Dla wszystkich ten dzień zaczął się niesamowicie. Każdy obudził się z usmiechem na ustach, i możliwe że było to spowodowane osobą obok.
Po chwili już wszyscy siedzieli przy stole i pożytkowali pyszne naleśniki, przygotowane przez Jina, który jest genialnym kucharzem, i pokazywał to na każdym kroku.
- Kurde powtórzyłbym to ze wczoraj - Jimin spojrzał na wszystkich siedząc na blacie. Był ubrany w czarne jeansy i białą koszulkę a włosy miał roztrzepane jak połowa chłopaków, co wyglądało śmiesznie.
- Dzisiaj idziemy w inne miejsce - zaśmiał się Kookie na myśl min wszystkich kiedy będą się gonić w auaparku. - Tylko musimy zabrać ubrania na przebranie, maski, i stroje inne. - wyszczerzył się.
- Kook nie mów że idziemy do Tego parku... - Yoongi spojrzał na przyjaciela z mordem w oczach.
- Tak dokładnie Yoongi, tam. - klasnął w dłonie. - pogoda jest piękna, a korzystajmy z tego że mamy parę dni wolnego przed kolejnym koncertem. Jakoś udało mi się ubłagać górę, ale najważniejsze jest to że możemy wreszcie pobawić się jak za tamtych czasów! - zaśmiał się ale po chwili jakby dostał w twarz. - cholera nie przemyślałem jednej kwestii. - przewrócił oczami.
- Dlatego Kookie, proponuję poprostu pojechać nad jezioro do mojego domku. - Yoongi upił łyka kawy i spojrzał na wszystkich. - jest tam dużo pokoi więc na luzie pomieścimy się i będzie więcej prywatności. A z Seulu tam jest z jakas godzina jazdy albo pół godziny. - wstał i poprawił bluzę którą miał na sobie a po chwili spojrzał na dziewczyny które wyglądały jakby chciały wyjść. - Wy nawet nie myślcie że was Namjoon puści albo ja albo Jimin - wybuchł smiechem. - Jedziecie z nami, a widzę że moja siostrzyczka już widzę że szuka wymówki i wiem dlaczego. - uniósł brew.
- Ponoć rozwijasz się dwa lata wolniej to dlaczego zawsze wiesz co ja robię? - przewróciła oczami ze śmiechem.
- bo i tak jestem starszy i mądrzejszy w tej rodzinie. -
- Tak tak,tłumacz sobie tłumacz - w tych slowach można było usłyszeć sarkazm i ironię. - chyba się uderzyłeś wczoraj albo Jimin cię naćpał. - wybuchła śmiechem a Jimin się cały zaczerwienił.
- ja się wczoraj nie lepiłem do niego! - zaprotestował i odrazu zakrył sobie obojczyki. - idę przebrać tą bluzkę bo jest nie wygodna. Muszę wrócić do golfów. - mruknął zeskakując z blatu i pobiegł do góry.
- I tak każdy wie jak było naprawdę. - Hobi wybuchł smiechem za co dostał po łbie od Sugi. - no ej! - pomasował się po głowie. - za co to? - zamknął oczy.
- za żywota Horseok. - Yoongi ruszył do salonu na kanapę ale nie zdążył usiąść bo Hoseok złapał go i przewrócił na ziemię.
- o ty gagatku - wybuchł smiechem na jego minę.
- Zgaduje że Jimin patrzy Właśnie na ciebie z mordem w oczach. - założył ręce na piersi. - bo to w jaki sposób na mnie siedzisz nie jest za ciekawy - przewrócił go na ziemię i przyszpilił do niej ze śmiechem. I miał rację, Jimin miał mord w oczach.
- Skarbie no, to on chciał mnie zgwałcić! Nie moja wina że wszyscy topią się w blasku mojej zajebistości! - wstał i pobiegł do blondyna łapiąc go. - spokojnie, schowaj zazdrość Dżemiku. - złapał go pod kolanami za co został ugryziony.
- Jemu to wiecznie brakuje pieszczot i uwagi. - mruknął i usiadł z nim na kanapie. - Jak Yonatanowi. - zaśmiał się kiedy pies zaczął się do niego łasić.
- Yonatan idź się połaś do Tae! - Jimin objął chłopaka i mruknął pokazując że jest tylko jego.
- Jimin to taka zazdrosna klucha. - Sara się roześmiała i spojrzała na czarnowłosego który położył podbródek na jej ramieniu.
CZYTASZ
Answer: Love Myself Messages
Fanfictionhm no opis jaki może być? nie wiem co się stanie kiedy Joon postanowi dodać do czatu z chłopakami randomową dziewczynę pochodzenia innego niż koreański. Jak się potoczy znajomość Nat i chłopaków? Zapytajcie Kookiego, on napewno odpowie na wasze py...
