(25) Oszczędź mi szczegółów

1.1K 42 3
                                        

„Aż takim skurwielem nie jestem, żeby życie mnie tak karało"

*Igor*
Po niecałych piętnastu minutach w moim mieszkaniu zjawia się Sylwia. W tym momencie musze jej wszystko powiedzieć. Cholernie się stresuje.

-Usiądź, proszę-mówię do brunetki i trzymam mocno jej dłoń.

-Zaczynam się bać...-mówi i smutnieje.

-Dowiedziałem się, że będę ojcem-mówię spoglądając w jej ciekawe oczy.

-Co?-robi zdziwioną minę-Nie rozumiem-prostuje.

-Ola jest w ciąży-mówię.

-Słucham? Ty mnie zdradziłeś?

-Nie, nie-odpowiadam od razu-Przed naszym zerwaniem spałem z nią...

-Rozumiem-przerywa-Oszczędź mi szczegółów-dodaje, na co tylko lekko wzdycham.

-I co teraz będzie z nami?-pytam spoglądając prosto w jej oczy.

-Musze wszystko przemyśleć, przepraszam-mówi, po chwili opuszcza moje mieszkanie.

-Kurwa-mówię na cały głos. Wszystko zaczyna mi się w życiu walić. To niesprawiedliwe. Aż takim skurwielem nie jestem, żeby życie mnie tak karało. Jeśli Sylwia postanowi zerwać, to nie wybaczę sobie tego do końca życia. Z jednej strony wziął bym Sylwię i uciekł z nią na koniec świata, ale z drugiej wiem, że musze wziąć obowiązek, za moje dziecko.

Biorę do ręki kartkę i zaczynam pisać-zawsze mnie to odstresowuje.

Nie mam na to chęci, ej
Nie mam na to chęci, oh
Nie mam na to chęci
Kumasz, kurwo nie mam chęci, ej
Nie mam na to chęci, oh
Nie mam na to chęci, ej
Nie mam na to chęci
Skurwysynu nie mam chęci

[Refren:]
Nie mam na to chęci, ej
Nie mam na to chęci
Nie mam na to chęci
Skurwysynu nie mam chęci, ej
Nie mam na to chęci, nie
Nie mam na to chęci, co
Nie mam na to chęci
Kurwo nie mam na to chęci, co

[Zwrotka 1:]
Wcześniej też miałem kompleksy
Jak leczyłem je, to byłem samodzielny
Pół życia za gruby i chuj ci do reszty
Nie będę się kulił, nie będę się pieprzył
Mówisz: „masz czelność", ja jestem bezczelny
Z celnością to w sedno, nie leję na deski
Się śmieję bez przerwy lecz w duszy co jej brak
Czy pocisz przez nerwy się czy może już w nerwach?
Czuję się diabłem z boskim umysłem
Jestem jak pasterz co trzyma brzytwę
A moje stado? Same czarne owce
Nazywam tak myśli z którymi mam problem
Kosa kojarzy mi się ze żniwiarzem jedynie, ej, jedynie, ej
Nie jestem pewien czy chciałbym znać datę, no chyba nie, jedynie nie
Czasem zamknięty, czasem otwarty
Pluję przez zęby, czujesz to w garści
Wypluwam pestki owoców prawdy
Nic już się nie śni, pewnie od ganji
Boli mnie kark, wszystko na niego biorę
Chcę palić staff, węży nie - mam pokorę
Kurwy by chciały zobaczyć jak płonę
Kurwy możecie popatrzeć jak palę!

[Refren:]
Nie mam na to chęci, ej
Nie mam na to chęci
Nie mam na to chęci
Skurwysynu nie mam chęci, ej
Nie mam na to chęci, nie
Nie mam na to chęci, co
Nie mam na to chęci
Kurwo nie mam na to chęci, co

______________________________
Przepraszam za taki krótki rozdział, następny będzie dłuższy obiecuje. ❤️
Rozdział o 21:00 👍🏻

Dawno, dawno temu...~Igor Bugajczyk „ReTo" [CAŁA]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz