-Sing twój telefon dzwoni-krzyk P'Off było słychać w całym mieszkaniu na co młodszy wyszedł z łazienki ze szczoteczka w buzi. Zdążył tylko zauważyć numer i po prostu zawrócił do łazienki-Znowu twoja mama?-pyta go opierając się o framugę drzwi i patrząc jak ten wypluwa zawartość ust i przemywa je.
-A jak myślisz czemu nie obieram? Nie wiem skąd ta kobieta ma mój numer i po jaka cholere do mnie wciąć dzwoni ale mam jej serio dość-mówi poprawiając włosy
-Może pogadaj z nią?
-Zwariowałeś?-pyta mijając go i podchodzi do szafki z której wyciąga buty
-Nie ale wydaje mi się że naprawdę rozmowa dobrze wam zrobi w sensie Ty i tak zastanawiasz się czy nie byłeś dla niej zbyt oschły ostatnio a ona wciąż dzwoni
-Nie wiem P'Off ale wiem że za chwilę się spóźnię na uczelnie a wtedy Krist mnie zabije-mówi ubierając kurtke i obierając swój telefon z jego rąk
-Zastanów się nad tym-krzyczy za nim gdy tej wyszedł
-Jasne P
-I tak wiem że tego nie zrobisz dlatego czas wziąść sprawy w swoje ręce Tumcial-mówi patrząc na wiadomość która wysłał sam do siebie z telefonu Singto
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
Trzy godziny później ubrany w swoje najlepsze ciuchy i wyglądający jak najgorętszy model wszedł do kawiarni. Rozglądnął się na boki i widząc kobietę machajaca do niego podszedł do niej.
-Witam jest..
-Wiem kim Pani jest więc proszę sobie darować ten wstęp bo dobrze wiem że zdarzyła Pani już tak zdobyć informacje o mojej osobie biorąc pod uwagę że odrazu mnie Pani rozpoznała jak tylko wszedłem do kawiarni-odparł przerywając jej i siadając na krześle ściągając okulary przeciwsłoneczne
-P'Off kawa z mlekiem jak zawsze?-pyta brunetka
-Z podwójnym nie spałem dziś zbyt dobrze Pan-mówi a dziewczyna kiwa głową i odchodzi
-Jestes tu znany?-pyta kobieta
-To moja kawiarnia no cóż będzie moja jak skończę studia ale fakt faktem pozostaje-odpowiada przyglądając się jej.
Musiał przyznać biologiczna matka Singto była atrakcyjna kobieta. Długie brozowe włosy spięte w koka u góry, mocny makijaż i wyrafinowany styl siedzenia mówił że jest to kobieta z wyższych sfer ale to nie robiło na nim wrażenia. Na codzień spotykał takie kobiety. Na codzień się z nimi użerał od małego dziecka także i z tą tu sobie poradzi.
-Nie jesteś zbyt młody na prowadzenie kawiarni?-spytała unosząc brew
-Oou ja jestem tylko właścicielem nie zajmuje się tym miejscem zbytnio w sumie robi to Pan czyli brunetka która miała Pani okazję spotkać przed chwilą oraz Meck ale dziś ma wolne. Ja osobiście na codzień studiuje oraz zajmuje się prowadzeniem biura fotograficznego razem z Pani synem
-Singto utworzył salon fotograficzny?
-Hmm? A nie on jest tylko jednym z głównych założycieli ale fakt jest taki że to jego małe dziecko a nie przepraszam Maew to jego dziecko. Zapomninam o tym głupim kocie. Dziękuję Pam
-P'Off przepraszam że ci przeszkadzam ale nie mogłam się dziś skontaktować ani z P'Singto ani P'Kristem a chciałam wam dać to razem ale no cóż przekażesz to chłopaką?-pyta podając mu kopertę
-Jasne co to?
-Bilety na wernisaż
-Będziemy na pewno wpisze to w nasz grafik-mówię a ona patrzy na mnie zdziwiona po czym kiwa głową
