Pov. Killer
Obudziłem się wcześniej niż zazwyczaj. Stwierdzam bez patrzenia na zegar, bo za oknem wciąż jest półmrok.
Nie usnę więc usiadłem i przetarłem twarz. Mój wzrok powędrował w bok. Dream śpi bliżej niż wczoraj, kiedy zasypialiśmy. Pewnie przez to co się działo w nocy.. Nie pamiętam dobrze, ale chyba miałem jakiś koszmar i Dream mnie uspokajał? Dokładnie za to pamiętam jak wręcz emanował takim ciepłem... To było to? Ta słynna "pozytywna aura"?
Mruknął cicho, mocniej wtulając twarz w kołdrę.. Zdałem sobie sprawę ,że się na niego gapiłem--
Lekko przechyliłem głowę. Wygląda tak spokojnie kiedy śpi. Bez żadnego sztucznego uśmiechu czy czegoś. Doskonale wiem ,że często go wymusza. Nie rozumiem go.
Przez kilka(naście?) kolejnych sekund nie odrywałem od niego wzroku. W końcu ześlizgnąłem się z łóżka i zbierając rzeczy do przebrania się udałem do łazienki. Raczej się nie obudzi, ale no..
Przed wyjściem wsunąłem jeszcze do kieszeni jeden z moich ulubionych noży i rzuciłem okiem na zegar. Jest 6:30-coś, mam czas.
Pov. Dream
Obudziło mnie zimno. Ziewnąłem przeciągle i otworzyłem oczy. Zaraz.. nie ma Killer'a..!
Poderwałem się do pozycji siedzącej i rozejrzałem. Nie ma też jego ubrań. Musiałem naprawę później twardo zasnąć skoro się nie obudziłem! I.. chyba nie poszedł już mordować.. prawda??
Oh, Nie..! Jest dobrze. zegar na ścianie wskazuje dopiero 6:42. Do otwarcia bariery zostało ponad pół godziny. Więc gdzie w takim razie jest?
Zszedłem z łóżka i je szybko zaścieliłem. Zsunąłem z siebie czarną, przydużą koszulkę, którą dostałem od Killer'a żeby nie spać w dziennych ubraniach, i ubrałem swoje rzeczy. Czuję jednak ,że już powoli zacząłem przesiąkać jego zapachem.. Lekko potrząsnąłem głową. Okej, jeszcze tylko buty i-
- Killer..? -zza drzwi dobiegł jakby zachrypły głos.
Zmroziło mnie. Kto to?? To.. brzmi jak Horror! Kroki zbliżają się do pokoju. Co mam zrobić?!
- Oh- -z moich ust wyrwał się zrozpaczony jęk. Rozejrzałem się i w ostatniej chwili udało mi się uciec za drzwi! Milimetry i uderzyłby mnie w głowę!
Wstrzymałem oddech. Słyszę jak przechodzi na środek pokoju, przez szparę między drzwiami i ścianą widzę jak się zatrzymuje. Odwrócił się tu! Zacisnąłem oczy.
- Hej, jesteś?? -jego głos i kroki są coraz bliżej. Jestem pewny ,że zaraz usłyszy to jak mi dusza wali!
Zaraz.. chyba wszedł do łazienki... Otwieram oczy. Tak, stoi w łazience. To moja szansa..!
Kiedy stoi tyłem otwieram szerzej drzwi. Okrążam je łukiem i wyślizguje się na korytarz najciszej jak mogę.. Kiedy tylko znikam z jego pola widzenia przyspieszam. Tak! Udało się! Teraz tylko nie dać się złapać..!
Zaczynam biec przez korytarz. Moje bose stopy są prawie niesłyszalne na dywanie biegnącym korytarzami. Muszę znaleźć Killer'a..
Pov. Killer
Zrobiłem sobie kawę. Czarną, jak dupa Nightmare'a. Która w ogóle godzina??
Patrzę na pękniętą tarczę naszego zegara który widział śmierć. Siódma. Ciekawe czy Dream już się obudził? Może powinienem sprawdzić? Lepiej żeby znowu nie szwędał się tutaj.
- Tu jesteś! -lekko zakrztusiłem się kawą.
- Kurwa, nie strasz! -wytarłem wierzchem dłoni usta. W wejściu do kuchni stał kurzyk.
CZYTASZ
Przeczucie [KillerxDream]
Fanfiction"Czułem się oszukany..." Strażnik pozytywności, kompletnie nie zdawał sobie sprawy ,że pomógł swojemu wrogowi, ale wkrótce to i tak miało stracić znaczenie. Granice pomiędzy wrogiem a przyjacielem miały zatrzeć się w wątpliwościach. Ale czy przekroc...
![Przeczucie [KillerxDream]](https://img.wattpad.com/cover/219476680-64-k978550.jpg)