6. Prochy

223 19 8
                                        

Pov. Killer
Wszedłem do pokoju a mój wzrok natychmiast powędrował na gwiazdka. Siedział na łóżku i właśnie kończył ubierać rękawy.

- A ty dokąd? -zamknąłem za sobą drzwi i się o nie oparłem. Zesztywniał po czym szybko podniósł na mnie wzrok.

- J-ja myślałem ,że mogę już iść.-w takim razie niespodzianka! Nie możesz.

Eh, cholera co ja mam z nim zrobić? Jak go zwiąże lub połamie nogi to no raczej nie będzie skory do gadania ani tym bardziej zostania. Nie może puki co odejść, bo resztę prawdopodobnie zgarną wkrótce a Dream dawałby im zbyt dużą przewagę. Eh... Potrzebuje jakiejś bardziej "humanitarnej" metody..

- Nie chcesz tutaj zostać dopóki nie wyzdrowiejesz?

- ...N-nie.. przepraszam. Ale to miejsce mnie niepokoi.-zacisnął dłonie na kolanach w piąstki.

Okej Killer, myśl. Jak możesz zatrzymać, nie wbrew woli, kogoś takiego jak on? Ugh... Spojrzałem na zegar.. do założenia blokady zostało jakieś niecałe pięć godzin.. no chyba ,że... Hm, jeżeli się nie mylę to nasz czarnodupy szef nie pozostawił by powodzenia misji w rękach kogokolwiek bez planu b więc.. tak! Założył na pokój blokadę! A to się da bardzo łatwo wykorzystać..

- Jesteś pewny ,że nie jesteś zbyt słaby aby się teleportować?

Pov. Dream
Czuję się dziwnie. O dziwo mój brat też nic mi nie zrobił. Zupełnie jakby mu nie zależało na tym czy tu jestem czy nie! To wszystko jest dziwne, a może to wszystko to podstęp? Nie mam pojęcia jednak nawet jeśli nie, odrobina ostrożności nie zaszkodzi.

- Jesteś pewny ,że nie jesteś zbyt słaby aby się teleportować? -podniosłem na niego wzrok. Przypatrywał się mi, jak zawsze, pustymi oczodołami.

- E-em.. -jego słowa mnie zaniepokoiły. Czuję się znacznie otępiały i bez sił ale żeby aż tak aby nie móc się teleportować?? Niepokój który czułem wzrósł tylko bardziej kiedy spróbowałem otworzyć portal. bezskutecznie!

Killer przyglądał mi się mrużąc jedno oko. Z jego oczu nie da się nic wyczytać przez co czuje się jeszcze mniej pewnie.

- N-nie mogę.. -poczułem jak zaczynam drżeć. Nie chcę tutaj zostawać! Na pewno to wykorzystają i coś zrobią!

- Hej weź się uspokój! Nightmare i tak ma na ciebie wyraźnie wyjebane więc możesz tu zostać na chwilę.

Faktycznie, mój brat zdaje się nie zwracać uwagi na moją obecność.. ale może o to chodzi?? Wie ,że będąc tutaj, w tak wielkim skupisku negatywnej energii wolniej się regeneruję co już zresztą sam zauważyłem? Będą mieli więcej czasu na zabijanie! Albo w ogóle mnie stąd nie wypuszczą.. Ale z drugiej strony Ink i Blue raczej nie za szybko mnie tu znajdą..

- No nie wiem..-ale zaraz, no tak!- A ty byś mnie nie mógł przeteleportować??

Jego oczy nieznacznie się rozszerzyły, chyba go to zdziwiło.

- Em.. wiesz.. jestem też zmęczony walkami i.. -urwał na chwilę rozmasowując kark.- Wiesz co? Przyniosę nam coś do jedzenia i wtedy cię teleportuje. Deal?

Chyba nie mam wyjścia a po posiłku się też szybciej regeneruje więc--

- Deal. -lekko się uśmiechnąłem, głównie aby nie wzbudzać podejrzeń ale o dziwo on odwzajemnił. Co prawda w swój specyficzny i przerażający sposób ale odwzajemnił.

Mam wrażenie ,że z światełkami w oczach wyglądałby znacznie przyjaźniej. Ciekawe dlaczego ich nie ma?

Odsunął sie od drzwi aby je otworzyć po czym szybko za nimi zniknął i zamknął je. Ponownie się rozejrzałem, jedynym światłem w pokoju było to wpadające przez okno po lewej stronie od wejścia. Podszedłem do niego powoli i wyjrzałem opierająca się o parapet. Na zewnątrz panował pochmurny dzień a ponad lasem unosiła się gęsta mgła przez którą miało się wrażenie ,że pasmo drzew nie ma końca. Czułem się przez ten widok tak bardzo mały i bezbronny.. Oparłem głowę o parapet i pozostałem tak dopóki nie usłyszałem dźwięku otwieranych drzwi. Szybko odwróciłem się do nich i postaci w nich stojącej.

Przeczucie [KillerxDream]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz