galerii wszyscy o tobie mów- i w tym momencie USA dostał w brzuch od braciszka i momentalnie zgiął się w rogalika i dostał jeszcze po głowie od kuzyna Rosji...

P- Ameryka wszystko w porządku?!- szybko podbiegłam do Ameryki żeby mu pomóc ale cóż wyglądało to dosyć komicznie gdyż mam 155 cm, a wszyscy mieli +180 przez co wyglądałam jak mała dziewczynka

P- Proszę usiądź przyniosę odpowiednią herbatkę i apteczkę - cóż Ameryka usiadł jak mu kazałam, a ja poleciałam do kuchni żeby przygotować herbatę i poszukać apteczki

N- nie sądzę żeby apteczka była konieczna..

R- wow w końcu się odezwałeś sztywniaczku

N- Spierdalaj

W- E nie bluźnić w moim domu !

A- Przecież sam nie dawno darłeś mordę ze łzami w oczach PoLsKO prOsZę WybACz mI

W- Chcesz znowu dostać? - w tym momencie wbiegłam do pokoju z tacką na której była herbata ziołowa oraz apteczka

P- P-Proszę wypij to i pokaż brzuch postaram s-się ci pomóc - wszyscy natychmiast zrobili się zdziwieni, a Ameryka wraz z Rosją zrobili się czerwoni pomimo to USA delikatnie podniósł koszulkę ukazując przy tym pokaźny sześciopak, kuzynowi poszła krew z nosa więc kazałam mu usiąść obok szybko zatrzymałam krwawienie z nosa Rosji i spojrzałam w stronę Ameryki zdjął całkowicie koszulkę przez co poczułam jak się czerwienię i ciepła ciecz zaczęła mi spływać z nosa...

W- Polska wszystko w porządku ?

P- T-T-Tak..

N- Pfff proszę Polen usiądź ja się tym zajmę

P- A- Ale- nie zdążyłam nic zrobić ponieważ Węgry kazał mi usiąść, nie chciałam mu się sprzeciwiać więc posłusznie usiadłam i przyglądałam się jak Niemcy szuka czegoś w apteczce

P- Waciki są z lewej strony...

N-Oh dzięki - wzrok Niemiec był taki obojętny i nie wyrażał żadnych uczuć jednak uśmiechnął się na moje słowa co zupełnie nie współgrało z jego oczami, ciepły uśmiech i zimny wzrok, interesujący z niego osobnik

GERPOL dla slamsówOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz