Było bardzo słonecznie, na niebie nie było prawie rzadnej chmurki a rudowłosa Max pakowała ostatnie drobiazgi do swojej walizki.
-IDZIESZ MAX!? - krzyknął chłopak Maxine
-JUŻ - odpowiedziała mu dziewczyna
Zamknęła walizkę, zapięła zamek po czym podniosła ją do pozycji pionowej i zaczęła ciągnąć ciężki przedmiot do wyjścia.
-To do kogo najpierw, Mike'a czy Dustina? - zapytał Lucas
-Do Mike'a, trzeba go uspokoić bo ciągle się derenwuje - oznajmiła Max
-Okej Maxuniu - zaśmiał się ciemnoskóry
-Jeśli jeszcze raz mnie tak nazwiesz to bądź gotowy na 7 zerwanie - dziewczyna rzuciła mu mordercze spojrzenie
-Ok, ok już tak nie powiem - powiedział chłopak
Chwycił swoją lepszą połówkę za rękę i otworzył drzwi. Promienie słońca od razu ogrzały parę. Było dość ciepło, ptaki śpiewały, krótko mówiąc było bardzo przyjemnie. Przez całą drogę rozmawiali o wszystkim o czym tylko można. W końcu dotarli do domu Wheelera przy którym stał Dustin z plecakiem powieszonym na dość dużej walizce.
-Hej - odezwał się przyjaciel
-Hej - powiedziała rudowłosa
-Siema! - krzyknął jej chłopak - Gdzie Mike?
-W domu, kończy się pakować - oznajmił bezzębny
-Kiedy książe Mike pantofel Wheeler ma zamiar się pokazać? - zapytała Maxine
-Powiedział, że będzie za 15 minut
~•~
-MAMO GDZIE JEST MOJA NIEBIESKA KOSZULKA - wydarł się młody Wheeler tak, że w całym domu dało się go usłyszeć
-NA SUSZARCE - odpowiedziała mu mama
Szatyn szybko podbiegł do suszarki i ściągnął z niej odzież, po czym wrócił do pokoju i włożył ją do walizki. Recę chłopaka bardzo się trzęsły i nie mógł złapać oddechu, ledwo co udało mu się zejść po schodach z ciężką walizką.
-Mike spakowałam ci jedzenie - pani Wheeler podało swojemu synowi pudełko w którym znajdowały się trzy kanapki z serem.
-Dzięki mamo - powiedział Mike
-Nie ma sprawy synku. A teraz idź, wszyscy na ciebie czekają - uśmiechnęła się kobieta i lekko pochnęła syna w stronę drzwi.
Szatyn otworzył je i zobaczył swoją siostrę i trzech przyjaciół gotowych do wyjazdu, czekających już tylko na niego.
-No proszę, proszę kto w końcu postanowił się pojawić - Skomentował Lucas
-Nie marudź - odpowiedział Wheeler i przewrócił oczami
-Ej - Nancy przeszkodziła im w rozmowie - Dajcie bagaże
Cała czwórka podała młodej dorosłej swoje walizki, po czym wsiadła do auta. Najpierw Dusin potem Max puźniej Lucas a na końcu Mike. Nancy usiadła na fotelu kierowcy, poprawiła lusterka, włączyła radio i ruszyła.
Podczas jazdy przyjaciele rozmawiali o tym jak bardzo tęsknią za Willem i El i o tym, że chcą się już z nimi zobaczyć. Droga bardzo im się dłóżyła. Mike zjadł dwie kanapki bo jedną dał Dustinowi, Max zasnęła na ramieniu Lucasa który oglądał widoki zza okna a Nanc co jakiś czas popijała wodę kierując autem.
Wszyscy chcieli już być na miejscu ale Byersowie nie mieszkali za blisko Hawkins, więc droga była dość długa.
W końcu po długiej, nudnej przejażdżce dotarli na miejsce. Zobaczyli duży dom który nie wyglądał tak jak ten w Indianie, był zupełnie inny przyjaciele spojrzeli na siebie zmieszani. Wszyscy wątpili, że tu właśnie mieszka rodzina Byersów.
Hej, kolejny rozdział postaram się wstawić jak najszybciej
Liczba słów: 480
CZYTASZ
I will always be here // byler
Fanfictionakcja dzieje się po 3 sezonie // El nadal czuję coś do Mike ale on tego nie odwzajemnia, a Will poznaje „new friend" Ps. to moja pierwsza książka i dopiero się uczę // UPSZEDZAM, PISAŁAM TO DAWNO TEMU! dział 1 jest z 2021, standardy były wtedy inne
